Grzegorz Braun zaatakował lekarkę w szpitalu w Oleśnicy. "Aua, przytrzymuje mnie pan"
- Grzegorz Braun wtargnął do szpitala w Oleśnicy i próbował dokonać "obywatelskiego zatrzymania" lekarki Gizeli Jagielskiej, która przeprowadziła aborcję chorego płodu w 36. tygodniu ciąży;
- Doszło do szarpaniny i słownych utarczek z policją. Braun i poseł Konfederacji Korony Polskiej Roman Fritz oskarżali lekarkę o "morderstwo". Przed szpitalem, poza policją, stoją także członkowie inicjatywy Góralskie Veto;
- Policja wylegitymowała uczestników protestu.
Grzegorz Braun, prezes skrajnie prawicowej partii Konfederacja Korony Polskiej, europoseł oraz kandydat na prezydenta RP, we środę pojawił się w szpitalu w Oleśnicy na Dolnym Śląsku w związku ze sprawą aborcji ciąży w 37. tygodniu.
Grzegorz Braun zaatakował lekarkę i wykłócał się z policją
Jak twierdził Braun, dokonuje "zatrzymania obywatelskiego" i zaczął przytrzymywać lekarkę. "Jestem teraz w pracy dla Rzeczpospolitej. Narażaniem życia Polaków jest dopuszczanie tej pani"- mówił, wskazując na Jagielską. Wszystko w obecności policji.
Gdy jeden z funkcjonariuszy próbował opanować sytuację, Braun napierał na nich i domagał się interwencji. "Proszę się wobec tego głośno przedstawić, jeśli pan kwestionuje swoje kompetencje" - mówił do policjanta. Gdy Jagielska krzyknęła: "Aua, przytrzymuje mnie pan", usiłując oddalić się od Brauna, ten powiedział, że kobieta "narusza jego nietykalność".
Posłowi towarzyszył poseł Konfederacji Korony Polskiej Roman Fritz. Obaj zagrodzili Jagielskiej drogę. Fritz mówił: "Panie oficjalnie przyznaje się do morderstwa na 37-tygodniowym dziecku".
Policjant przypominał, że w sprawie aborcji toczy się postępowanie w Prokuraturze Rejonowej w Oleśnicy. "I dalej może mordować małe dzieci? Co się jeszcze musi zdarzyć, by ta pani została odsunięta od pracy?" - mimo to pytał Braun.
Przed szpitalem w Oleśnicy czekają antyszczepionkowcy
Przed szpitalem ustawiły się dwa radiowozy - niektórzy siedzący w nich policjanci mieli na głowach kominiarki. Obecni są także m.in. znani z działalności antyszczepionkowej członkowie inicjatywy Góralskie Veto.
Funkcjonariusze wylegitymowali uczestników zgromadzenia. "Mogą być państwo świadkami, gdyby dzisiaj doszło tu do złamania prawa" - zaznaczali.
Posłuchaj: