Nawrocki pójdzie na urlop w IPN? Poseł PiS nie ma wątpliwości. "Zasady są proste"
Karol Nawrocki to "kandydat obywatelski" na prezydenta. - Jestem gotowy zostać prezydentem, bo całe życie jestem z wami, jestem obok was, znam Polaków i rozumiem wasze potrzeby. Tak, jestem jednym z was, chcę zostać waszym prezydentem, bo wiem i rozumiem, że Polska, żeby mogła być, to musi być wielka - mówił w swoim przemówieniu kandydat i jednocześnie prezes Instytutu Pamięci Narodowej.
Przemówienie nie wszystkim się spodobało. - Wojtek Szacki napisał na platformie X, że dostał takiego SMS od posła PiS po przemówieniu Karola Nawrockiego: "Błaszczak przy nim to Obama" - cytowała w 'Poranku Radia TOK FM' Dominika Wielowieyska. Dziennikarka pytała swojego rozmówce - wiceszef klubu PiS Marcina Ociepę, jak podobało mu się przemówienie Nawrockiego.
- To pytanie to podwójna pułapka. Jeden i drugi potrafi bardzo dobrze przemawiać. Zestawiając z Rafałem Trzaskowskim kandydaturę Karola Nawockiego widać wyraźnie, że oczywiście Nawrocki ma pewne błędy techniczne do podciągnięcia do samych wyborów, ale pamiętajmy, że jest jeszcze sześć miesięcy do tychże. Natomiast Rafał Trzaskowski ma wady nieusuwalne. No i tym się różnią - stwierdził prezes Stowarzyszenia Odnowa.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Nawrocki na prezydenta. Urlop w IPN?
Wielowieyska zwróciła uwagę nas wpis, jaki w niedzielę pojawił się na profilu Instytutu Pamięci Narodowej na platformie X. Jak oceniła, był to wpis "sławiący Karola Nawrockiego jako kandydata na prezydenta". - Instytucja państwowa zaangażowała się w kampanię Prawa i Sprawiedliwości. To zgodne z prawem? - pytała.
- Zasady są proste: instytucje państwowe czy samorządowe nie są od promocji politycznej swoich liderów. I ubolewam, że Urząd Miasta Stołecznego Warszawy tak często posługuje się wizerunkiem prezydenta Trzaskowskiego, zawsze w okolicach kampanii wyborczych - odparł wymijająco Ociepa.
Gospodyni programu przytoczyła zapisy ustawy o IPN, w myśl których jego prezes nie może należeć do partii politycznej czy prowadzić innych zajęć zawodowych. - Karol Nawrocki z całą pewnością, jak się zacznie prawdziwa kampania wyborcza, powinien pójść na urlop z zajmowanego stanowiska. I to samo dotyczy Rafała Trzaskowskiego czy każdego innego kandydata na prezydenta - podkreślił wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.
Jak dodał, nie widzi "kolizji" między kierowaniem przez Nawrockiego IPN-em a jego startem w wyborach. - Nie można prowadzić działalności, której nie da się pogodzić z powagą urzędu. Przepraszam bardzo, start na urząd prezydenta Rzeczypospolitej to jest szalenie poważna sprawa - argumentował.
- Marszałek Sejmu też powinien pójść na urlop bezpłatny? - dopytywała Wielowieyska, bo startować w wyborach chce Szymon Hołownia. - Z całą pewnością. Jeżeli chce prowadzić kampanię wyborczą rzetelnie i jednocześnie sprawować urząd marszałka, jest to nie do pogodzenia. Urząd marszałka to nie jest tylko brylowanie w prezydium Sejmu - stwierdził Ociepa.
- Lech Kaczyński, będąc prezydentem Warszawy w 2005 roku, wziął urlop (startując w wyborach na prezydenta RP - red.)? - spytała Wielowieyska. - Nie wiem, ale rozmawiamy o tym, jak chcielibyśmy, żeby wyglądało państwo polskie - odpowiedział gość "Poranka Radia TOK FM".
- Nie spodziewałam się, że będzie pan tak krytykował Lecha Kaczyńskiego - skomentowała dziennikarka.
Zdjęcia z kryminalistami
Wielowieyska przypomniała, że Nawrocki fotografował się z "Wielkim Bu", zawodnikiem freak fightów związanym z gangiem sutenerów, a także z Grzegorzem H. pseudonim "Śledziu", przedstawiającym się jako nazista. - Nie zaszkodzą mu takie znajomości? - spytała.
- Karol Nawrocki jest wielkim patriotą, człowiekiem, który się świetnie sprawdził jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Jest człowiekiem, który stara się łączyć środowiska, jeśli chodzi o pamięć o polskiej historii, bohaterach. I sugerowanie, że mógłby w jakikolwiek sposób się identyfikować z ludźmi, którzy mają braki w wykształceniu, jeśli chodzi o to, czym był nazizm, jest moim zdaniem niesprawiedliwe - odpowiedział poseł Marcin Ociepa.