Była kurator oświaty, narodowiec, wieloletni dziennikarz. To oni powalczą o Lubelszczyznę
Przedwyborcze, nieoficjalne sondaże pokazują, że głosy w Sejmiku Województwa Lubelskiego rozkładają się mniej więcej pół na pół i trudno przewidzieć, która siła polityczna ostatecznie przejmie władze. To ważne, bo do podziału będą m.in. ogromne pieniądze z nowej unijnej perspektywy finansowej.
Wybory w Lublinie. Na kogo stawia PiS?
Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło już swoich kandydatów do sejmiku. Z Lublina - z pierwszego miejsca na liście - wystartuje prof. Mieczysław Ryba, obecny radny sejmiku, wiceprzewodniczący tego grona, w ostatnich latach znany ze swoich wyjątkowo częstych występów w publicznej telewizji, jednocześnie publicysta Radia Maryja i Telewizji Trwam. Obecnie wchodzi też w skład Kolegium IPN.
Tuż za Rybą na liście znajdzie się były wojewoda lubelski Lech Sprawka, który w ostatnich wyborach parlamentarnych startował do Senatu, ale przegrał z kandydatem demokratycznej opozycji Jackiem Trelą. - Sprawka to człowiek skutecznie działający - jako wojewoda - w trudnych czasach pandemii czy wojny na Ukrainie - zachwalał kandydata Przemysław Czarnek, szef PiS w Lubelskiem.
Nieoczekiwani goście na proteście rolników. Zablokowali pół województwa
Na trzecim miejscu znalazła się natomiast była kurator oświaty Teresa Misiuk, jedna z najbliższych współpracowniczek najpierw wojewody lubelskiego, a potem ministra edukacji Przemysława Czarnka.
Tuż za nią Prawo i Sprawiedliwość umieściło Mariana Kowalskiego, byłego wiceprezesa Ruchu Narodowego. 'Wybitny znawca problematyki samorządowej Lublina i Lubelszczyzny, ale też spraw ogólnopolskich, człowiek znany z ekranów telewizji' - tak mówił o nim Czarnek. Kowalski ostatnio stawał w obronie lubelskiej TVP, brał udział w protestach przed siedzibą telewizji. Wskazywał m.in., że wyniki ostatnich wyborów parlamentarnych nie powinny być uznane. Jak mówił, 'wybory trwały w nieskończoność, kolejki były długie, lokale były małe, a członkowie komisji uniemożliwiali zachowanie tajności głosowania'.
W innych okręgach PiS do sejmiku wystawia m.in. radnego Marka Wojciechowskiego czy szefową Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego Renatę Bielecką. Startują także obecny marszałek Lubelszczyzny Jarosław Stawiarski, miejski radny Piotr Breś czy przewodniczący Sejmiku Województwa Lubelskiego Jerzy Szwaj.
Wybory w Lublinie. Zamieszanie z Pawłowską
W jednym z okręgów liderką listy PiS miała być Monika Pawłowska, ale we wtorek ogłosiła, że zdecydowała się jednak na przyjęcie mandatu poselskiego po Mariuszu Kamińskim. PiS już zapowiedział, że do swojego klubu jej nie przyjmie, a sama Pawłowska zadeklarowała, że w tej sytuacji pozostanie posłanką niezależną. Wskazała też, że nie rozważa wstąpienia do żadnego innego niż PiS klubu parlamentarnego. Starała się uciąć w te sposób spekulacje, że rozmawia z Trzecią Drogą.
Pawłowska nie przestraszyła się Nowogrodzkiej. 'PiS kończy się w pewnej formule'
- Nasi kandydaci do Sejmiku województwa lubelskiego czy do innych szczebli samorządu to mieszanka doświadczenia z młodością, mieszanka praktyki w samorządzie, ale też ludzi, którzy po raz pierwszy startują do Rady Miasta Lublin czy do sejmiku - powiedział na konferencji prasowej w Lublinie poseł Przemysław Czarnek. Wskazał, że PiS-owi zależy na kontynuowaniu w regionie tego, co rozpoczął obecny, też związany z PiS, zarząd województwa. - Tylko PiS gwarantuje kontynuację tego, by województwo się rozwijało. Mamy świadomość, że dziś koalicja 13 grudnia zwija Polskę, zwija regiony, zwija bezpieczeństwo w regionach, ale będziemy się temu przeciwstawiać - grzmiał Czarnek.
Wybory w Lublinie. Kto na listach KO?
Platforma Obywatelska - jeśli chodzi o sejmik - stawia na znane w regionie twarze, w tym radne Bożenę Lisowską czy Zofię Woźnicę. Na listach mają się też pojawić choćby Marta Cybulska-Demczuk, radna miejska z Białej Podlaskiej, były minister Grzegorz Kurczuk (przez lata związany z Lewicą) czy Henryk Łucjan, prezes Zarządu Fundacji Rozwoju Lubelszczyzny. Listy kandydatów - oficjalnie - jeszcze nie zostały jednak zaprezentowane.
Wybory w Bydgoszczy. Bruski odsłonił karty, KO idzie z Lewicą
Wybory w Lublinie. Kto na prezydenta?
Więcej wiemy natomiast o kandydatach na prezydenta Lublina. Po raz kolejny startuje Krzysztof Żuk. To polityk Platformy Obywatelskiej, prezydent Lublina od 2010 roku. Startuje z własnego komitetu wyborczego, ale przy wsparciu Koalicji Obywatelskiej i Trzeciej Drogi.
- Komitet wyborczy powstał po to, żeby skonsolidować środowiska i ugrupowania polityczne wokół najważniejszej dla nas sprawy - nowej strategii rozwoju Lublina, wokół budowania przyszłości dla mieszkańców i mieszkanek naszego miasta. Ten komitet spełnił swoje oczekiwania i dzisiaj staje się Koalicją 15 Października, czyli koalicją wszystkich tych sił demokratycznych, które wygrały wybory w październiku i które dzisiaj biorą na siebie odpowiedzialność, patrząc na teraźniejszość i przyszłość Polski - stwierdził Krzysztof Żuk na przedwyborczej konferencji prasowej.
Żuk chce mieć w radzie miasta większość (tak jak do tej pory) i chce wprowadzić do ratusza swoją drużynę. Na listach jego komitetu znajdą się m.in. znane twarze - radni Bartosz Margul czy Jadwiga Mach, ale też była sekretarz województwa lubelskiego Anna Augustynia, która jest związana z PSL i będzie 'jedynką' listy w Śródmieściu czy obecna wiceprezydentka Lublina Beata Stepaniuk-Kuśmierzak. W jednym z okręgów wystartuje też sam Krzysztof Żuk.
W deklaracji programowej komitetu Krzysztofa Żuka jest mowa m.in. o większej współpracy z radami dzielnic, stałej politycznej współpracy ponad podziałami czy kontynuację dotychczasowych i tworzenie nowych programów związanych z rozwojem miasta, a odpowiadających na potrzeby mieszkańców. Zapisano w niej również 'pobudzenie aktywności obywatelskiej w trosce o dobro wspólne' czy 'podejmowanie wspólnych działań służących dalszemu rozwojowi gospodarczemu Lublina i wspieraniu lokalnych przedsiębiorców'.
Przemysław Wipler będzie kandydował na prezydenta Warszawy. 'Mówi bardzo serio'
Kandydatem PiS na prezydenta Lublina jest z kolei historyk Robert Derewenda, wieloletni radny PiS w radzie miasta, który dziś kieruje lubelskim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej. Derewenda za główny swój cel stawia zmniejszenie długu miasta. Mają mu w tym pomóc miejscy radni.
Wśród kandydatów znajdziemy m.in. byłego prezydenta Lublina Andrzeja Pruszkowskiego, społecznika Jacka Burego (zbieżność nazwisk z byłym senatorem), obecnych radnych - m.in. Marcina Jakóbczyka, Małgorzatę Suchanowską czy Zdzisława Drozda, ale też byłego dziennikarza TVP Lublin a obecnie wicemarszałka Lubelszczyzny Bartłomieja Bałabana czy Bognę Bender-Motykę, która kieruje lubelskim skansenem.
Do rady miasta z list PiS startuje też Remigiusz Małecki, obecnie rzecznik prasowy marszałka województwa lubelskiego, wcześniej wieloletni dziennikarz, ale też twarz znana z programu telewizyjnego TVN "Agent", sprzed kilkunastu lat.
- Nasze hasło na wybory samorządowe brzmi: 'Bezpieczna przyszłość regionu'. To hasło, które musi wybrzmiewać - a chodzi m.in. o bezpieczeństwo w mieście, bezpieczeństwo naszych dzieci i młodzieży, w tym o ich edukację i wychowanie - dowodził lider PiS w województwie lubelskim Przemysław Czarnek.