,
Obserwuj
Dolnośląskie

Grzegorz Braun na uroczystej gali we Wrocławiu? Urząd marszałkowski stawia ultimatum

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
12.12.2025 14:39

Urząd Marszałkowski Dolnego Śląska zagroził zablokowaniem niedzielnej gali kończącej katolicki Międzynarodowy Festiwal Filmów "Maksymiliany" we Wrocławiu, jeśli pojawiłby się na niej europoseł Grzegorz Braun - poinformowała "Gazeta Wyborcza". Wcześniej, poza festiwalowym konkursem, prezes skrajnie prawicowej Konfederacji Korony Polskiej pokazał film "Gietrzwałd 1877. Wojna światów", którego jest współautorem.

Grzegorz Braun na festiwalu "Maksymiliany" we Wrocławiu
Grzegorz Braun na festiwalu "Maksymiliany" we Wrocławiu
fot. Krzysztof Kaniewski/REPORTER
  • "Czujemy się oszukani przez organizatora" - powiedział "GW" Jarosław Perduta z wrocławskiego ratusza, komentując udział Brauna i Międlara w "Maksymilianach";
  • Organizatorzy zapewnili, że Braun nie pojawi się na gali finałowej, choć obecność Międlara pozostaje prawdopodobna;
  • Organizatorzy "Maksymilianów" zapewnili, że festiwal jest "wydarzeniem apolitycznym".

10 grudnia w ramach Międzynarodowego Festiwalu Filmów "Maksymiliany" odbyła się projekcja filmu dokumentalnego Grzegorza Brauna i Włodzimierza Skalika pt. "Gietrzwałd 1877. Wojna światów". Oprócz Brauna w festiwalu wziął udział Jacek Międlar - były ksiądz w przeszłości skazany za nawoływanie do nienawiści na tle wyznaniowym i narodowościowym. Festiwal współfinansują miasto Wrocław i Urząd Marszałkowski. Urząd - jak przyznał rzecznik marszałka Michał Nowakowski - "nie miał wiedzy" o obecności Brauna i Międlara na wydarzeniu.

Redakcja poleca

Albo Braun, albo gala. "Czujemy się oszukani przez organizatora"

12 grudnia o godz. 19.00 w Dolnośląskim Centrum Filmowym ma odbyć się uroczysta gala kończąca "Maksymiliany". Urząd Marszałkowski postawił organizatorom ultimatum. "Zapowiedzieliśmy, że jeśli Grzegorz Braun miałby się pojawić na gali kończącej festiwal, to nie wyrazimy zgody na zorganizowanie jej w Dolnośląskim Centrum Filmowym" - powiedział Nowakowski w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Jak dodał, organizatorzy zapewnili go, że Brauna na gali nie będzie.

"Decyzja organizatorów o zaproszeniu na tegoroczny festiwal panów Brauna i Międlara, z uwagi na głoszone przez nich poglądy i prezentowane zachowania jest oczywistym zaprzeczeniem deklarowanych idei i celów. W tym sensie czujemy się dziś oszukani przez organizatora, który nigdy nas nie poinformował o swoich zamiarach" - podkreślił Jarosław Perduta, dyrektor Departamentu Kultury i Sportu Urzędu Miasta.

Jednocześnie potwierdzono, że na wydarzeniu prawdopodobnie obecny będzie Jacek Międlar, ponieważ jego film "Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach" - w przeciwieństwie do filmu Brauna - znalazł się w konkursie i walczy o nagrodę. "Jacek Międlar nie raz stawał przed sądem za mowę nienawiści - radykalny antysemityzm. Był współorganizatorem wrocławskiej demonstracji, podczas której spalono kukłę żyda. Można go kojarzyć z takimi hasłami jak 'raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę' czy 'na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści' ewentualnie 'śmierć wrogom Ojczyzny'" - przypomina "GW".

Redakcja poleca

Organizator "Maksymilianów": Nie zajmujemy się oceną poglądów twórców

Sprawę udziału Brauna i Międlara na katolickim festiwalu filmowym nagłośnił dolnośląski KOD. "Komitet Obrony Demokracji stara się powstrzymać wizytę reprezentującego poglądy neofaszystowskie i antysemickie europosła Brauna w naszym mieście" - przekazał Krzysztof Niciejewski, przewodniczący regionu KOD Dolny Śląsk.

Organizatorzy festiwalu zabrali głos, publikując komunikat na swojej stronie internetowej. "Festiwal jest wydarzeniem apolitycznym. Organizatorzy nie zajmują się oceną poglądów osobistych twórców filmowych, lecz ich dzieł, przesłania oraz wartości, jakie niosą one widzom. W naszej historii gościliśmy autorów z różnych zakątków świata - m.in. z Niemiec, Włoch, Izraela, Armenii, Ukrainy, USA, Turcji, Brazylii czy Rosji - prezentujących odmienne tradycje i wrażliwości religijne, kulturowe, a zapewne także polityczne. I to właśnie w tej różnorodności widzimy wartość spotkania" - przekazano w oświadczeniu podpisanym przez Piotra M. Pietrusa, dyrektora 40. MFF Maksymiliany 2025 oraz prezesa zarządu Fundacji Vide et Crede im. św. Jana Pawła II.

Posłuchaj:

Źródło: "Gazeta Wyborcza"