Kierowca autobusu wjechał na czerwonym. Utknął pod rogatkami
Kierowca MPK w Łodzi, prowadząc autobus wypełniony pasażerami, utknął na przejeździe kolejowym pod opuszczającym się szlabanem. Film z tego zdarzenia opublikowały PKP Polskie Linie Kolejowe. MPK poinformowało o powołaniu komisji do wyjaśnienia tej sprawy. Postępowanie prowadzi też policja.
Z tego artykułu dowiesz się:
- co się wydarzyło w Łodzi;
- jakie mogą być konsekwencje dla kierowcy?
- jak na niebezpieczne zdarzenie zareagowało łódzkie MPK?
O miejskim autobusie, który utknął w czwartek po południu na przejeździe kolejowym przy ul. Edwarda w Łodzi, poinformowały Polskie Linie Kolejowe. Film z kamer monitoringu na przejeździe PLK opublikowały w swoich profilach na portalach społecznościowych.
"To kolejna już w tym tygodniu sytuacja, kiedy zawodowy kierowca ignoruje przepisy ruchu drogowego. Na przejeździe kolejowo-drogowym przy ul. Edwarda kierowca miejskiego autobusu wjechał na przejazd po włączeniu czerwonego światła na sygnalizatorze. Kierowca zatrzymał się w strefie zagrożenia, a na dach autobusu opuściły się rogatki! To sytuacja, która nigdy nie powinna się wydarzyć, szczególnie z udziałem zawodowego kierowcy przewożącego pasażerów. W wyniku takiego zachowania kierowcy doszło do paniki wśród pasażerów, którzy zaczęli uciekać z autobusu" - napisały PLK w komunikacie.
Dodały, że w tym przypadku "kierowca miał możliwość wycofania autobusu, a - co widać na nagraniu z monitoringu - kierowca samochodu znajdującego się za autobusem pozostawił wystarczająco dużo miejsca do wykonania manewru. Zamiast tego autobus pozostał pod rogatkami, a pasażerowie zostali wypuszczeni w bezpośrednim sąsiedztwie torów".
Kierowca z 30-letnim stażem odsunięty od obowiązków. "Niedopuszczalna sytuacja"
Młodszy aspirant Mateusz Piliński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi w rozmowie z PAP powiedział, że o zdarzeniu na przejeździe policjanci z Łodzi dowiedzieli się w piątek, bo w czwartek, kiedy doszło do niebezpiecznej sytuacji, nie było żadnego zgłoszenia.
- Kiedy film z monitoringu dotarł do nas, został przekazany policjantom z Wydziału wykroczeń i przestępstw w ruchu drogowym Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Funkcjonariusze z tego wydziału prowadzą czynności wyjaśniające, dotyczące tego zdarzenia - powiedział Piliński.
Dodał, że za wjazd na przejazd kolejowy przy włączonym czerwonym świetle grozi 2 tys. zł mandatu i 15 punktów karnych, a jeśli policjanci zakwalifikują wykroczenie kierowcy jako zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, sprawa może trafić do sądu i to on rozstrzygnie o odpowiedzialności karnej kierowcy.
Piotr Wasiak, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Łodzi w rozmowie z PAP potwierdził, że w czwartek ok. godz. 15 kierowca autobusu linii 58B wjechał na przejazd kolejowy i tam utknął pod opuszczającym się szlabanem.
- Sytuacja, do której doszło, jest niedopuszczalna. Powołany został specjalny zespół do zbadania zdarzenia. Niezwłocznie zgłosiliśmy to także odpowiednim służbom - policji oraz PLK. Ze wstępnej oceny monitoringu wynika, że mimo zaistniałej sytuacji nie było zagrożenia dla pasażerów. Do czasu wyjaśnienia sprawy kierowca został odsunięty od prowadzenia pojazdów MPK - powiedział Wasiak.
Dodał, że autobus prowadził doświadczony kierowca z 30-letnim stażem, który w czasie całej swojej pracy nie miał na koncie żadnego poważnego wykroczenia.
Posłuchaj:
Źródło: TOK FM