,
Obserwuj
Łódzkie

Fundacja chce uwolnienia Sebastiana M. i złożyła skargę. "Nacisk polityczny"

2 min. czytania
30.05.2025 13:11
Sprawa Sebastiana M. jest upolityczniona, a sąd, decydując o jego aresztowaniu, działał pod presją medialną i polityczną - twierdzi fundacja Freedom-24, domagając się jego uwolnienia. "Zdajemy sobie sprawę, że nasz wniosek jest sprzeczny z oczekiwaniami społecznymi, ale zgodnie ze statutem dbamy, aby instytucje państwa dbały o prawa człowieka. Nawet tego, który jest podejrzany o popełnienie przestępstwa" - oświadczył w rozmowie z "GW" przedstawiciel fundacji Michał Wdowczyk.
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl
  • Fundacja Freedom-24 twierdzi, że w sprawie Sebastiana M. podejrzanego o spowodowanie wypadku na A1 sąd działał pod presją polityczną, a areszt narusza prawa mężczyzny;
  • Cytowana przez 'Gazetę Wyborczą' organizacja wskazuje na brak niezależnych dowodów i krytykuje jakość opinii biegłych, do których nie dopuszczono obrony;
  • Sebastian M. został oskarżony o spowodowanie wypadku na A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Fundacja Freedom-24 wnioskuje o uchylenie aresztu dla Sebastiana M.

Sebastian M. został deportowany z Dubaju 26 maja, a dzień później prokuratura w Katowicach postawiła mu zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym na A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina z Myszkowa. Tego samego dnia został aresztowany. Sąd uznał, że istnieje obawa ucieczki i matactwa.

Fundacja Freedom-24 złożyła do sądu wniosek o uchylenie aresztu i skargę na naruszenie praw podejrzanego. Jak podkreślono w piśmie, Sebastian M. po zwolnieniu z aresztu w Dubaju regularnie kontaktował się z policją, nie ukrywał się i miał dostęp do telefonu oraz komunikatorów internetowych. 'Pomimo tego, nie odnotowano żadnej próby wpływania przez oskarżonego na świadków, biegłych, pokrzywdzonych, czy funkcjonariuszy prowadzących postępowanie' - czytamy.

'Zagadkowe zachowanie' policji ws. Sebastiana M. Tego prokuratura nie mówi. 'Przerażające'

Organizacja krytykuje też opinie biegłych, na które powołuje się prokuratura. "Brakuje w tej sprawie rzetelnego, niezależnego i obiektywnego materiału dowodowego, który spełniałby wymogi 'dużego prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa'" - napisano w skardze. Fundacja zarzuca też, że obrona nie miała dostępu do opinii biegłych ani wpływu na ich powstawanie.

"Zastosowanie aresztu (...) może budzić podejrzenie, że decyzja sądu nie jest niezawisła, lecz wynika z nacisku społecznego lub politycznego" - oceniła Fundacja Freedom-24.

Prokuratura w Katowicach zabrała głos

Katowicka prokuratura odmówiła komentarza w sprawie pisma. "Nasze stanowisko przedstawiliśmy we wniosku o utrzymanie aresztu względem podejrzanego, a sąd podzielił przedstawione w nim argumenty' - powiedział 'Gazecie Wyborczej' prok. Aleksander Duda. Obrońca M. zapowiedział złożenie zażalenia.

Do wypadku na A1 na wysokości miejscowości Sierosław (woj. łódzkie) doszło we wrześniu 2023 r. Sebastian M. jadąc BMW z prędkością ponad 250 km/h uderzył w tył kii, która stanęła w płomieniach. Zginęli rodzice i ich 5-letnie dziecko. Początkowo policja nie brała pod uwagę udziału BMW - został ujawniony przez internautów.

M. wyjechał z Polski, założył firmę w Emiratach i uzyskał status rezydenta. Po zatrzymaniu w Dubaju wyszedł na wolność po wpłaceniu kaucji i długo odmawiał zgody na ekstradycję. W Polsce grozi mu do 8 lat więzienia. Nie przyznał się do winy.

Posłuchaj: