Przykręcanie grzejników nie wystarczy. W bydgoskich szkołach powołują strażnika energii i każą się ubierać na cebulkę
Uczniowie na pewno nie będą marzli, ale kaloryfery trzeba nieco skręcić. - Z pewnością nie będzie to 17 stopni, jak mówiła minister Anna Moskwa, ale pewnie 19-20 - zapowiada w rozmowie z nami prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski, który nakazał wszystkim placówkom edukacyjnym w mieście poszukać oszczędności.
Dyrektorzy wiedzą, że w tym roku szkolnym ograniczanie zużycia gazu i energii elektrycznej będzie priorytetem, by rachunki były jak najniższe. - Będziemy próbować zmniejszać temperaturę, ale nie w ten sposób, że wszyscy zmarzniemy, bo jeśli tak by było, następnego dnia bylibyśmy chorzy. Ale będziemy próbować - o jeden stopień albo dwa - zapowiada Eugeniusz Sobieraj z Zespołu Szkół nr 8 w Bydgoszczy. - Jeśli będzie silny mróz, wtedy oczywiście podkręcimy kaloryfery - dodaje.
W Zespole Szkół nr 8 z kranów popłynie też chłodniejsza woda. - Tutaj również obniżamy temperaturę, żeby woda była letnia, a nie gorąca. Powinno nam to przynieść korzyści - ocenia Sobieraj.
13 tysięcy złotych za prąd za 9 miesięcy
W całym mieście uczniowie i nauczyciele oszczędzają już prąd. - W czasie lekcji światła są wyłączane w toaletach i na korytarzach. Będziemy też wyłączać oświetlenie przed szkołą w godzinach popołudniowych i wieczornych - zapowiada Aleksandra Gulbinowicz-Kotowska, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 35 na Miedzyniu. - Planujemy też powołać strażnika energii. Chodzi o to, by dyżurujący uczniowie także zwracali uwagę na to, czy przed wyjściem światło w klasie jest zgaszone - dodaje dyrektorka.
Podstawówka na Miedzyniu ma swoją instalację fotowoltaiczną, dzięki której już oszczędza sporo energii elektrycznej i co za tym idzie - pieniędzy. - Patrzyłam na rachunki od stycznia do września tego roku i za prąd jest to 13 tysięcy złotych. To nie jest dużo, jak na taką sporą szkołę - ocenia dyrektorka. - Jest to możliwe dzięki temu, że mamy panele, które miasto zainstalowało nam po termomodernizacji budynku - dodaje.
Zamiast krótkich rękawów - ciepłe bluzy
Dyrektorzy bydgoskich przedszkoli i szkół apelują też do rodziców o dopilnowanie, by dzieci ubierały się cieplej, najlepiej na cebulkę. - Dziewczynki czasami noszą skromny ubiór, ponieważ im gorąco. W tym roku tak nie może być. Trzeba ubrać się ciepło - podkreśla Eugeniusz Sobieraj. - Uczniowie siedzą w ławkach, nie ruszają się, to wiadomo, że ta temperatura też nie może być za niska, zwłaszcza, że w naszej szkole, mamy też oddziały przedszkolne - dodaje dyrektor.
- Na zebraniu z rodzicami będziemy mówić o ciepłym ubiorze i zwracać uwagę, by nie był to sam krótki rękaw, jak do tej pory u niektórych uczniów zimą bywało - dopowiada Gulbinowicz-Kotowska.
Wszystkie samorządy w Polsce - zgodnie z ustawą - muszą zaoszczędzić minimum 10 procent energii.