,
Obserwuj
Łódzkie

Klienci wezwali policję do popularnego dyskontu. Setki produktów po terminie

zsz
1 min. czytania
27.02.2025 10:01
Dwóch klientów jednego ze sklepów sieci Biedronka w Tomaszowie Mazowieckiem (woj. łódzkie) odkryło, że na półkach leży aż 366 przeterminowanych produktów. Na miejce wezwali policję - poimformował lokalny portal Tomasz Mazowiecki Nasze Miasto. Przedstawiciel sieci Konrad Nafalski uważa, że całe zdarzenie nie jest dziełem przypadku.
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Portal Tomaszów Mazowiecki Nasze Miasto opisał wizytę dwóch braci (ich nazwisk nie podano), jaką złożyli 20 lutego w sklepie sieci Biedronka przy ul. Polnej 26 w Tomaszowie Mazowieckim (woj. łódzkie).

"W czasie około jednej godziny ujawniliśmy ogromną ilość produktów spożywczych przeterminowanych (po upływie daty minimalnej trwałości lub terminu przydatności do spożycia)" - wskazali mężczyźni. Chodziło o aż 366 różnego rodzaju produktów.

Znaleźli setki przeterminowanych produktów. Przedstawiciel Biedronki zabrał głos

Bracia wezwali do sklepu policję, którzy na miejscu wykonali oględziny. "Postępowanie w tego typu sprawach może być prowadzone na podstawie przepisów Ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, a wprowadzanie do obrotu przeterminowanej żywności zagrożone jest karą grzywny" - przypomniała redakcja lokalnego medium.

'GW': 'Paragony grozy' w Biedronce na Wilanowie. 'Błąd ludzki' czy walka o premie?

Do sprawy odniósł się Konrad Nafalski, starszy menedżer ds. komunikacji korporacyjnej w sieci Biedronka. Jego zdaniem wspomniani bracia to osoby, które "już w przeszłości w podobny sposób uderzały w wizerunek konkurencyjnej sieci handlowej". Przedstawiciel Biedronki poinformował, że sieć prowadzi "szczegółową analizę prawną sprawy". Zapowiedział także "odpowiednie kroki, aby chronić dobre imię (...) firmy".

Posłuchaj: