Wielkie polsko-ukraińskie spotkanie rok po wybuchu wojny. "To nie wygasło. Ludzie nadal chcą pomagać"
Rok temu mieszkańcy Bydgoszczy i okolicznych gmin otworzyli swoje serca oraz domy dla uchodźców z Ukrainy. Do punktów zbiórek przywozili jedzenie, środki czystości, ubrania, buty, zabawki dla dzieci - wszystko, czym mogli się podzielić.
Wielu z nich pomaga do dziś, goszcząc u siebie rodziny czy wspierając punkty wydawania darów. - Chcemy podkreślić, że przez cały ten rok jesteśmy solidarni. Widzimy ogrom zła i tego wszystkiego, co dzieje się w Ukrainie - mówi Ireneusz Nitkiewicz z fundacji "Chcepomagam". - Dziękuję wszystkim mieszkańcom Bydgoszczy i nie tylko, bo okazuje się, że to wszystko nie wygasło i ludzie nadal chcą pomagać - dodaje.
To nie będzie radosna rocznica.
24 lutego - w rocznicę wybuchu wojny - w Młynach Rothera odbędzie się spotkanie "Bydgoszcz solidarna z Ukrainą", na które przyjść może każdy. - Przyjadą wdowy po żołnierzach z Azowstalu. Będzie możliwość porozmawiania z tymi paniami, które nie tylko chcą podzielić się swoją historią, ale też podziękować Polakom za okazywaną pomoc - zapowiada Nitkiewicz. - Będą też wolontariusze z Ukrainy, którzy działają na pierwszej linii frontu, na tych najtrudniejszych odcinkach, więc jeśli ktoś będzie chciał przyjść, porozmawiać i spotkać się, to serdecznie zapraszamy - dodaje społecznik.
Miejsce zostało wybrane nieprzypadkowo. Rok temu to właśnie w Młynach Rothera rozpoczęła się wielka zbiórka darów dla uchodźców. Teraz zorganizowana zostanie tu wystawa zdjęć i koncert, ale to nie będzie radosna rocznica. - Warto, abyśmy pomyśleli o tych, którzy zginęli przez rosyjską napaść, ale - z drugiej strony - abyśmy dodawali otuchy tym, którzy są obok nas, że tę wojnę można wygrać, a każdy zły reżim kiedyś się kończy - mówi z nadzieją wiceprezydent Bydgoszczy Michał Sztybel.
Finansowe wsparcie dla NGO-sów
Od wybuchu wojny w Bydgoszczy - według szacunków - osiedliło się od 25 do 30 tys. Ukraińców. Nie wszyscy mają pracę. Część cały czas potrzebuje wsparcia, dlatego urzędnicy zdecydowali o przedłużeniu - na kolejne pół roku - wsparcia finansowego dla punktów wydawania darów. - Rozstrzygnęliśmy konkurs i jesteśmy na etapie podpisywania umów z trzema punktami przyjmowania i wydawania darów na terenie miasta - mówi Sztybel.
Po 24 tys. zł otrzymały: stowarzyszenie Dzięki Wam na ulicy Grunwaldzkiej, stowarzyszenie Dwie Skały przy ulicy Rupniewskiego oraz stowarzyszenie Dom Ukraiński przy ulicy Jezuickiej 5. - Na zewnątrz już tutaj stoi prawie 150 osób. Czekają na otwarcie naszego punktu - mówi Adam Jaworski ze stowarzyszenia Dzięki Wam. - Rok temu, przed wybuchem wojny, nasze stowarzyszenie dziennie odwiedzało pięć-sześć osób. Dziś, gdy jest poniżej 200, to mówimy, że jest luźny dzień. Pomagamy wszystkim, bez względu na wiek, płeć, pochodzenie czy religię - podkreśla społecznik.
Dodatkowo ratusz przeznaczył 100 tys. złotych na działanie stałego Miejskiego Punktu Informacji dla Cudzoziemców. - Będzie to punkt dla wszystkich cudzoziemców, bez względu na narodowość, w którym uzyskają wszystkie niezbędne informacje dotyczące m.in. tego, jak uzyskać zgody na pobyt, meldunki, pracę - wyjaśnia Michał Sztybel. - Co ważne, punkt będzie też miał infolinię działającą w weekendy - dodaje wiceprezydent.
Punkt będzie działał w Domu Ukraińskim przy ulicy Jezuickiej 5.