,
Obserwuj
Dolnośląskie

Dni "Samotni" są policzone? Nie ma żadnych "konkretnych zarzutów", ale jest "światełko w tunelu"

3 min. czytania
06.08.2023 14:39
"Samotnia" w Karkonoszach znów jest w opałach, a to za sprawą kontrowersyjnego przedsiębiorcy z Karpacza. Stanowisko prezesa Grzegorza Błaszczyka jest niejasne, a miłośnicy gór podpisują petycję. - Warto, aby pan prezes na nią popatrzył i wziął pod uwagę - powiedział w TOK FM Mateusz Kurdziel z akcji "Ratujmy Samotnię".
|
|
fot. Mieczysław Michalak / Agencja Wyborcza.pl

Przyszłość istniejącego od 57 lat legendarnego schroniska "Samotnia" im. Waldemara Siemaszki stanęła pod znakiem zapytania. Prezes spółki Sudeckie Hotele i Schroniska PTTK Grzegorz Błaszczyk bez podania konkretnych przyczyn odrzucił ofertę na przedłużenie umowy dzierżawy, którą złożyły Sylwia i Magda i Siemaszko - żona i córka legendarnego ratownika TOPR.

To nie pierwszy raz, gdy nad "Samotnią" zawisły czarne chmury. Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze już raz chciało zerwać umowę dzierżawy z rodziną Siemaszków w 2013 roku. W wyniku medialnej presji umowę jednak przedłużono.

Zarówno tym, jak i poprzednim razem prawdopodobną przyczyną niechęci PTTK wobec dotychczasowych dzierżawczyń jest Artur Domański - karpacki przedsiębiorca i jedyny konkurent rodziny Siemaszków. Turyści nie chcą Domańskiego w "Samotni" choćby ze względu na inne, kontrowersyjne inwestycje w Karpaczu. Przykładowo, w prowadzonej przez Domańskiego restauracji w Karpaczu właściciel wystawił nagie figury diabłów i diablic z olbrzymimi genitaliami. Miłośnicy "Samotni" w jej obecnym kształcie boją się, że nowy dzierżawca oszpeci i ich ukochane schronisko.

 

Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza" Grzegorz Błaszczyk jeszcze nie zdążył podpisać umowy ani z Domańskim, ani z rodziną Siemaszków. Jakie zastrzeżenia do pani Sylwii i pani Magdy ma prezes PTTK? To pytanie w TOK FM zadano Mateuszowi Kurdzielowi z akcji "Ratujmy Samotnię". - Pan Błaszczyk twierdzi, że się z nimi nie dogadywał, a z drugiej strony, gdy "Gazeta Wyborcza" zapytała o tę samą kwestię Jerzego Kapłona, przełożonego pana Błaszczyka i prezesa Zarządu Głównego PTTK, odpowiedział on, że żadne zapisy w umowie nie zostały zakwestionowane. Także my sami już nie wiemy, o co chodzi. Pan Błaszczyk nie formuje żadnych konkretnych zarzutów, tylko mówi ogólnikami - komentował gość "Pierwszego Śniadania w TOK-u".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Dla rodziny Siemaszków to "turysta jest ważny"

Gość TOK FM nie widzi powodów, dla których "Samotnię" należałoby odebrać dotychczasowym dzierżawczyniom. - Czynsz był wpłacany do PTTK, część gastronomiczna była prowadzona. Poza tym to jest miejsce, gdzie jest dostępna jedyna darmowa toaleta, co też warto doceniać - panie mogłyby wprowadzić opłatę za toaletę, ale nie chcą, bo turysta jest ważny. Pomimo tego, że czynsz wynegocjowany 10 lat temu nie był najniższy, to gdy po jakimś czasie zatrzymałem się w Karpaczu, by coś zjeść i potem poszedłem do "Samotni", okazało się, że ceny tam były niższe niż w Karpaczu. A przecież cała logistyka dostarczenia i przygotowania posiłków jest w "Samotni" dużo trudniejsza - wyliczał Mateusz Kurdziela.

Rodzice-dyktatorzy na szlakach. 'Oni się cieszą, a dziecko już nigdy w góry nie wróci'

W obronę "Samotni" zaangażowały się osoby po obydwu barykadach sceny politycznej, to zarówno m.in. były sekretarz premiera Morawieckiego Andrzej Pawluczek, wiceprezydent NBP Adam Lipiński, jak i Piotr Borys z Platformy Obywatelskiej. Po stronie rodziny Siemaszków stanęli ponadto himalaiści Krzysztof Wielicki i Piotr Pustelnik, a także dziennikarze Marcin Meller i Michał Nogaś. - Mamy listę kilkudziesięciu nazwisk, które to poparcie wyraziły, ale przede wszystkim jest cała społeczność - petycję podpisało ponad 40 tys. osób. Warto, aby pan prezes też na nią popatrzył i wziął pod uwagę - powiedział Mateusz Kordziel w rozmowie z Piotrem Maślakiem.

Gość TOK FM jedyne "światełko w tunelu" widzi w ostatniej wypowiedzi prezesa Błaszczyka, który zadeklarował możliwość powrotu do negocjacji. Jeżeli Sylwia i Magda Siemaszko stracą "Samotnię", będą musiały opuścić schronisko we wrześniu.