Celibat polskich księży. "Seks z kobietą jest grzechem, a seks z mężczyzną - słabością"
Są biskupi, którzy przymykają na to oczy i są tacy, którzy grożą księdzu wyrzuceniem i każą zakończyć związek. Ale właściwie polityka jest taka, że jeśli nie gorszysz, to rób, co chcesz, byleby nikt się nie dowiedział - mówił w podcaście "Tajemnice Kościoła" Marcin Wójcik, reporter "Dużego Formatu" i autor książki "Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu"
- W podcaście "Tajemnice Kościoła" w tokfm.pl reporter Marcin Wójcik wyjaśniał, że - wbrew temu co sądzi część duchownych - celibat oznacza nie tylko bezżeństwo. "Ksiądz może złamać celibat, umawiając się na randkę z kobietą, nawet jeśli ta nie zakończyła się kolacją i pozostaniem na noc" - tłumaczy autor książki "Celibat. Opowieść o miłości i pożądaniu";
- Według badań nieżyjącego już prof. Józef Baniaka z UAM w Poznaniu, 60 proc. księży było lub jest w związkach z kobietami, a większość chciałaby mieć rodzinę;
- Jak przypomniał Marcin Wójcik, celibat w Kościele katolickim nie jest dogmatem, lecz regulacją prawną. "Nie znajduje argumentu, żeby był nadal podtrzymywany" - przyznał.
Celibat to - zgodnie z zgodnie z kościelną definicją - dobrowolne, dozgonne zobowiązanie osób duchownych do życia w bezżeństwie oraz wstrzemięźliwości seksualnej. Co, oprócz zakazu zawarcia małżeństwa, oznacza to w praktyce? - Ksiądz nie może oglądać pornografii, odpada masturbacja i myśli seksualne - wymieniał w podcaście tokfm.pl "Tajemnice Kościoła" Marcin Wójcik, reporter "Dużego Formatu" i autor książki "Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu". Jednak, jak wynika z jego licznych rozmów z księżmi, część duchowieństwa stosuje się tylko do zasady bezżeństwa. - Ksiądz może złamać celibat, umawiając się na randkę z kobietą, nawet jeśli ta nie zakończyła się kolacją i pozostaniem na noc - wyjaśniał rozmówca Marty Zdanowskiej.
"Ksiądz zakochuje się w mężatce, mężatka zakochuje się w księdzu"
Ile dowiadują się przyszli kapłani o celibacie na etapie seminarium? - Seminarium seminarium nie jest równe, a formacja seminaryjna zależy od danego biskupa, który nadaje ton. (...) Chłopak, który po maturze czy po studiach idzie do seminarium ma już zakodowane, że celibat jest wpisany w drogę, którą wybiera. A później w seminarium ten celibat jest wtłaczany w konfesjonale, w takim duchowym poradnictwie. (...) W seminariach są też konferencje, które dotyczą czystości seksualnej. Ale znam taką historię, gdzie ojciec duchowy mówił klerykom: "Jeśli pojedziesz do kochanki, to lepiej, żebyś się rozbił na pierwszym lepszym drzewie". Nie jest to dojrzałe, prawda? - pytał retorycznie gość tokfm.pl.
Bywa, że księża wiążą się z mężatkami. - To naprawdę nie jest rzadka sytuacja, że ksiądz zakochuje się w mężatce, a mężatka zakochuje się w księdzu. To dzieje się w pokoju nauczycielskim, w grupach parafialnych. I to jest problem, bo ksiądz rozbija rodzinę - wskazał Marcin Wójcik.
Jak podkreślił autor reportażu "Celibat", księża tworzą związki zarówno z kobietami, jak i mężczyznami. Jednak, co zaskakujące, dla niektórych duchownych związek z mężczyzną nie jest złamaniem zasad. - Kiedyś od jednego z księży usłyszałem, że seks z kobietą jest grzechem, a seks z mężczyzną - słabością - przytoczył rozmówca Marty Zdanowskiej.
Marcin Wójcik zauważył, że homoseksualnym klerykom gotowym na złamanie celibatu sprzyja życie w seminarium, w którym przecież żyją tylko mężczyźni. Co z pozostałymi? - Są klerycy, którzy tworzą związek z kobietą na zewnątrz. Jest to oczywiście utrudnione, ale to nie musi być związek seksualny - to może być tylko bliskość. Klerycy nierzadko korespondują z kobietami, z koleżankami z liceum. Nie zawsze udaje im się odciąć od dawnych miłości. (...) Ciągle się zastanawiają, czy aby na pewno to jest ta droga. (...) Często problemem dla księdza są rodzice. Znam niejednego księdza, który powiedział, że nie odejdzie, bo nie może tego zrobić swojej matce, że odejdzie dopiero po jej śmierci. W Polsce wciąż jest jakieś piętno księdza, który odchodzi - mówił gość podcastu "Tajemnice Kościoła".
"Ludzie będą gadać. To może być najdotkliwsza kara"
Ilu księży w Polsce złamało celibat? W oficjalnych statystykach Kościoła próżno szukać odpowiedzi na to pytanie, jednak kilkanaście lat temu badań na ten temat dostarczył prof. Józef Baniak (1948-2023), socjolog religii z wydziału teologicznego Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Marcin Wójcik przypomniał te dane. - 60 proc. księży jest lub było w związku z kobietami, 53,7 proc. księży chciałoby mieć własne rodziny, 68 proc. tych, którzy odeszli ze stanu duchownego, porzuciło kapłaństwo z powodu celibatu, a 78 proc. byłych księży chciałoby być nadal księżmi i jednocześnie mężami. Czyli prawie 80 proc. księży chciałoby mieć rodzinę - podsumował.
Gdy o ustaleniach prof. Baniaka zrobiło się głośno, jego badania spotkały się z oskarżeniami o błędy metodologiczne, a wydział teologiczny UAM zerwał z nim współpracę. "Po jakimś czasie biskup poznański powiedział mi, że przegiąłem. Odpowiedziałem, że przecież znał tematykę moich badań, znał ich wyniki, wtedy nikomu one nie przeszkadzały. Odparł, że dopóki przeznaczone były dla wąskiego, zamkniętego grona, nie sprawiały problemu" - opisywał socjolog w wywiadzie z portalem NaTemat z sierpnia 2012 roku.
Z mniej przykrymi konsekwencjami spotykają się księża, którzy zostali przyłapani na łamaniu celibatu. - Takiego księdza mogą spotkać kary kościelne, ale bardzo wiele zależy od biskupa. Są biskupi, którzy przymykają na to oczy i są tacy, którzy grożą księdzu wyrzuceniem i każą zakończyć związek. Ale właściwie polityka jest taka, że jeśli nie gorszysz, to rób, co chcesz, byleby nikt się nie dowiedział. Poza tym nie jest tak prosto wyrzucić księdza. Biskupi nie chcą zgłaszać do Watykanu, że ich ksiądz łamie celibat i trzeba go wyrzucić. Księży jest coraz mniej, a biskupi nie chcą pozbywać się nagle człowieka, w którego inwestowali przez sześć lat - za formację płaci diecezja, a klerycy płacą na to grosze. Jedyną karą dla księdza może być to, że ludzie będą gadać. To może być chyba najdotkliwsza kara za złamanie celibatu - stwierdził reporter "Dużego Formatu".
Kościół katolicki bez celibatu? "Da się to zrobić"
Co ciekawe, pierwszy papież - św. Piotr, a także jego liczni następcy, mieli żony. Obowiązkowy celibat dla księży w Kościele katolickim został ostatecznie usankcjonowany prawnie w XII wieku. Główną przyczyną była obawa przed dziedziczeniem majątku kościelnego przez dzieci duchownych.
Jak zwrócił uwagę Marcin Wójcik, gdyby Kościół katolicki zniósł celibat, kwestię dziedziczenia przez dzieci księży dałoby się uregulować prawnie. Przykładem tego są, mogący zawierać małżeństwa, księża prawosławni. - Żony i dzieci księży prawosławnych nie dziedziczą majątku kościelnego. Aczkolwiek Kościół prawosławny jest liczebnie stosunkowo mniejszy od katolickiego, gdzie są plebanie z nawet dziesięcioma księżmi. Nie wyobrażam sobie, by na tych plebaniach zmieścić jeszcze dziesięć rodzin. Wymagałoby to więc jakiegoś rozwiązania logistycznego, ale da się to zrobić. Na przykład księża mogliby mieszkać na terenie parafii, w bloku, a na plebanii mógłby być tylko proboszcz z rodziną - analizował gość Marty Zdanowskiej.
W Kościele katolickim celibat nigdy nie był formułowany jako dogmat, lecz jedynie regulacja prawna. Dlaczego więc nadal obowiązuje? - Nie znajduję argumentu, żeby celibat był nadal podtrzymywany. (...) Papież może znieść celibat jednym podpisem. Taka ciekawostka - ksiądz Józef Tischner mawiał, że podczas popołudniowej drzemki można go budzić w dwóch sytuacjach - gdyby dzwonił Ojciec Święty i gdyby zniesiono celibat - powiedział Marcin Wójcik dla tokfm.pl.
Źródło: tokfm.pl, Na Temat