,
Obserwuj
Polityka

"Rak wipleryzacji" w Konfederacji. Poseł Jacek Wilk przechodzi do Brauna

2 min. czytania
16.06.2025 19:06
Jacek Wilk, który przeszedł z Konfederacji do partii Grzegorza Brauna, tłumaczył w TOK FM, że w poprzednim ugrupowaniu "nie za bardzo mógł realizować swój program gospodarczy". Stwierdził też, że Konfederację "dotknął rak wipleryzacji".
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

 

  • Poseł Jacek Wilk dołączył do partii Grzegorza Brauna. Poseł opuścił klub Konfederacji;
  • W TOK FM wyjaśnił, dlaczego zdecydował się na kolejną zmianę barw. Przypomnijmy, że Wilk był w przeszłości posłem Kukiz'15;
  • Polityk był pytany, czy co sądzi skandalach wywoływanych przez Brauna, w tym ostatnio zniszczenie wystawy o LGBT+ w Sejmie.

 

Jacek Wilk, polityk związany do tej pory m.in. z partią KORWiN, Kukiz'15 i Konfederacją, dołączył w zeszłym tygodniu do Konfederacji Korony Polskiej, czyli do ugrupowania Grzegorza Brauna. Jak wyjaśniał w TOK FM, "są dwa zasadnicze powody" rozstania z Konfederacją.

- Zorientowałem się, że nie za bardzo mogę realizować swój program gospodarczy - zwłaszcza wolnościowy w dotychczasowej partii. Konfederacja - zwłaszcza ta część składowa, do której należałem, czyli Nowa Nadzieja, tak naprawdę odeszła od absolutnych fundamentów, które myśmy głosili przez mnóstwo lat - mówił w "Wywiadzie politycznym". Dodał, że chodzi "o odejście od podatków dochodowych, w ogóle reformę systemu podatkowego, przywrócenie równości gospodarczej i tak dalej". - Konfederacja przeszła na pozycje centrowe i godzi się na wiele kompromisów dla mnie niedopuszczalnych - powiedział rozmówca Macieja Kluczki.

Po drugie - jak mówił Wilk - "Konfederację dotknęła choroba, którą ja nazywam rakiem wipleryzacji". - Tam niestety postępuje coś w rodzaju wrogiego przejęcia. Cała doktryna sprowadza się teraz tam, żeby w przyszłym parlamencie do koalicji z PiS i zająć jakieś stanowiska rządowe - ocenił poseł.

"Protesty obywatelskie przybierają często różną formę"

Gość TOK FM został zapytany, co sądzi na temat zniszczenia przez Grzegorza Brauna w Sejmie wystawy poświęconej kwestiom LGBT+. Po tym europoseł otrzymał zakaz wstępu do budynku polskiego parlamentu.

Oni do Sejmu nie wejdą, zastąpi ich partia Brauna. Najnowszy sondaż

- Protesty obywatelskie przybierają często różną formę - stwierdził polityk. - A co by pan powiedział, gdyby na przykład ktoś chciał mieć wystawę, która by krytykowała LGBT? - zwrócił się do prowadzącego audycję. - Zadajmy sobie pytanie, czy Sejm jest miejscem na tego rodzaju różne ekspozycje - dodał.

- Grzegorz Braun rzeczywiście działa na granicy prawa. Czy naruszył prawo, to się okaże, dlatego że na moje oko, on uszkodził mienie o znikomej wartości - stwierdził Jacek Wilk.