,
Obserwuj
Polityka

"Rok drożyzny Tuska". Kaczyński uderza w rząd, a Szydło i Błaszczak pokazują lodówkę

Marek Podmokły, Zakopane
5 min. czytania
02.01.2025 16:03
Liderzy PiS obwiniają rząd o drożyznę. Podczas konferencji prasowej Beata Szydło i Mariusz Błaszczak pokazali lodówkę z serduszkami Koalicji Obywatelskiej i produktami spożywczymi z informacja, o ile wzrosła cena każdego z nich.
|
|
fot. Filip Naumienko/REPORTER / Filip Naumienko/REPORTER
  • Jarosław Kaczyński wystąpił na konferencji prasowej i zaatakował rząd Donalda Tuska, oskarżając go o drożyznę. Mówili o tym także: Beata Szydło i Mariusz Błaszczak.
  • Kaczyński skrytykował również Donalda Tuska za wpis na temat wypłaty subwencji za kampanię wyborczą PiS przed wyborami z 2023 roku.
  • Prezes PiS uderzył również w prof. Antoniego Dudka za jego krytykę wobec Karola Nawrockiego.
  • Kaczyński zapowiedział również, że PiS nie poprze projektu nowelizacji, zgodnie z którym będzie można zawiesić mandat parlamentarzysty, wobec którego sąd zgodził się na tymczasowy areszt.

Kaczyński o PO: Władza celem samym w sobie

- Ten rok zaczyna się w specyficznej sytuacji. Ma ona wiele aspektów, ale chcemy skoncentrować się na jeden kwestii. Władza, która istniała w latach 2015-2023, potrafiła dbać o obywateli, była władzą dobrą. Mamy wrażenie, że dzisiejsza władza traktuje ją zupełnie inaczej - jest celem samym w sobie. W żadnym wypadku nie jest to władza, która dba o interesy społeczeństwa - tak pierwszą konferencję w tym roku zaczął prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Jak od razu dodał, zamiast tego jest drożyna, która odnosi się do bardzo wielu artykułów, w tym także artykułów pierwszej potrzeby, jak np. masło, które kosztuje już więcej niż 10 zł. Choć, jak zastrzegł, dotyczy to także nabiału, jajek, mięsa.

W jego ocenie cały ten rok będzie rokiem drożyzny. - To nie jest tak, że nie można było temu w żaden sposób zapobiec. Można było, można było utrzymać tarczę, można było utrzymać VAT, można było podjąć także różnego rodzaju inne działania - kontynuował prezes PiS.

'Rok drożyzny Tuska'. Lodówka Szydło i Błaszczaka

Obecni na konferencji Beata Szydło i Mariusz Błaszczak pokazali chwilę potem lodówkę pełną drożejących produktów. Były tam m.in. jajka, masło, filety drobiowe, pomidory, mleko, żółty ser. - To są fakty, z którymi trudno dyskutować. Coraz więcej Polaków jest coraz mniej uśmiechniętych, kiedy muszą płacić za zakupy. Tylko jeden człowiek jest ciągle uśmiechnięty i jest to Donald Tusk - mówiła Beata Szydło.

Przypomniała też, że na początku 2015 roku liderzy PiS spotykali ludzi, którzy mówili, że boją się o swoją przyszłość. - 10 lat minęło i ta sytuacja się powtarza. Wszystkie propozycje, które składa koalicja rządząca, mają swój koniec w tym roku. Drożyzna zaczyna być bardzo poważnym problemem. 60 proc. Polaków obawia się o swoją przyszłość w 2025 roku - podkreśliła.

PiS ma kłopot. Widać, że poparcie dla partii Kaczyńskiego znaczaco spadło

Mariusz Błaszczak zwrócił z kolei uwagę na rosnące ceny innych kategorii, w tym np. usług. - Rząd "koalicji 13 grudnia" przygotował nam niespodziankę. Ten rok to będzie rok drożyzny Tuska. Wzrost cen energii i gazu o 30 proc., wzrost liczby zaciąganych chwilówek o 50 proc. To rezultat nieudolnych rządów - podkreślił.

Kaczyński o prof. Dudku: Kiedy był młody, bardzo się mylił

Podczas konferencji Jarosław Kaczyński pytany o środki z subwencji dla PiS, odparł, że 'nie wpłynęły'.

Odwołał się przy tym do wpisu Donalda Tuska na portalu X, w którym premier stwierdził, że 'pieniędzy nie ma i nie będzie', dodając, że 'na jego oko tyle wynika z ustawy PKW'. - Okazuje się, to już powiedziano w mediach, że w tej chwili to oko to nowe źródło prawa. To dość specyficzna sytuacja - skomentował. Ocenił przy tym, że 'prawo w Polsce przestało obowiązywać' - To już nie jest łamanie praworządności - podkreślił.

Alkohol, energetyki i rogaliki. 'Sklepikarze w Hajnówce nie kryją, że zarabiają głównie na żołnierzach'

Prezes PiS odniósł się także do słów prof. Antoniego Dudka, który stwierdził, że Karol Nawrocki 'to jeden z bardziej niebezpiecznych ludzi, jacy pojawili się w polskiej przestrzeni publicznej'. - Nie mam powodu, żeby akurat odpowiadać na to, co sądzi pan profesor Dudek. Wiem tylko, że to jest człowiek, który w życiu - co prawda był wtedy młody, wtedy łatwiej się mylić, bo się nie ma doświadczenia - ale mylił się bardzo - odpowiedział Kaczyński.

Wskazał też, że czytał o jego wystąpieniach na konferencjach młodzieżówki komunistycznej z 1987 czy 1988 roku. - To znaczy z czasów, kiedy każdy rozgarnięty człowiek widział, że po prostu komunizm się wali. Wali się nie tylko w Polsce, ale co wtedy było bardzo istotne, bardzo ważne, wali się też w Związku Sowieckim - kontynuował. Jak ocenił od razu, 'trzeba by było być po prostu nie tylko niezbyt moralnym w tym wymiarze politycznym, ale także bardzo słabo rozgarniętym, żeby coś takiego robić'.

- Tyle mogę powiedzieć w tej sprawie. Nie warto ludzi, którzy wykazują się, powiedzmy sobie, tego rodzaju cechami - nawet jeżeli potrafią sprawnie pisać później książki, nawet nie najgorsze - się przejmować. Pan Dudek ma być może jakieś osobiste anse. W końcu to jest świat historyków, ale nie wiem - być może są jakieś inne przyczyny - dodał.

'To zupełne horrendum'

Podczas czwartkowej konferencji prasowej prezes PiS został zapytany także o projekt nowelizacji zmieniający zasady sprawowania mandatu posła i senatora; w projekcie chodzi o wprowadzenie możliwości zawieszenia mandatu parlamentarzysty, wobec którego sąd wydał zgodę na areszt tymczasowy.

'Wróżka obiecała, że jak jej kupi samochód, to mu powie, gdzie jest jego syn'

Kaczyński zadeklarował, że PiS nie poprze tego projektu, gdyż - jak przekonywał - jest on zupełnie sprzeczny z zasadą domniemania niewinności. - Człowiek nieskazany prawomocnie jest niewinny (...), fakt zastosowania środka zapobiegawczego, wszystko jedno, czy wolnościowego czy związanego z pozbawieniem wolności nie rozstrzyga o winie; to elementarne zasady całej kultury prawnej - oświadczył.

- Taką metodą można - poprzez usłużną prokuraturę i usłużne sądy (...) na przykład uchwalić nową konstytucję, odrzucić weto prezydenta itd. To jest jakieś zupełne horrendum (...). Plan (obecnej władzy - red.) jest już teraz zupełnie oczywisty: w Polsce po prostu ma nie być demokracji i praworządności, ma być w gruncie rzeczy dyktatura - ocenił prezes PiS.

Kaczyński został również zapytany o swój kontakt z posłem Romanowskim i o to, czy w ostatnim czasie z nim rozmawiał. W odpowiedzi przyznał, że nie może sobie przypomnieć, czy kiedykolwiek 'zamienił z nim zdanie'.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >