,
Obserwuj
Dolnośląskie

13-latek i 156 kilogramów. Tak przegrywamy walkę z wielką wagą

Małgorzata Waszkiewicz, TOK FM
4 min. czytania
04.03.2025 10:59
- Nie możemy do cinquecento naładować worka cementu, jeździć po wertepach i liczyć, że się nic nie stanie - mówi kardiolog Tomasz Witkowski. Tyjemy na potęgę. Koszty leczenia otyłości szacowane są w miliardach złotych. Według prognoz lepiej nie będzie.
|
|
fot. Robert Krzanowski / Agencja Wyborcza.pl
  • 4 marca obchodzony jest Światowy Dzień Otyłości;
  • Polacy tyją coraz bardziej: ponad połowa ma nadwagę;
  • Z prognoz wynika, że za dziesięć lat ponad 35 proc. dorosłych mężczyzn i ponad 25 proc. dorosłych kobiet będzie chorych na otyłość;
  • Leczenie powikłań kosztuje kilka miliardów złotych rocznie.

We Wrocławiu od ponad 10 lat prowadzony jest program Uczeń w Formie. Jego wyniki pokazują, że z roku na rok sytuacja jest coraz gorsza. 13 lat temu (gdy program ruszał) było 2,5 procent otyłych dzieci, a 5 procent uczniów miało nadwagę. Dziś otyłych jest 4,5 procent, a nadwagę ma aż 11 procent.

We Wrocławiu problemowi otyłości przygląda się liczne grono ekspertów i nie tylko. Tutejszy Uniwersytet Medyczny - razem z urzędem miejskim - uruchomił projekt badawczy PICTURE (Population Cohort Study of Wroclaw Citizens). Eksperci badali wpływ stylu życia i nawyków żywieniowych na zachorowalność dzieci i dorosłych. Przebadano 2,5 tysiąca wrocławian. Każdy z uczestników (dziecko i rodzic) miał wykonane badania: morfologia krwi, poziom glukozy, lipidogram, EKG, spirometria, pomiar ciśnienia. Wyniki pokazały, że aż u 20 procent dzieci występuje nadwaga lub otyłość. U dorosłych wykryto je już u blisko połowy badanych.

Podsłuchała rozmowy Ukraińców w pociągu. 'To słowo jest zakazane'

Co jest przyczyną otyłości? "Genetyczny to jest garnek"

Profesor Anna Noczyńska - diabetolog i specjalistka chorób dziecięcych - nie pozostawia wątpliwości: w walce z otyłością idzie nam fatalnie. - Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. Obecnie już co trzecie z nich ma nadmierną masę ciała. A z otyłości tak łatwo się nie wyrasta. Większość otyłych dzieci pozostanie takimi również w wieku dorosłym - mówi ekspertka.

Jeśli chodzi o przyczyny otyłości, pani profesor na pierwszym miejscu stawia nieprawidłowe wzorce żywieniowe. - Dzieci nie jedzą śniadań, połowa z nich nie je warzyw, piją hektolitry napojów słodzonych, jedzą niezdrowe przekąski, jedzą w biegu lub wpatrując się w ekran telewizora czy telefonu - wylicza pani profesor. - To wcale nie są uwarunkowania genetyczne. Te dotyczą zaledwie dwóch procent dzieci z otyłością. Kiedy więc słyszę takie hasła, mówię przekornie rodzicom, że 'genetyczny to jest garnek' - dodaje.

Oglądamy 'Mentzen TV'. 'Ta fabryka obciachu dymi mi w domu co wieczór'

Lekarka podkreśla też, że rodzice nie znają kaloryczności produktów. W efekcie dzieci jedzą za duże porcje i za mało się ruszają. Potwierdza to raport WHO, z którego wynika, że 80 procent nastolatków nie wypełnia rekomendowanej dziennej dawki ruchu (ok. godzina dzienne). I to ma konsekwencje - masa ciała rośnie, a sprawność fizyczna się obniża. Dlatego eksperci rekomendują, żeby dzieci i młodzież poświęcały godzinę dziennie na umiarkowaną aktywność fizyczną, a trzy razy w tygodniu ćwiczyły z dużą intensywnością.

Otyłość. Jakie przynosi powikłania?

Lekarze zauważają, że choć dużo mówi się o tym, iż otyłość stanowi poważny problem, to jednocześnie jest pewne przyzwolenie na nadmierną masę ciała. - Wczoraj miałam w klinice dziecko, które w ciągu dwóch lat przytyło 40 kilogramów. Trzynastolatek ważył 156 kilogramów. Zastanawiam się więc, gdzie byli wszyscy: rodzice, szkoła, znajomi, lekarze? Przecież to się nie stało z dnia na dzień - mówi prof. Noczyńska.

Kardiolog Tomasz Witkowski - ekspert z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu - podkreśla z kolei, że często powielany jest schemat, iż pulchne dziecko to zdrowe dziecko, a temu bardziej szczupłemu na pewno coś dolega. Tymczasem często jest zupełnie odwrotnie.

Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie, a na pomoc muszą czekać latami. 'To fikcja'

Otyłość jest chorobą, która ma wiele powikłań. To m.in. cukrzyca, nadciśnienie, miażdżyca, stłuszczenie wątroby i zaburzenia psychiczne. NFZ szacuje, że refundacja leczenia konsekwencji choroby otyłościowej wyniosła w 2023 roku co najmniej 3,8 mld złotych.

Jeśli nic się nie zmieni, to w 2035 r. na świecie będzie 4 mld osób z nadwagą lub chorobą otyłościową. Z prognoz dla Polski wynika, że za 10 lat ponad 35 proc. dorosłych mężczyzn i ponad 25 proc. dorosłych kobiet będzie chorych na otyłość. Więcej będzie też zatem różnego rodzaju powikłań. - Nadciśnienie już ma ponad 10 milionów Polaków. To ma bezpośredni związek z otyłością. Jeśli nic z tym nie zrobimy, to umrzemy. Walka z otyłością, to walka z chorobami, które prowadzą do śmierci - mówi Tomasz Witkowski. - Nie możemy do cinquecento naładować worka cementu, jeździć po wertepach i liczyć, że się nic nie stanie - dodaje.

Jak walczyć z problemem otyłości?

Żeby skutecznie walczyć z otyłością, potrzebne jest kompleksowe podejście do tematu. - Najważniejsza jest edukacja i profilaktyka. Oczywiście są leki na otyłość, są operacje zmniejszające objętość żołądka, różne lokalne programy... Ale nie ma polityki i kompleksowej opieki - mówił w podcaście TOK FM "Rozmowy wielkiej wagi" dr hab. Łukasz Rypicz, dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu UMW.

- Straszenie skutkami zdrowotnymi może przynieść odwrotny efekt. Kluczowe jest budowanie pozytywnych wzorców, programy edukacyjne, ułatwiony dostęp do zdrowych produktów oraz promocja aktywności fizycznej. Są państwa, które świetnie sobie z tym radzą - mówił Rypicz, podając jako przykład kraje skandynawskie. - W Szwecji działa program "Hälsosam skolmat": szkoły serwują uczniom darmowe, zbilansowane dania, które spełniają rygorystyczne normy dotyczące wartości odżywczych. Programowi towarzyszy również promocja aktywności fizycznej oraz edukacja rodziców - opowiada dalej.

Nasi rozmówcy przekonują jednak, by nie czekać, aż w Polsce pojawi się kompleksowy mądry program walki z otyłością, ale starać się podejmować działania od razu. Na początku wystarczą drobne nawyki: regularne spacery, zamianę windy na schody czy pójście do sklepu zamiast jechania samochodem.

Do tego trzeba dodać zdrowsze nawyki żywieniowe. Lekarze polecają zbilansowana dietę, najlepiej śródziemnomorską, która oparta jest na warzywach, chudym mięsie i rybach, pełnoziarnistych produktach i zdrowych tłuszczach roślinnych. Połowę talerza powinny zajmować warzywa.

Więcej o otyłości posłuchać można w podcastach TOKFM pt. Rozmowy Wielkiej Wagi.