,
Obserwuj
Polityka

Co Ziobro zyska dzięki komisji śledczej? "Piecze dwie pieczenie na jednym ogniu"

2 min. czytania
29.09.2025 14:46

Przesłuchanie Zbigniewa Ziobry przed komisją śledczą ds. Pegasusa doda mu medialnego tlenu - ocenił w TOK FM dr Tomasz Słupik. W opinii politologa Ziobro wykorzysta przesłuchanie nie tylko do tego, żeby przypomnieć o sobie wyborcom. 

Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro
fot. Wojciech Olkusnik/East News
  • Zbigniew Ziobro w końcu stanął przed komisją śledczą ds. Pegasusa. Udało się za dziewiątym razem. Ziobro został doprowadzony przez policję na posiedzenie komisji;
  • Politolog dr Tomasz Słupik skomentował w TOK FM, że Ziobro używa komisji dla instrumentalnych celów politycznych, starając się uniknąć konsekwencji prawnych i wzmocnić swój wizerunek wśród prawicowego elektoratu;
  • Ekspert podkreślił, że samo pojawienie się przed komisją może paradoksalnie przysłużyć się Zbigniewowi Ziobrze.

Zbigniew Ziobro w końcu został doprowadzony na posiedzenie komisji śledczej ds. Pegasusa. Skuteczna okazała się dopiero dziewiąta próba przesłuchania polityka.  Były minister sprawiedliwości i prokurator generalny powtórzył, że nie uznaje komisji śledczej.

Jak ocenił w TOK FM politolog dr Tomasz Słupik, Zbigniew Ziobro wykorzystuje komisję "dla czysto instrumentalnych celów".

- Piecze dwie pieczenie na jednym ogniu - podkreślił dr Słupik. Jak wytłumaczył ekspert z Uniwersytetu Śląskiego, Ziobro po pierwsze próbuje uciec przed konsekwencjami prawnymi, a po drugie - kieruje stosowny komunikat do swojego elektoratu. To wszystko w ramach "walki o dostęp do przysłowiowego ucha prezesa". - Przypomnę wymianę ciosów czy uprzejmości między Zbigniewem Ziobrą a Mateuszem Morawieckim, kiedy to Mateusz Morawiecki wyraźnie odciął się od Zbigniewa Ziobry w ramach obozu szeroko rozumianej prawicy - wskazał gość TOK FM.

Ziobro przed komisją. "Historia zatoczyła koło"

Dr Tomasz Słupik ocenił, że jeśli w ogóle powstanie raport komisji, to nie będzie on zawierał ciekawych wniosków. Większą nadzieję rozmówca Filipa Kekusza pokłada w działaniu prokuratury. Zwłaszcza, że w opinii eksperta prokurator generalny Waldemar Żurek "z dużą energią zabrał się do porządków w wymiarze sprawiedliwości".

Redakcja poleca

Dziennikarz TOK FM ocenił, że przesłuchiwanie Zbigniewa Ziobry przez komisję to "widowisko", które - po usunięciu w cień polskiej polityki z powodów zdrowotnych - może przydać się politykowi.

- Historia zatoczyła koło. Zbigniew Ziobro przecież wypromował się na komisji do spraw Rywina - przypomniał dr Słupik. Politolog dodał, że tamta komisja przemeblowała polską scenę polityczną i stworzyła ją taką, jaką mamy do dziś, z królującym od lat duopolem.

- Zbigniew Ziobro jest doświadczonym politykiem, wie, jak korzystać z narzędzi medialnych i strategii komunikacyjnych. Paradoksalnie, stawienie się przed komisją po wcześniejszej obstrukcji, doda mu medialny tlen - uważa komentator. 

Źródło: TOK FM