Dorośli z ADHD. Ciągle się nudzą i wiecznie są zajęci. "Tak wygląda nasza rzeczywistość"
ADHD to zespół nadpobudliwości psychoruchowej, który często występuje z deficytem uwagi. Diagnozy przeprowadza się od lat - głównie u dzieci, choć coraz więcej diagnoz dostają też dorośli. We Wrocławiu działa Fundacja Ponad Schematami, która wspiera właśnie takich ludzi.
Prezeską fundacji jest Agnieszka Halikowska, która sama usłyszała diagnozę już w wieku dorosłym. Jak mówi, teraz stara się walczyć ze stereotypami. Podkreśla, że neuroróżnorodność ma w sobie wiele paradoksów, które - teoretycznie - wzajemnie się wykluczają, ale w praktyce niejednokrotnie dopełniają. Na przykład wiele osób z ADHD wychodzi z założenia, że ciągle się nudzą, a jednocześnie wiecznie są czymś zajęte. - To brzmi jak sprzeczność, ale tak wygląda nasza rzeczywistość. Z jednej strony jest poczucie nudy i ciągła potrzeba stymulacji, a z drugiej myśli przeskakują nieustannie. W naszych głowach rodzą się coraz to nowe pomysły na aktywności, chcielibyśmy cały czas coś robić - opisuje Halikowska.
Osoby z ADHD chcą działać w wielu obszarach naraz albo wykazują się hiperskupieniem na przykład na czymś, co jest ich pasją. - Wtedy są w stanie dokonywać rzeczy, można powiedzieć, niemożliwych. Ale ja zawsze powtarzam, że to się nie odbywa bezkosztowo. Kiedyś na szkoleniu usłyszałam, że osoby z ADHD są jak "konie pociągowe", bo mają siły na wszystko. Nie lubię tej narracji o supermocach i korzystania z potencjału tych osób. To wykorzystywanie ich zasobów w sposób, który nie jest zrównoważony - opisuje nasza rozmówczyni.
I podkreśla, że za wykorzystaniem tych supermocy w krótkim czasie idzie ogromne wyczerpanie energetyczne i emocjonalne. - Pracodawcy często nie biorą pod uwagę, że taki pracownik może się znaleźć na skraju wyczerpania - przestrzega nasza rozmówczyni. Podaje swój przykład. Jeśli przez dwa dni prowadzi szkolenia, które bardzo ją angażują, to kolejne dni musi odpocząć - wtedy pracuje z domu, na spokojnie. - To daje mi zdrowy balans. Dlatego w mojej opinii lepiej poznać diagnozę i wiedzieć, z czym się mierzymy - tłumaczy.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Jak podkreśla Halikowska, w społeczeństwie ADHD często definiowane jest jako brak umiejętności koncentracji. - To jeden ze stereotypów. Bo nie jest tak, że osoby z ADHD nie potrafią się skoncentrować. Chodzi bardziej o to, że ich uwaga podzielona jest na tyle różnych wątków, że czasami trudno ją ukierunkować tam, gdzie powinna być - mówi prezeska Fundacji Ponad Schematami.
Drugi taki stereotyp to przekonanie, że ADHD dotyczy tylko dzieci albo tylko chłopców. - ADHD utrzymuje się również w wieku dorosłym - mówi gościni TOK FM. Podkreśla również, że neuroróżnorodność nie jest taka sama dla wszystkich.
"Tak, mam ADHD"
Wiele osób - jak mówi pani Agnieszka - nie wiedziało, dlaczego jako nastolatkowie czy dzieci pewnych rzeczy doświadczali bardziej niż reszta społeczeństwa. Nie usłyszeli diagnozy, więc nie byli świadomi, co się z nimi dzieje. - Takie osoby wypracowują sobie przez lata pewne mechanizmy działania w konkretnych sytuacjach albo potrafią być w sferze maskowania. Maskują na co dzień swoje zachowanie z ADHD. Otoczenie też pewnych cech nie widzi, ale to wcale nie znaczy, że one nie istnieją - mówi Halikowska.
Niejednokrotnie ADHD staje się przedmiotem żartów czy nietrafnych porównań i odniesień. - Często słyszymy w przestrzeni publicznej, że ktoś "ma ADHD". Zdarzyło mi się rozmawiać jakiś czas temu ze studentką, która w trakcie wykładu usłyszała od kogoś wypowiedziane mimochodem słowa: "ty to chyba masz ADHD". A ona odpowiedziała: "Tak, mam". I wtedy zapadła niezręczna cisza. W tym miejscu warto jednak podkreślić, że ADHD nie jest wymówką i nie należy tego tak traktować - podkreśla Halikowska.
Ze statystyk wynika, że w przypadku kobiet dorosłych diagnoza dotycząca ADHD jest dla nich trzecią próbą diagnozowania. - Wcześniej są diagnozowane na depresję, stany lękowe czy nerwicę, które tak naprawdę tylko w symptomach dają te same objawy, a podstawą jest właśnie ADHD. Ja też bardzo długo broniłam się przed diagnozą. Uznawałam, że mnie to nie może dotyczyć. A dziś wiem, z czego wynikały różne moje zachowania czy problemy. Z rozmów z wieloma osobami dorosłymi wiem, że już po diagnozie zadają sobie pytanie: "Gdzie byłaś, diagnozo, całe moje życie?" - mówi Halikowska.
Wrocławska Fundacja Ponad Schematam i pomaga osobom m.in. z ADHD, ADD czy w spektrum autyzmu. Organizacja stara się uświadamiać, że "różnice w funkcjonowaniu mózgu są normalnym i naturalnym aspektem ludzkiej zmienności, której należy się spodziewać i zaakceptować". Organizuje m.in. szkolenia i edukuje, buduje też grupę wsparcia dla osób neuroatypowych. Dodatkowo fundacja organizuje również pomoc w diagnostyce dla osób w trudnej sytuacji finansowej.