,
Obserwuj
Dolnośląskie

Grzegorz Braun zaatakował lekarkę w szpitalu w Oleśnicy. "Aua, przytrzymuje mnie pan"

2 min. czytania
16.04.2025 14:11
Grzegorz Braun wtargnął we środę do szpitala w Oleśnicy (woj. dolnośląskie), gdzie doszło wcześniej do aborcji 9-miesięcznego płodu i próbował dokonać - jak sam to nazwał - "obywatelskiego zatrzymania" lekarki Gizeli Jagielskiej. Doszło do szarpaniny i scysji z policjantami, którą relacjonowała "Gazeta Wyborcza".
|
|
fot. Facebook / MojaOlesnica.pl
  • Grzegorz Braun wtargnął do szpitala w Oleśnicy i próbował dokonać "obywatelskiego zatrzymania" lekarki Gizeli Jagielskiej, która przeprowadziła aborcję chorego płodu w 36. tygodniu ciąży;
  • Doszło do szarpaniny i słownych utarczek z policją. Braun i poseł Konfederacji Korony Polskiej Roman Fritz oskarżali lekarkę o "morderstwo". Przed szpitalem, poza policją, stoją także członkowie inicjatywy Góralskie Veto;
  • Policja wylegitymowała uczestników protestu.

Grzegorz Braun, prezes skrajnie prawicowej partii Konfederacja Korony Polskiej, europoseł oraz kandydat na prezydenta RP, we środę pojawił się w szpitalu w Oleśnicy na Dolnym Śląsku w związku ze sprawą aborcji ciąży w 37. tygodniu.

"Lekarka Gizela Jagielska wstrzyknęła chlorek potasu 9-miesięcznemu dziecku, które miało wrodzoną łamliwość kości. Możliwość przerwania ciąży po 24 tygodniu, podobnie jak zastosowania tej metody, oleśnicki szpital potwierdził wcześniej u krajowego konsultanta w dziedzinie perinatologii, prof. Mirosława Wielgosia" - wyjaśnia "Gazeta Wyborcza".

Grzegorz Braun zaatakował lekarkę i wykłócał się z policją

Jak twierdził Braun, dokonuje "zatrzymania obywatelskiego" i zaczął przytrzymywać lekarkę. "Jestem teraz w pracy dla Rzeczpospolitej. Narażaniem życia Polaków jest dopuszczanie tej pani"- mówił, wskazując na Jagielską. Wszystko w obecności policji.

Gdy jeden z funkcjonariuszy próbował opanować sytuację, Braun napierał na nich i domagał się interwencji. "Proszę się wobec tego głośno przedstawić, jeśli pan kwestionuje swoje kompetencje" - mówił do policjanta. Gdy Jagielska krzyknęła: "Aua, przytrzymuje mnie pan", usiłując oddalić się od Brauna, ten powiedział, że kobieta "narusza jego nietykalność".

Posłowi towarzyszył poseł Konfederacji Korony Polskiej Roman Fritz. Obaj zagrodzili Jagielskiej drogę. Fritz mówił: "Panie oficjalnie przyznaje się do morderstwa na 37-tygodniowym dziecku".

Policjant przypominał, że w sprawie aborcji toczy się postępowanie w Prokuraturze Rejonowej w Oleśnicy. "I dalej może mordować małe dzieci? Co się jeszcze musi zdarzyć, by ta pani została odsunięta od pracy?" - mimo to pytał Braun.

Przed szpitalem w Oleśnicy czekają antyszczepionkowcy

Przed szpitalem ustawiły się dwa radiowozy - niektórzy siedzący w nich policjanci mieli na głowach kominiarki. Obecni są także m.in. znani z działalności antyszczepionkowej członkowie inicjatywy Góralskie Veto.

Funkcjonariusze wylegitymowali uczestników zgromadzenia. "Mogą być państwo świadkami, gdyby dzisiaj doszło tu do złamania prawa" - zaznaczali.

Posłuchaj: