,
Obserwuj
Dolnośląskie

Tomasz Komenda pożegnany na wrocławskim cmentarzu. Ceremonia miała świecki charakter

oprac. Karolina Wiśniewska
2 min. czytania
26.02.2024 14:00
Tomasz Komenda został pochowany w poniedziałek na wrocławskim cmentarzu komunalnym Psie Pole przy ul. Kiełczowskiej. W pogrzebie wzięła udział najbliższa rodzina zmarłego, a także przyjaciele i znajomi. Z uwagi na prośbę rodziny w ceremonii nie uczestniczyły media.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Tomasz Komenda zmarł 21 lutego 2024 r. w wieku 47 lat. Zmagał się z chorobą nowotworową. - Miał 23 lata, gdy został aresztowany. Wyszedł w wieku 41 lat. Zaledwie pięć udało się przeżyć po odzyskaniu wolności - mówił niedawno w TOK FM prof. Zbigniew Ćwiąkalski, pełnomocnik Tomasza Komendy.

Tomasz Komenda został pochowany w poniedziałek (26 lutego) o godzinie 12, na wrocławskim cmentarzu komunalnym Psie Pole przy ulicy Kiełczowskiej. Ceremonia miała charakter świecki. W pogrzebie wzięła udział najbliższa rodzina zmarłego, a także przyjaciele i znajomi. W ceremonii nie uczestniczyły media.

Tomasz Komenda nie żyje

Prof. Ćwiąkalski w magazynie 'TOK360' podkreślał, że Tomasz Komenda marzył o normalnym życiu. - On powiedział mi kiedyś, że najchętniej wyjechałby z Polski, aby nikt już go o tę sprawę nie pytał. Nie chciał się tłumaczyć i niczego wspominać. (...) Był dumny, że może mieć rodzinę, syna. Potem to wszystko się nagle przeobraziło w niekorzystny sposób. Do tego doszła choroba. Tomasz Komenda obawiał się, że opinia publiczna się od niego odwróci - opowiadał prawnik.

Tomasz Komenda w 2004 roku został prawomocnie skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki w Miłoszycach pod Wrocławiem. W 2018 roku został warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność.

Według prokuratury, która zgromadziła nowe dowody w tej sprawie, mężczyzna nie popełnił zbrodni, za którą został skazany. W maju 2018 roku Sąd Najwyższy uniewinnił Tomasza Komendę, który wówczas miał 41 lat. W 2021 roku przyznano mu łącznie ponad 12,8 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania za 18 lat spędzonych w więzieniu.

Zbrodnia w Miłoszycach

Zbrodnia w Miłoszycach była jedną z najgłośniejszych spraw sądowych w ostatnich latach. Do zbrodni doszło w noc sylwestrową 1996/1997 r. Piętnastoletnia Małgosia bawiła się z koleżankami w dyskotece pod Wrocławiem. W pewnej chwili wyszła przed budynek. Kilkanaście godzin później znaleziono ją martwą. Zmarła wskutek wyziębienia organizmu i odniesionych ran.

Źródła: PAP, własne