Wałbrzych. Uchodźcy z Ukrainy przywożą ze sobą psy i koty. Potrzebne klatki i kontenery
Potrzebne są klatki i kontenery dla kotów i psów, z którymi przyjeżdżają uchodźcy z Ukrainy - apeluje Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza OSP Wałbrzych. Akcesoria dla zwierząt można przynosić do punktów zbiórek.
Wielu uchodźców, uciekając przed wojną, zabrało swoje zwierzęta, głównie psy i koty. - Traktują je jak członków rodziny. Czasami przez kilka dni niosą na rękach. My, jako strażacy ratownicy pracujący z psami, rozumiemy to. Też nie zostawilibyśmy swoich zwierząt w miejscu, gdzie jest wojna - mówi Tomasz Kwiatkowski, prezes Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej OSP Wałbrzych.
Osoby chcące udzielić schronienia uchodźcom w Wałbrzychu - w ankiecie kwaterunkowej - zaznaczają, czy mogą to być rodziny, które przywiozły ze sobą psa lub kota. Uchodźcy znajdują jednak pomoc w różnych miejscach - także zakwaterowania zbiorowego, np. w halach sportowych. W takich miejscach, jak mówi nasz rozmówca, zwierzęta nie mogą swobodnie przebywać, bo nie pozwalają na to przepisy sanitarne.
- Zauważając ten problem, zwróciliśmy uwagę, że potrzebne będą wydzielone miejsca, w których to zwierzę będzie mogło bezpiecznie w kontenerze przebywać - mówi Kwiatkowski. - Kontener czy klatka nie jest niczym strasznym dla zwierzęcia. To jest miejsce, w którym może czuć się bezpiecznie, to jego azyl. Stąd nasz apel o dostarczenie do miejsca zbiórek kontenerów i klatek - dodaje.
Pomoc dla psów ratowników w Ukrainie
Ucieczka przed wojną, długa podróż i pojawienie się w nowym miejscu również dla zwierzęcia jest niezwykle stresujące. - Przejmują one też emocje swoich właścicieli, co w tej sytuacji jest dodatkowym obciążeniem, dlatego przyjście im z pomocą jest też teraz ważne - mówi Tomasz Kwiatkowski, deklarując także swoje wsparcie grupom poszukiwawczym w Ukrainie.
- Chętnie przyjmiemy też inne akcesoria dla zwierząt: obroże, smycze czy karmę - apeluje nasz rozmówca. Jako Grupa Poszukiwawczo -Ratownicza pragniemy też nieść pomoc tym zwierzętom, które zostały w Ukrainie, szczególnie psom służbowym, które teraz pracują w bardzo trudnych warunkach, szukając pod gruzami ludzi. Chcemy wesprzeć w tej kwestii naszych kolegów, strażaków z Ukrainy - deklaruje.
Ukraińcy nie oddają zwierząt do schroniska
W schronisku dla zwierząt w Wałbrzychu nie obserwuje się zwiększonej liczby czworonogów. - Ludzie nie po to wiozą psa czy kota, czasem w trudnych warunkach, po kilkaset kilometrów, żeby się z nim rozstawać. Zwierzę może mieć kojący wpływ na emocje uciekających - mówi Michał Niewiadomski, kierownik schroniska.
Schronisko nie dysponuje specjalnymi miejscami dla zwierząt z Ukrainy. - Ale oczywiście, jeśli będzie potrzeba przygarnięcia zwierzaka, to pomożemy - deklaruje Niewiadomski.
Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj