Grzegorz Braun ma przemawiać w budynku dawnej synagogi. ''Skandal i brak wyobraźni''
W niedzielę (24 marca) w Chełmie zaplanowano "IV Chełmską Debatę Środowisk Wolnościowych". Mają wziąć w niej udział m.in. poseł Grzegorz Braun, znana działaczka antyszczepionkowa Justyna Socha, były europoseł prof. Mirosław Piotrowski (założyciel Ruchu Prawdziwa Europa) czy Agnieszka Pawlik-Regulska z grupy "Nauczyciele dla wolności".
Dyskusja ma dotyczyć sytuacji w Polsce. Jak czytamy w zapowiedzi wydarzenia, jej uczestnicy - na czele z posłem Grzegorzem Braunem - mają szukać odpowiedzi na pytanie, z czym mamy obecnie do czynienia: z sanacją czy z katastrofą?
Poseł Braun znany jest ze swoich antysemickich poglądów i zachowań. Jedno z ostatnich, którym zajmuje się prokuratura, to zgaszenia świecy chanukowej w Sejmie. Do zdarzenia doszło w grudniu ubiegłego roku. Poseł, używając gaśnicy proszkowej, zgasił zapalone w trakcie uroczystości świece. Został za to ukarany karą nagany przez sejmową komisję etyki. Jak przekazał marszałek Sejmu Szymon Hołownia, prezydium odebrało mu też połowę uposażenia na okres trzech miesięcy i całość diety za pół roku.
Grzegorz Braun znany jest też z innych wystąpień, w tym zakłócenia wykładu prof. Jana Grabowskiego - historyka, który od wielu lat bada relacje polsko-żydowskie z czasów wojny. Wykład odbywał się w Niemieckim Instytucie Historycznym w Warszawie w maju 2023 roku, a dotyczył prób fałszowania historii Holokaustu. Braun wszedł na mównicę, zdemolował sprzęt, przerwał wykład. Przed policją zasłonił się immunitetem.
Wykład w Chełmie
Mała synagoga w Chełmie, w której ma dojść do debaty z udziałem Brauna, została wybudowana na początku XX wieku ze składek ludności żydowskiej. Jak czytamy na stronie sztetl.org.pl, w okresie międzywojennym w jednym z pomieszczeń swoje siedziby miały towarzystwo opieki nad ubogimi oraz szkoła talmudyczna. Podczas II wojny światowej Niemcy spalili tzw. dużą chełmską synagogę, ale mała przetrwała.
- Mała synagoga na szczęście ocalała. Po wojnie przez wiele lat swoją siedzibę miała tu organizacja techniczna, ale później (...) budynek przeszedł w prywatne ręce. Dziś jest tam po prostu knajpa. Teraz, przy organizacji dyskusji z udziałem posła Brauna, właściciele tego lokalu wskazali, że nie odpowiadają za treść spotkania, ale moim zdaniem powinni wiedzieć, z kim mają do czynienia i co to za środowiska - mówi prof. Adam Puławski. - Dla mnie to skandal, że w takim miejscu odbywają się spotkania z udziałem posła, który zasłynął z antysemickich wystąpień - dodaje.
Jak czytamy na stronie sztetl.org.pl, decyzja o sprzedaży budynku zapadła w 2004 roku. Do zakupu nieruchomości zachęcano m.in. Gminę Wyznaniową Żydowską w Warszawie, ale ostatecznie obiekt trafił w prywatne ręce. Okazało się, że przedsiębiorca założył tu lokal gastronomiczny, w którym miały odbywać się m.in. wesela.
"Wewnątrz synagogi na ścianach zawieszono repliki koltów, kowbojskie kapelusze oraz zdjęcia indiańskich wodzów. Pomimo sprzeciwu konserwatora zabytków w budynku organizowane są wesela. W Chełmskim Ośrodku Informacji Turystycznej znajduje się sfinansowana z dotacji UE tablica opisująca historię synagogi. Miała ona być elementem szlaku turystycznego prowadzącego po zabytkach Chełma. Jednak właściciel bożnicy otwarcie nie zgadza się na jej zawieszenie" - pisze portal sztetl.org.pl.
'Szef tylko wynajął lokal'
Zadzwoniliśmy do restauracji, w której ma się odbyć debata z udziałem Grzegorz Brauna. - Szef tylko wynajął lokal - powiedziała nam pracownica pytana, czy wie, kto organizuje to spotkanie. Nie chciała nas skontaktować bezpośrednio ze swoim przełożonym.
Zapytaliśmy również prezydenta Chełma Jakuba Banaszka (związanego z PiS), czy będzie jakakolwiek reakcja na zaplanowane w mieście wydarzenie. Czekamy na odpowiedź.
Pod jednym z wpisów na Facebooku prezydent Chełma napisał: "Przepraszam, ale budynek Synagogi nie jest budynkiem miasta. Jakie kompetencje ma prezydent miasta w zakresie zabraniania/zgadzania się na określone spotkanie w prywatnym podmiocie?".
Braun jest posłem z Rzeszowa. Władze miasta nie zostawiają jego wybryku bez reakcji
Jak mówi nam prof. Adam Puławski, właśnie w Chełmie przed wojną Żydzi stanowili połowę mieszkańców. - Byli bardzo zróżnicowaną społecznością, bardzo bogatą jeśli chodzi o działalność społeczną czy stowarzyszeniową. Współżyli z Polakami, była szkoła żydowska, nauczyciele żydowscy pracowali w gimnazjum Czarneckiego - bardzo ważnej szkole w Chełmie - opowiada nasz rozmówca.
Jak dodaje, wojna doprowadziła do eksterminacji większości przedstawicieli tej społeczności. - Zostali zamordowani głównie w obozie zagłady w Sobiborze. Akcje rozpoczęły się w maju 1942 roku, a getto w Chełmie ostatecznie zostało zlikwidowane w 1943 roku. W Chełmie na tzw. legalnych papierach przeżyło tylko 15 Żydów. Inni, którzy przeżyli, to ci, którzy się ukrywali albo byli w partyzantce - dodaje Puławski. Wskazuje, że zachował się m.in. dokument z 1944 roku - autorstwa Komitetu Żydowskiego w Chełmie - w którym napisano: "Jest nas garstka".
- Według mnie fakt, że w takim miejscu organizuje się wystąpienie Grzegorza Brauna, jest bulwersujące. Wydaje mi się, że nie jest to prowokacja, ale raczej brak wyobraźni i wyczucia - mówi w TOK FM Puławski.