Ofiara własnego sukcesu? Centrum Onkologii czeka na 100 milionów złotych
Można powiedzieć, że Centrum Onkologii w Bydgoszczy jest trochę ofiarą własnego sukcesu. Na leczenie przyjeżdżają tu pacjenci nie tylko z województwa kujawsko-pomorskiego, ale też z całego kraju. Świetnie wyposażona lecznica rocznie hospitalizuje około 23 tysiące osób, a w swoich licznych poradniach udziela 230 tysięcy porad.
Chemioterapia i pakiet onkologiczny
Zwiększająca się co roku liczba chorych jest jednym z głównych powodów, dla których Centrum Onkologii ma tak dużo nadwykonań. - To są przekroczenia, które nie były zaplanowane przez NFZ, a wynikają z tego, że znacznie wzrosła liczba pacjentów, którzy szukają u nas pomocy - tłumaczy dyrektor prof. Janusz Kowalewski.
Główną częścią deficytu, który ma szpital, stanowi koszt zakupu leków do chemioterapii. - Przekroczyliśmy też działalność w zakresie pakietu onkologicznego, kompleksowej opieki nad chorymi z rakiem piersi, czy w zakresie badań tomografii komputerowej oraz rezonansu - wymienia nasz rozmówca.
W 10 lat szpital podwoił swój budżet
O skali działalności placówki świadczy też jej budżet. Jeszcze 10 lat Centrum Onkologii w Bydgoszczy miało roczną umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia na kwotę 350 milionów złotych. W tym roku jest to już 780 milionów, a bywało, że budżet przekraczał 800 milionów.
Do tego dochodzą jeszcze procedury ponad ustalony limit, które NFZ - zgodnie z obowiązującym prawem - musi zapłacić. - Jeśli procedura jest wykonana i rozliczona w tzw. pakiecie onkologicznym, czyli jest rozpoznanie nowotworu złośliwego, a diagnostyka wstępna, pogłębiona oraz leczenie są wykonane w odpowiednim czasie, to wtedy jest obowiązek zapłaty, bo wszystko zostało dopełnione - tłumaczy prof. Kowalewski. - Natomiast, jeżeli te terminy w jakiś sposób się przedłużą, to wtedy Narodowy Fundusz Zdrowia nie ma obowiązku płacić. Do tej pory zawsze mieliśmy zapłacone za leki do chemioterapii, więc liczymy że tak będzie i tym razem - dodaje nasz rozmówca.
Szpital rozmawia z NFZ
O tym, że należności zostaną uregulowane zapewniała podczas sesji Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego szefowa NFZ w Bydgoszczy. - Za pierwszy i drugi kwartał oddział NFZ zapłacił Centrum Onkologii. Jesteśmy teraz na etapie bilansowania i przyjmowania sprawozdań za III kwartał - wyjaśnia Agnieszka Bańkowska. - Przeanalizujemy je i wtedy należności będą regulowane. Wynik Centrum Onkologii jest, jaki jest. Lecznica jest na plusie - podsumowuje.
Dyrektor potwierdza tokfm.pl, że jest po rozmowach z Kujawsko-Pomorskim Oddziałem Narodowego Funduszu Zdrowia i na razie jest dobrej myśli. Pierwsza transza - około 30 milionów złotych - ma trafić na konto Centrum Onkologii jeszcze w listopadzie. Kolejne - w następnych miesiącach. - Wydaje mi się, że nie jesteśmy w żaden sposób zagrożeni finansowo, jeżeli chodzi o utratę płynności, czy inne kłopoty z regulowanie spłat - uważa prof. Kowalewski. - Jeżeli te zapewnienia zostaną dotrzymane, to nasza sytuacja będzie dobra - liczy nasz rozmówca.
Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że NFZ ma wobec świadczeniodawców w całym kraju zobowiązania na 2,8 miliarda złotych za nadwykonania świadczeń nielimitowanych w III kwartale tego roku.
Pieniądze na rozliczenie tej kwoty mają pochodzić z kilku źródeł. W wyniku bilansowania umów (przesunięć finansowych wynikających z nadwykonań lub niewykonania kontraktu) przez wszystkie oddziały Funduszu uzyskano 1,5 miliarda złotych. 1,2 miliarda złotych NFZ otrzyma w ramach dotacji z budżetu państwa. Poza tym resort zdrowia zaoszczędził w tym roku ponad 800 mln zł.