Lublin chce dać większą samodzielność swoim dzielnicom. "Najlepiej wiedzą, co trzeba zrobić"
Władze Lublina uznały, że dzielnice najlepiej wiedzą, co trzeba w danym miejscu naprawić czy przerobić. Stąd pomysł na "Plan dla dzielnic" i zwiększenie dzielnicowych dotacji celowych z 3,5 do 4,5 miliona złotych. Zadeklarowano też, że w przyszłym roku do rad dzielnic trafią kolejne pieniądze. Jak podaje ratusz, rezerwa celowa dla 27 lubelskich dzielnic zwiększy się z 4,6 miliona złotych do ponad 8 milionów.
Jak mówi prezydent Krzysztof Żuk, to z samym dzielnic płynęły sygnały, że przydałyby im się większe środki na działalność na swoim terenie - naprawienie chodnika, schodów czy stworzenie skweru do odpoczynku.
- Zrobiliśmy taką analizę możliwości i na razie przyjęlibyśmy rozwiązanie, że ta rezerwa celowa wzrasta w sumie ze 170 tysięcy złotych na 300 tysięcy złotych dla każdej dzielnicy. Takie założenie miałoby obowiązywać od przyszłego roku. Jesteśmy na etapie zbierania wniosków i przymiarek do przyszłorocznego budżetu - wyjaśnił Żuk na konferencji prasowej.
"Już widać efekty naszych spotkań"
Urzędnicy z Lublina w ostatnich miesiącach odwiedzali poszczególne dzielnice. Spotykali się z mieszkańcami i mieszkankami. Odbyło się 13 otwartych spotkań - wszystkie miały miejsce popołudniami, by mogła wziąć w nich udział jak największa liczba chętnych. Dyskusje trwały łącznie około 40 godzin, a uczestniczyło w nich blisko 600 osób. Organizowane są również spacery dzielnicowe, podczas których - w terenie - omawiane są bieżące bolączki. W dotychczasowych takich spotkaniach uczestniczyło blisko tysiąc mieszkańców.
- Podczas spotkań zdiagnozowaliśmy wiele tematów, które w prosty i szybki sposób możemy naprawić, odpowiadając na najpilniejsze, lokalne potrzeby. Dlatego do "Planu dla dzielnic" dokładamy więcej środków. Wniosek w tej sprawie trafi na najbliższą sesję Rady Miasta - powiedział prezydent Lublina.
- Na bieżąco realizujemy najpilniejsze naprawy i usprawnienia zgłaszane przez mieszkańców i mieszkanki Lublina. Już teraz widać efekty naszych spotkań i rozmów, między innymi poprawę nawierzchni kilkunastu ulic, remonty chodników czy wprowadzenie zmian zwiększających bezpieczeństwo na lubelskich drogach. Wiele z tych zadań zrealizowaliśmy dzięki ścisłej współpracy z radami dzielnic, które przeznaczyły na ten cel część środków ze swojej rezerwy celowej - dodał z kolei odpowiedzialny za inwestycje i remonty wiceprezydent Lublina Artur Szymczyk.
"Pieniędzy powinno być więcej"
- To są ważne działania, choć uważam, że pieniędzy dla dzielnic powinno być jeszcze więcej, bo to mieszkańcy na miejscu najlepiej wiedzą, co jest pilnie potrzebne i co przydałoby się natychmiast zmienić. Gdyby pieniędzy było jeszcze więcej, można byłoby działać szybciej i sprawniej, ale rozumiem, że od czegoś trzeba zacząć - mówi TOK FM pani Ewa z jednego z dzielnicowych samorządów.
Co już udało się zrobić w ramach zgłaszanych przez dzielnice postulatów? Miasto informuje m.in. o remoncie nawierzchni ulic, takich jak: Jakubowicka, Węglinek, Boczna Siewnej, Trześniowska i Letniskowa. Ponadto wyremontowano ulicę Junoszy, Furmańską, Jacyny-Onyszkiewicza i Lazurową, a także wybudowano oświetlenie ciągów pieszych przy ulicy Sokolej.
Remontu doczekały się też chodniki przy Janowskiej i Łęczyńskiej oraz schody przy Jana Pawła II - w pobliżu ronda Narodowych Sił Zbrojnych. - W najbliższych miesiącach planowana jest między innymi kontynuacja prac na ulicy Węglinek, a także ułożenie nawierzchni bitumicznej na ulicach: Krwawicza, Piątkowskiego, Mineralnej, Skrytej, Dereniowej, Goździkowej, Firlejowskiej, Biskupińskiej, Słupian oraz Sempołowskiej. Prace obejmą również ulicę Jagiełły, a także Niepodległości, gdzie zostanie wykonana naprawa zatok oraz fragmentu ulicy wraz z pętlą autobusową - informują urzędnicy z Lublina.
Wcześniej senator Jacek Bury - o którym mówi się, że może być kandydatem na prezydenta Lublina - alarmował, że obecne władze miasta w niewystarczającym stopniu słuchają dzielnicowych radnych. Mówił m.in. o niedoskonale funkcjonującym budżecie obywatelskim czy o niewystarczających budżetach poszczególnych dzielnic.