Skandal we Wrocławiu. Naśladowcy Brauna? Zdewastowali świecznik chanukowy i podpalili flagę
"Wierzyłem do końca, że nikt nie będzie chciał i nawet przez myśl mu nie przejdzie, by 'dorównać' posłowi Braunowi i jego gaśnicy sprzed kilku dni w polskim parlamencie. Myliłem się" - napisał w piątek rano prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.
Poinformował, że w piątek wieczorem grupa pięciu zamaskowanych osób zdewastowała świecznik chanukowy przy ulicy Oławskiej. "Weszli na konstrukcję świecznika, wyciągnęli flagę Izraela, podpalili ją, a następnie dwóch z nich przewróciło konstrukcję dziewięcioramiennego świecznika, po czym wszyscy uciekli w stronę ulicy Świdnickiej" - zrelacjonował na swoim profilu na Facebooku Sutryk.
Chuliganów zarejestrowała kamera monitoringu. Sutryk podał, że nagranie zostało zabezpieczone i przekazane policji. "Podjęliśmy działania i będziemy szukać sprawców tego brunatnego przestępstwa z całą stanowczością" - podkreślił.
"Oświadczam z całą mocą i to kolejny raz: we Wrocławiu nie ma miejsca na żaden rasizm, ksenofobię, antysemityzm oraz inne dzikie oraz chuligańskie zachowania. Od lat piętnujemy tego typu postawy" - podkreślił prezydent.
W rozmowie z "Gazetą Wrocławską" policja potwierdziła, że otrzymała zgłoszenie i poinformowała, że "niezwłocznie" zajęła się sprawą. - Przeglądamy monitoring i będziemy chcieli ustalić tożsamość sprawców, a następnie dowiedzieć się, jakimi pobudkami kierowali się, popełniając ten czyn - przekazał mł. asp. Rafał Jarząb z wrocławskiej policji.
Skandal w Sejmie
Nie milkną echa skandalicznego zachowania Grzegorza Brauna. Poseł Konfederacji we wtorek w Sejmie - za pomocą gaśnicy proszkowej - zgasił znajdujące świece chanukowe. Marszałek Szymon Hołownia, po tym incydencie, wykluczył go z obrad. Podał również, że Prezydium Sejmu ukarało posła Brauna odebraniem połowy uposażenia na trzy miesiące i całości diety na pół roku. Prezydium upoważniło Kancelarię Sejmu do złożenia zawiadomień do prokuratury.
W środę rano Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała już, że wszczęła z urzędu śledztwo w tej sprawie. - Trwają czynności procesowe, w trakcie których zabezpieczany jest materiał dowodowy - przekazał rzecznik tej prokuratury Szymon Banna.
Braun straci mandat?
Radca prawny prof. Mariusz Bidziński w TOK FM mówi, że to nie pierwsze skandaliczne zachowanie posła Brauna w Sejmie. - Mamy do czynienia z liderem wszelkich naruszeń - stwierdził. I przypomniał, że Sejm ma narzędzia, także poza finansowymi, by zdyscyplinować posła.
- Błędem pierwotnym Sejmu jest brak uchylenia immunitetu. Sprawia to, że poseł Braun czuje się wciąż bezkarny i że organy ścigania, prokuratura nie prowadzą postępowań. I tak długo, jak to nie będzie zrobione, pan poseł będzie nam równego rodzaju naruszenia i festyny serwował. A my jako społeczeństwo będziemy się oburzali, że jest to tolerowane i nic się z tym dalej nie będzie działo - ocenił prof. Bidziński.