,
Obserwuj
Polska

Język śląski znów w Sejmie. Obawiają się ruchu Pałacu Prezydenckiego

3 min. czytania
03.09.2025 13:00

Kolejny projekt ustawy, który zakłada uznanie śląskiego za język regionalny, czeka w Sejmie. Jak dowiedziało się TOK FM - pierwsze czytanie na komisji odbędzie się jesienią, najprawdopodobniej w październiku. O wynik głosowania posłowie są spokojni. Niepokoi ich jednak decyzja prezydenta Karola Nawrockiego.

Język śląski znów w Sejmie
Język śląski znów w Sejmie
fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co zmieniłaby ustawa dotycząca języka śląskiego?
  • Czy i w jaki sposób Karol Nawrocki zabierał głos w tej sprawie?
  • Dlaczego Marek Wesoły jest sceptyczny wobec projektu uznania języka śląskiego?

Projektem zajmie się sejmowa Komisja Mniejszości Narodowych i Etnicznych. Co do przebiegu tego posiedzenia, ale także następnych głosowań: w Sejmie i Senacie - posłanka KO Monika Rosa jest spokojna. - Wiemy, że mamy większość, więc pewnie w ciągu dwóch miesięcy ten projekt ustawy wyjdzie z parlamentu do podpisu prezydenta Karola Nawrockiego. I tu pojawia się pytanie: co nowy prezydent zrobi. Jego zapowiedzi z kampanii nie były optymistyczne. Natomiast może nastąpi jakaś refleksja i rzeczywiście język śląski w końcu, po tylu próbach, zostanie uznany za język regionalny - komentuje polityczka.

Co o języku śląskim mówił Nawrocki?

Karol Nawrocki - jeszcze jako kandydat na prezydenta popierany przez Prawo i Sprawiedliwość - był pytany o język śląski podczas spotkania z wyborcami w Raciborzu.

Zamiast Nawrockiego przemówili jednak wówczas zgromadzeni, którzy zaczęli skandować: "Nieeee, nieeee!" (w znaczeniu: nie popierać tej ustawy).

Sam kandydat chwilę milczał, po czym stwierdził, że "właśnie odpowiedzieli ludzie".

"Tu jest Polska, tu jest Polska!" - skandowali uczestnicy spotkania. Nawrocki nigdy nie złożył oficjalnie jednoznacznej deklaracji w tej sprawie.

Burzliwe losy ustawy dotyczącej języka śląskiego

W 2024 r. Sejm uchwalił nowelizację ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych, uznając język śląski za język regionalny. Projekt poparły kluby: Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi oraz Lewicy. Ustawę zawetował jednak prezydent Andrzej Duda. Obecny projekt jest tożsamy z poprzednim.

- Różni się wyłącznie kwestiami daty wejścia w życie, bo oczywistym jest, że nauczanie języka w szkołach trzeba przygotować. Tego nie robi się z miesiąca na miesiąc. Treść pozostaje taka sama, czyli chodzi dopisanie - obok języka kaszubskiego - języka śląskiego jako języka regionalnego. Dodam, że we wrześniu procedujemy także projekt ustawy dotyczący uznania języka wilamowskiego za język regionalny i ten projekt też będzie kierowany do Sejmu - informuje posłanka KO. 

Wilamowianie to grupa etnograficzna mówiąca własnym językiem, która zamieszkuje miasto Wilamowice koło Bielska-Białej.

Redakcja poleca

Sceptyczny wobec projektu jest Marek Wesoły, poseł PiS z Rudy Śląskiej. - Prywatnie uważam, że nie możemy traktować języka śląskiego jako język. Możemy go traktować jako tzw. godkę śląską czy gwarę śląską. Uważam, że ten element kultury śląskiej powinien być chroniony ustawowo - mówi polityk. Zarzuca też Koalicji Obywatelskiej, że sprawą próbuje "grać politycznie". 

Co ciekawe - Marek Wesoły był jednym z dwóch posłów PiS, którzy głosowali "za" poprzednią ustawą.

- Ja jestem takim rdzennym Ślązakiem, więc nie pozwolę się politycznie rozgrywać - tłumaczy Wesoły. I dodaje, że pracuje - wraz z kolegami z partii - nad własnym projektem ustawy.

Co zmieniłaby ustawa o języku śląskim?

Dzięki ustawie, o której mówi posłanka Rosa, możliwe byłoby pozyskanie większych środków na edukację regionalną i naukę języka śląskiego w szkołach. Skorzystałyby finansowo także instytucje kultury, które kultywują śląskie tradycje. Ślązacy uzyskaliby prawo do zapisywania imion i nazwisk zgodnie z zasadami pisowni języka śląskiego w dokumentach. Ponadto w miejscowościach, gdzie podczas spisu powszechnego używanie języka śląskiego w kontaktach domowych zadeklarowało co najmniej 20 proc. mieszkańców, byłaby możliwość montowania dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości czy ulic.

W spisie powszechnym z 2021 r. ponad 585,7 tys. osób zadeklarowało śląską identyfikację narodową. Natomiast 467,1 tys. osób zadeklarowało, że posługuje się językiem śląskim.