,
Obserwuj
Łódzkie

Nowe informacje ws. egzekucji pod Brzezinami. Sprawca nie żyje, w aucie było jego dziecko

jsx
2 min. czytania
29.09.2024 15:54
Nie żyje mężczyzna, który w sobotę doprowadził do wypadku auta wiozącego całą rodzinę, a potem zastrzelił 49-letniego kierowcę. Popełnił samobójstwo, gdy do jego domu próbowali wejść policjanci.
|
|
fot. KWP Łódź

W sobotę po godz. 19 w miejscowości Lubowidza w gminie Dmosin w powiecie brzezińskim (woj. łódzkie) 39-letni mężczyzna kierujący mercedesem doprowadził do dachowania toyoty, którą podróżowała czteroosobowa rodzina.

- Zaczął uderzać w tył jadącej przed nim toyoty, którą kierował 49-letni mężczyzna oraz podróżowali 39-letnia kobieta i dwójka dzieci – 8-letni chłopiec oraz 12-letnia dziewczynka. W wyniku uderzenia w tył pojazdu, prowadzący toyotę stracił panowanie nad autem, wjechał do rowu, a następnie dachował i uderzył w drzewo - doprecyzował w niedzielę cytowany przez Tvn24.pl Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Zabił 49-latka, a później siebie

Po wypadku 39-latek oddał kilka strzałów w kierunku pojazdu. Z auta wydostali się poszkodowani, wtedy sprawca dogonił 49-letniego kierowcę i go zastrzelił. - Podczas przeprowadzonych oględzin z udziałem biegłego z zakresu medycyny sądowej stwierdzono obecność kilku ran postrzałowych – przekazał Kopania. Kobieta i dwójka dzieci nie odniosły poważniejszych obrażeń.

Sprawca po zabiciu kierowcy odjechał swoim samochodem, policja urządziła na niego obławę. Funkcjonariusze namierzyli mężczyznę, ale kiedy próbowali wejść do jego mieszkania, 39-latek zastrzelił się.

Jak informuje cytowana przez Tvn24.pl prokuratura, mężczyzna wcześniej był związany z kobietą podróżującą toyotą, a zastrzelony kierowca był jej obecnym partnerem. Sprawca był natomiast ojcem jednego z dzieci, które uczestniczyły w wypadku.

Według nieoficjalnych informacji reportera TVN24 sprawca niedawno opuścił więzienie i nie mógł się pogodzić, że jego partnerka jest w nowym związku.