,
Obserwuj
Lubelskie

Skargi na razie stoją. Pomnik Kaczyńskiego gotowy lada dzień? Mieszkańcy przewidują datę

3 min. czytania
12.06.2023 10:48
Jak dowiaduje się TOK FM, do poniedziałku Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie przekazało jeszcze do sądu ani jednej skargi od mieszkańców dotyczącej budowy pomnika Lecha Kaczyńskiego w Lublinie. Mieszkańcy są oburzeni. - Jak tak dalej pójdzie, to ten pomnik zaraz powstanie - mówią. Przewidują nawet datę.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Za ideą budowy pomnika Lecha Kaczyńskiego w Lublinie stoi - kojarzona z ludźmi PiS - Fundacja 'Ruch Solidarności Rodzin'. To ona dostała od miasta pozwolenie na budowę. Przy placu Teatralnym w samym centrum miasta powstaje ogromna kamienna ściana. Jak przekazała nam Joanna Stryczewska z biura prasowego Urzędu Miasta, z załączonej przez inwestora dokumentacji wynika, że maksymalna wysokość pomnika to 4,10 metra, przy powierzchni zabudowy około 37 metrów kwadratowych. Kamienna ściana ma stanąć na specjalnie przygotowanym dużym cokole. 

"Miasto nie jest inicjatorem ani inwestorem budowy pomnika śp. Lecha Kaczyńskiego. W tej sprawie urząd, jako organ, realizuje zadania i powinności nałożone przepisami prawa, w tym w zakresie wydawania pozwoleń na budowę. Miasto ma obowiązek wszcząć postępowanie i wydać decyzję, gdy wpłynie wniosek o pozwolenie na budowę" - napisała nam Stryczewska. 

Część mieszkańców jest na nie

Przeciwko inwestycji od początku byli m.in. mieszkańcy pobliskiego bloku przy Alejach Racławickich. Złożyli odwołanie od decyzji o warunkach zabudowy do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO uznało jednak, że nie są stroną - mimo, że pomnik ma stanąć tuż przed ich blokiem. Odwołanie złożyło również stowarzyszenie Komitet Obrony Demokracji, ale tu również uznano, że organizacja nie ma statusu strony. 

Lublin. Projekt pomnika Lecha Kaczyńskiego
Lublin. Projekt pomnika Lecha Kaczyńskiego
Rada Miasta Lublin

Mieszkańcy złożyli też skargi na decyzję SKO z 26 kwietnia 2023 roku - do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Uznają m.in., że w trakcie jej podejmowania popełniono błędy formalne.

Tego typu skargi składa się za pośrednictwem SKO i to kolegium przekazuje je dalej, do sądu. Jak ustaliliśmy, na dziś (poniedziałek) jest sześć takich skarg. Ich złożenie nie wstrzymuje inwestycji, dlatego budowa pomnika trwa w najlepsze. - Ale wstrzymać inwestycję mógłby sąd. Co z tego, skoro Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie przekazało jeszcze do niego naszych skarg? Ile można czekać? - pyta pan Wojciech, jeden z mieszkańców apartamentowca (imię zmienione). 

Prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego Marzena Świstak przekazała TOK FM, że ostatnia skarga na decyzję SKO wpłynęła 5 czerwca. "Kolegium przekaże skargi wraz z aktami sprawy do WSA w Lublinie w przewidzianym prawem terminie" - wskazała pani prezes. Samorządowe Kolegium Odwoławcze, zgodnie z przepisami, ma na to 30 dni. Nie wyjaśniła, dlaczego skargi nie mogą być wysłane błyskawicznie. 

- Jak będą czekać do ostatniej chwili, a na to wychodzi, to ten pomnik już stanie. A wtedy o wstrzymaniu inwestycji nie będzie mowy. Nie rozumiem tej zwłoki. Przecież te skargi spokojnie mogłyby być już w sądzie administracyjnym - rozkłada ręce inna z mieszkanek. 

"W przypadku planowanego obiektu nie mamy do czynienia z inwestycją prywatną, lecz z przedsięwzięciem głęboko ingerującym w przestrzeń publiczną. To oznacza, że przy tego rodzaju projekcie należy zadbać o maksymalnie szeroki udział społeczeństwa, szeroko rozumiejąc pojęcie interesu prawnego" - czytamy w jednej ze skarg mieszkańców. Zarzutów jest więcej. Dotyczą m.in. tego, że nie przeprowadzono konkursu na projekt pomnika, nie zrealizowano konsultacji społecznych i odstąpiono od konsultacji projektu pomnika przez miejski zespół do spraw wznoszenia tego typu obiektów.

- Uważam, że to zbrodnia na tej przestrzeni, dlatego zaskarżyliśmy decyzję o warunkach zabudowy do Samorządowego Kolegium Odwoławczego - mówił nam adwokat Krzysztof Sokołowski, który pomógł okolicznym mieszkańcom. - Upamiętnienie czyjejś wielkości to nie są metry w górę czy wszerz, tylko pokora i pamięć wśród osób, które chcą pamiętać. A pamięta się wtedy, gdy coś nie jest opresyjne. Bo rzeczy opresyjne pamięta się zawsze jako pewną ranę - to z kolei głos jednej z mieszkanek, pani Ewy (imię zmienione). 

'Nikt nie chce nas wysłuchać'

Część lokalnych aktywistów jest przekonana, że pomnik Lecha Kaczyńskiego w postaci wielkiej ściany stanie w Lublinie do 18 czerwca, czyli do rocznicy urodzin Lecha i Jarosława Kaczyńskich. - Nie mamy głosu w tej sprawie, nikt nie chce nas wysłuchać, a jeszcze skargi, które składamy, nie idą do sądu. Wszystko to jest jakby umówione, władza wyjątkowo się spieszy - mówi nam jeden z mieszkańców. 

W Lublinie rządzi Platforma Obywatelska i prezydent Krzysztof Żuk. Decyzję o budowie pomnika podjęli radni PiS, ale przy wsparciu radnych z klubu prezydenta. Temat skomentował jakiś czas temu lider PO Donald Tusk. - Nie mam nic przeciwko temu, żeby upamiętniać. Pod warunkiem, że to nie jest wymierzane przeciwko innym ludziom - powiedział na spotkaniu z mieszkańcami. Dodał, że równocześnie wydawało mu się jednak, że 'jest to decyzja podyktowana jakimś koniunkturalizmem albo lękiem'.