,
Obserwuj
Polityka

"Wojna totalna" między Trzaskowskim a Nawrockim. "Jeden hejcik średnio co 15 sekund"

2 min. czytania
15.05.2025 18:20
- Jest bardzo duży deficyt produkowania pozytywnego wizerunku. A wiemy po 2023 roku, że ten, kto produkuje więcej pozytywów na swój temat, a nie zajmuje się wyłącznie oczernianiem przeciwnika, ma większą szansę zdobycia sympatii - mówił w TOK FM Michał Fedorowicz z Res Futura.
|
|
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER / WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Już w niedzielę pierwsza tura wyborów prezydenckich. O miejsce w Pałacu Prezydenckich walczy 13 kandydatów. Jak mówił w TOK FM Michał Fedorowicz przed ostatecznym starciem 'najbardziej bombardowani' są Karol Nawrocki i Rafał Trzaskowski.

- Na odcinku Nawrocki-Trzaskowski następuje już wojna totalna. Średnio jeden tweet z hejcikiem na jednego i na drugiego powstaje co 15 sekund. Tak, jak tutaj rozmawiamy, cały czas idzie masowa produkcja komentarzy negatywnych - wskazał przewodniczący europejskiego kolektywu analitycznego Res Futura.

Zastrzegł przy tym od razu, że obaj kandydaci 'muszą jednak to ustać'. - Średnio na jeden pozytywny komentarz przypada osiem-dziewięć negatywnych komentarzy, przy czym większą (proporcję) ma troszkę Nawrocki z powodu mieszkania. Ale ta walka idzie łeb w łeb - dodał rozmówca Karoliny Lewickiej.

Wskazał też, że obaj kandydaci mają średnio 50-60 proc. negatywnych komentarzy, 20-25 proc. ironicznych, ok. 10 proc. pozytywnych - tych ostatnich 'w szczytowych momentach, jeżeli jest dobry dzień dla Trzaskowskiego czy Nawrockiego w granicach 25-30 proc.'. W ocenie gościa TOK FM oznacza to, że podobnie jak w 2023 roku tak i teraz mamy do czynienia z bardzo negatywną kampanią. - Obie strony w niezliczonych ilościach produkują hejt. Jest bardzo duży deficyt pozytywnego wizerunku. A wiemy po 2023 roku, że ten, kto produkuje więcej pozytywów na swój temat, a nie zajmuje się wyłącznie oczernianiem przeciwnika, ma większą szansę zdobycia sympatii - podkreślił Michał Fedorowicz.

Nawrocki 'nie doczekał nawet pierwszej tury'. 'Zrobił się taki incydent'

Pojedynek na to, kto jest większym wolnościowcem"

A pozostali kandydaci? Jak zauważył ekspert, ostatnie debaty przyniosły dwóch liderów wyszukiwań. To Adrian Zandberg i Sławomir Mentzen, wskazał. Ten pierwszy, jak mówił gość Karoliny Lewickiej, 'z perspektywy mediów społecznościowych w ostatnich dniach jest numerem jeden'. - Jeśli chodzi o TikToki, to jego przekazy są najbardziej widoczne - podkreślił Fedorowicz.

Rosną też zasięgi tak Sławomira Mentzena, jak i Grzegorza Brauna, bo odbiorcy mają głód idei, rozwiązań gospodarczych i politycznych, tłumaczył także. - Szczególnie młodszy elektorat szuka kompleksowego rozwiązania, nowego świata. Mentzen mocno się świeci w bańce Konfederacji. Tam jest pojedynek między nim a Braunem na to, kto jest większym wolnościowcem - podkreślił Michał Fedorowicz.

Traci natomiast Szymon Hołownia, bo przez półtora roku nie zbudował w rządzie 'bazy dystrybucyjnej'. - Polityka jest grą zespołową. Widać, że jeden kandydat nie da rady. To muszą być grupy, zrobione regiony. To wszystko dzisiaj szwankuje - skwitował w TOK FM.

'Mentzen nie będzie wystawiał się na pośmiewisko'. Jaki plan ma teraz Konfederacja?