Dzieci z DPS-u na kolanach szorowały kościół. Nowe informacje w głośnej sprawie
- Prokurator ogłosił Hannie K., to jest kierownikowi działu terapeutycznego w domu pomocy społecznej dla dzieci i młodzieży w Kamieniu Krajeńskim zarzut popełnienia przestępstwa naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia jednego z pensjonariuszy tego DPS-u - poinformował prokurator rejonowy w Tucholi Marcin Przytarski w rozmowie z lokalnym Radiem Weekend FM. Jak dodał, 'podejrzana nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej przestępstwa i odmówiła składania wyjaśnień'.
O tym, co dzieje się w domu pomocy społecznej w Kamieniu Krajeńskim pisał kilka miesięcy temu Michał Janczura. Dziennikarz TOK FM dotarł do nagrania, na którym widać było, jak podopieczni DPS - dzieci z niepełnosprawnościami intelektualnymi - na kolanach szorowały podłogę i sprzątały kościół. Scenie przyglądała się jedna z sióstr elżbietanek prowadzących dom pomocy społecznej.
Dzieci myją kościół i śledztwo prokuratury
Jak opisywał Janczura, w lokalnej społeczności historia wywołała oburzenie. Gdy zaczął drążyć, okazało się, że mycie kościoła przez dzieci z niepełnosprawnościami to nie wszystko. Sprawie przyglądała się też prokuratura w Tucholi. W śledztwie, jakie prowadziła, była mowa o przemocy. - Postępowanie dotyczy znęcania się psychicznego i fizycznego nad podopiecznymi - informował TOK FM w styczniu prokurator Przytarski.
Sprawę zgłosili specjaliści z Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Adopcyjnego w Bydgoszczy. Jedno z dzieci trafiło poza mury DPS-u, bo znalazła się rodzina gotowa je adoptować. Podczas rozmowy z psychologiem dziecko zaczęło się otwierać i opowiadać o tym, czego doświadczało w DPS-ie. Dyrektorka z ośrodka adopcyjnego - powołując się na dobro dziecka - nie chciała zdradzać szczegółów. Michałowi Janczurze powiedziała jedynie: 'Nie miałam innego wyjścia. Musiałam poinformować prokuraturę'.
Burza po tekście o dzieciach z DPS-u szorujących kościół. 'To po prostu trzeba przeciąć'
Postawione właśnie zarzuty to efekt tego śledztwa. Jak wskazał prokurator - dotyczą one na razie 'naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia jednego z pensjonariuszy'. Jeśli chodzi o wątek sprzątania w kościele - on nie jest zakończony. - Postępowanie cały czas się toczy - powiedział w Weekend FM Przytarski.
'Nie może być zgody na takie sytuacje'
Na artykuł 'Dzieci z DPS-u na kolanach szorują kościół, a zakonnica pilnuje' Michała Janczury zareagowały różne instytucje. Wśród nich był pełnomocnik rządu ds. osób z niepełnosprawnościami Łukasz Krasoń. 'Nie może być zgody na takie sytuacje. Jako Pełnomocnik Rządu ds. osób z niepełnosprawnościami będę interweniował. Deinstytucjonalizacja to nie jest fanaberia, to jest konieczność i po prostu pójście w przyszłość' - pisał na portalu X.
Michał Syska - rzecznik Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - w TOK FM zapewnił, że resort podjął już pierwsze kroki w tej sprawie. - Te informacje są bardzo niepokojące i oczywiście ministerstwu bardzo zależy na tym, aby dogłębnie tę sprawę wyjaśnić. Zwróciliśmy się do starosty, który jest organem prowadzącym DPS-u z prośbą o wyjaśnienia, ale także trwa już kontrola prowadzona przez urząd wojewódzki i czekamy na jej kompleksowe wyniki. Więc zbieramy informacje od odpowiednich organów tak, aby móc ewentualnie podejmować kolejne kroki - mówił.
Na sytuację w tym konkretnym DPS-ie zwróciliśmy uwagę już w 2021 roku. Ostatni odcinek serialu "Piecza" w dużej części poświęcony był temu, co działo się w placówce przy Dworcowej w Kamieniu Krajeńskim. Posłuchaj: