Lublin. Przez zabawę chcą integrować się z uchodźcami. "Pojawią się animatorzy i szczudlarze"
W całym projekcie chodzi o to, by ci, którzy - uciekając przed wojną - przybyli do Lublina, poczuli się w mieście dobrze. Stąd pomysł m.in. na pikniki integracyjne. - Zależy nam na tym, by móc zobaczyć uśmiech na twarzach ukraińskich dzieci. By choć na chwilę zapomniały o traumie wojennej i o zdewastowanych miastach, które widziały. By dać im z powrotem dzieciństwo i radość, przynajmniej na tych piknikach, które nadchodzą - mówi dr Wojciech Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM).
To właśnie PCPM i amerykańska fundacja Care postanowiły wesprzeć Lublin finansowo, by oferta edukacyjno-artystyczna dla ukraińskich (ale i polskich) dzieci była jak najbardziej bogata. - Cieszymy się, że możemy pomagać przy tym kryzysie, że mogliśmy zareagować bardzo szybko, dzięki partnerstwu i współpracy z organizacjami lokalnymi - mówi Camille Davis, szefowa Care.
Jak wyjaśniła, pikniki to miejsce zabawy. - A dla nas ważny jest też element psychologiczny, związany z tym, by pomóc poradzić sobie tym dzieciom z traumą, jaką przeżywają - dodaje Davis. Podkreśla również, że integracja ukraińskich rodzin to proces długofalowy. - Nie pozostawimy naszych gości bez pomocy z dnia na dzień, dlatego pomoc będzie kontynuowana i będzie trwała. Od samego początku wiedzieliśmy, że w wakacje nie możemy pozostawić zarówno nauczycieli, jak i dzieci samych sobie - tłumaczyła.
- Pierwszy piknik już za chwilę w parku Ludowym. Cały cykl zainaugurujemy w weekend 25-26 czerwca. My już nauczyliśmy się wspólnego życia i organizowania sobie wspólnego czasu wolnego. Wiemy, jak jest to ważne - mówi z kolei wiceprezydent Lublina Mariusz Banach.
Dyrektor lubelskiego Centrum Kultury Rafał "Koza" Koziński podkreśla, że w organizację pikników zaangażowali się lubelscy artyści, w tym aktorzy i reżyserzy, którzy przygotowali spektakle dla dzieci. - Już na początku wojny zdecydowali, jak mogą pomagać. Zrobili m.in. spektakl na podstawie "Zwierzątek" Pawła Passiniego. Nauczyli się grać po ukraińsku i grali to m.in. w punktach recepcyjnych. Co ważne, dzięki zaangażowaniu PCPM i Care możemy wysokiej jakości sztukę zawieźć do lubelskich dzielnic, do polskich i ukraińskich dzieci - mówi Koziński. Już zgłosili się też aktorzy z Teatru Andersena i Teatru Muzycznego.
Koziński podkreśla również, że tego typu inicjatywy są niezwykle potrzebne dzieciom, które uciekały przed wojną. - Jeśli wyskaczą się na dmuchańcach, razem posłuchają dobrego spektaklu - uśmiechną się. A jak się człowiek śmieje - podnosi się poziom endorfin, a endorfiny są najlepszym lekarstwem na stres i traumę - mówi dyrektor CK.
Na pierwszym pikniku miasto spodziewa się nawet 50 tysięcy uczestników. - Jeśli te dzieci choć na kilka chwil zapomną o wojnie, damy im odrobinę uśmiechu, to będzie coś wspaniałego - mówi Koziński. I zapowiada, że wydarzeń będzie mnóstwo. Pojawią się animatorzy i szczudlarze. - Będziemy blisko ludzi, damy dobrą rozrywkę, warsztaty nowego cyrku, gdzie nie jest potrzebna znajomość języka polskiego. I od razu jest integracja - dodaje nasz rozmówca.
To pierwszy tak duży projekt w Polsce - projekt integracyjny - w który włącza się PCPM i Care. Obie organizacje przeznaczyły na to pół miliona złotych. - Lublin jest miastem, od którego zaczęliśmy pomoc uchodźcom z Ukrainy w Polsce. Inicjatywa 'Lato w mieście' jest naturalną kontynuacją tej pomocy. Cieszymy się, że Lublin zdecydował się na współpracę z nami także w okresie letnim - podsumowuje Wojciech Wilk.
Czy wiesz, że możesz słuchać TOK FM przez internet bez reklam? W Radiu TOK + Muzyka zamiast reklam usłyszysz muzykę. Kup TOK FM Premium w promocyjnej cenie 1 zł za pierwszy miesiąc, później 13,99 zł za każdy kolejny.
Nie czekaj, wypróbuj Radio TOK FM bez reklam!