,
Obserwuj
Polityka

Ile osób na marszach Trzaskowskiego i Nawrockiego? Ratusz nie poda danych. A policja?

2 min. czytania
25.05.2025 13:37
W niedzielę w południe rozpoczęły się w stolicy marsze zorganizowane przez sztaby kandydatów na prezydenta: Rafała Trzaskowskiego (KO) i popieranego przez PiS Karola Nawrockiego. Obie zostały zgłoszone na 50 tys. uczestników. Ile osób bierze w nich udział?
|
|
fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl / zrzuty ekranu z kanału Rafała Trzaskowskiego oraz Telewizji Trwam na YT

To pierwsza taka sytuacja po 1989 r., by w tym samym czasie w jednym mieście szły dwa marsze konkurujących ze sobą kandydatów na prezydenta.

Zwolennicy Trzaskowskiego przejdą z placu Bankowego na plac Konstytucji, a Nawrockiego - z ronda de Gaulle'a na plac Zamkowy.

W 'Wielkim Marszu Patriotów', zorganizowanym przez sztab Trzaskowskiego, udział biorą m.in. premier Donald Tusk, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, marszałek Sejmu, szef Polski 2050 Szymon Hołownia, wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat z Lewicy, a także zwycięzca niedawnych wyborów prezydenckich w Rumunii Nicusor Dan.

W konkurencyjnym marszu, 'Marszu za Polską' zwolenników Karola Nawrockiego, poza kandydatem na prezydenta udział biorą czołowi politycy PiS, w tym prezes Jarosław Kaczyński. "Pokażmy, że chcemy Polski ambitnej, dumnej, bezpiecznej. Bez cenzury i jednowładztwa Donalda Tuska" - pisał w mediach społecznościowych Nawrocki zachęcając do udziału w wydarzeniu.

Ile osób na marszach Trzaskowskiego i Nawrockiego? Policja zabrała głos

Ile osób na marszach Trzaskowskiego i Nawrockiego?

Obie manifestacje zgłoszone zostały na 50 tys. uczestników. Ile osób faktycznie bierze w nich udział nie wiadomo. Jak zapowiedziała rzeczniczka ratusza Monika Beuth, w niedzielę będzie podawać komunikaty o tym, jak przebiegają marsze, jak funkcjonuje komunikacja miejska i które ulice są zamykane. Ale, jak od razu zastrzegła, nie będzie podawać danych o frekwencji. Tłumaczy, że w ten sposób stołeczny ratusz chce uniknąć zarzutów o brak bezstronności w sytuacji, gdy na czele jednego z marszów idzie prezydent Warszawy.

Biuro prasowe policji, "nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, czy w niedziele poda liczby uczestników obu marszów", poinformowała stołeczna Wyborcza.pl.

- Każdy z obozów będzie przekonywać, że jego marsz był lepszy, bo był liczniejszy albo bardziej entuzjastyczny, albo bardziej patriotyczny. Przy czym nie ma znaczenia realna liczba uczestników, zawsze można dobrać kadr tak, żeby u siebie pokazać tłumy, a o konkurencji pustki - skomentował w rozmowie z "Wyborczą" dr hab. Olgierd Annusewicz z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.