,
Obserwuj
Dolnośląskie

Szli poboczem autostrady. Okazało się, że to włamywacze tuż po skoku

PAP
2 min. czytania
19.02.2024 13:14
Poboczem autostrady A4 w piątek rano szło trzech obcokrajowców. Po zatrzymaniu przez policję tłumaczyli, że w ich aucie zabrakło benzyny. Okazało się, że to włamywacze, którzy chwilę wcześniej okradli samochód zaparkowany na pobliskim MOP-ie.
|
|
fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Policjanci zatrzymali trzech mężczyzn, którzy szli poboczem autostrady A4. Po sprawdzeniu okazało się, że jeden z nich jest poszukiwany listem gończym. Potem wyszło na jaw, że wcześniej włamali się oni do auta zaparkowanego na stacji benzynowej.

Starszy aspirant Łukasz Porębski z wrocławskiej policji poinformował w poniedziałek, że w miniony piątek policjanci Wydziału Ruchu Drogowego prowadzili wzmożone kontrole odcinka autostrady A4 i rano zatrzymali trzech spacerujących poboczem autostrady obcokrajowców w wieku 22, 27 oraz 67 lat.

Nie wiedzieli dokąd jadą

- W rozmowie z policjantami mężczyźni wyjaśnili, że w samochodzie, którym jechali, zabrakło paliwa i aktualnie są w drodze powrotnej ze stacji. Doświadczeni funkcjonariusze drogówki nie dali jednak wiary w tłumaczenie mężczyzn - powiedział policjant. Wyjaśnił, że podejrzenia wzbudziło to, że żaden z nich nie był w stanie powiedzieć, jakim autem podróżują, gdzie zaparkowali, a co ważniejsze nie znali celu swojej podróży.

- Przysłowiowej wody w usta mężczyźni nabrali po usłyszeniu pytania, dlaczego z pobliskiej stacji paliw wracają bez benzyny. Dość szybko wyszło na jaw, że 27-latek od pewnego czasu ukrywa się przed organami ścigania. Być może dlatego, że był osobą poszukiwaną listem gończym w celu odbycia kary pozbawienia wolności za dokonane przestępstwo - powiedział policjant.

Dodał, że dociekliwość funkcjonariuszy doprowadziła do wniosków, że chwilę wcześniej na pobliskiej stacji paliw przy Miejscu Obsługi Podróżnych mężczyźni dokonali kradzieży z włamaniem do zaparkowanego auta. Policjantom udało się odzyskać wszystkie skradzione przedmioty, które zostały przekazane poszkodowanemu właścicielowi auta.

Cała trójka została doprowadzona do jednostki policji, gdzie wykonano z ich udziałem czynności procesowe. Za włamanie grozi im do 10 lat więzienia.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>