,
Obserwuj
Lubelskie

Nauczyciel religii oskarżany o molestowanie uczniów. "Bulwersujące szczegóły"

3 min. czytania
03.04.2024 15:49
Rodzice uczniów jednej ze szkół pod Lublinem oskarżają nauczyciela o niewłaściwe zachowanie wobec dzieci. Sprawę bada kurator oświaty, wojewoda i prokuratura. - Postępowanie wyjaśniające jest już na końcowym etapie. Nauczyciel przyznał się do takich, a nie innych zachowań - mówi Tomasz Szabłowski, lubelski kurator.
|
|
fot. Maciej Świerczyński / Agencja Wyborcza.pl

Sprawę jako pierwszy opisał 'Kurier Lubelski'. "Dziewczynki są w szkole molestowane przez nauczyciela religii. O wszystkim informowały panią dyrektor, która mówiła, że same prowokują nauczyciela" - napisali w liście do redakcji rodzice uczennic jednej ze Szkół Podstawowych w gminie Wojciechów. Podawali, że nauczyciel miał dotykać dziewczynki w miejscach intymnych.

Ze zgłoszeń rodziców wynikało, że chodzi o nauczyciela religii i informatyki. - Córka zaczęła mówić, że nauczyciel narusza w pewnym sensie jej przestrzeń, że na lekcji bardzo się zbliża do uczennic, dotyka, ociera się. Mówiła, że w jego obecności czuje się niekomfortowo. Dopiero potem zaczęła opowiadać o bardziej bulwersujących i strasznych szczegółach - opowiada nam jedna z mam.

Tematem - w porozumieniu z wywodzącą się z Lublina wiceministrą edukacji Joanną Muchą - zajął się nowy kurator oświaty Tomasz Szabłowski oraz wojewoda lubelski Krzysztof Komorski.

Postępowania wyjaśniające w kuratorium

Wojewoda przekazał TOK FM, że w tej sprawie trwa śledztwo w prokuraturze, a także dwa postępowania wyjaśniające w Kuratorium Oświaty w Lublinie. Jedno dotyczy nauczyciela, który miał się dopuszczać niewłaściwych zachowań wobec uczennic. - To postępowanie jest już na końcowym etapie. Nauczyciel przyznał się do takich a nie innych zachowań. Dalsza procedura to postępowanie dyscyplinarne, które może się zakończyć różnymi karami, łącznie z wydaleniem z zawodu - informuje kurator Tomasz Szabłowski.

Drugie z postępowań dotyczy dyrektorki szkoły. W opinii rodziców nie podjęła ona odpowiednich działań, gdy dowiedziała się o sprawie. - Pani dyrektor już w październiku dostała sygnał o tym, że może dochodzić do molestowania dzieci. Nic z tym nie zrobiła - potwierdza kurator Szabłowski.

W opinii wojewody natomiast działania pani dyrektor miały na celu "wygaszenie tematu". - Nie wiem, czy sprawa miała być problemem wizerunkowym dla szkoły, czy chodziło o problem zarządczy, czy jakikolwiek inny. (...) W każdym razie [pani dyrektor] nie podjęła wystarczających działań w kierunku wyjaśnienia sprawy - mówi Krzysztof Komorski. Wojewoda dodaje, że dyrektorka miała zwolnić nauczyciela za porozumieniem stron. - Nie tak to powinno wyglądać - uważa wojewoda.

'Każda przerwa w szkole była dla mnie koszmarem'. Pokazuję, jak uciec od przebodźcowania

Kurator chce zawiesić dyrektorkę

Lubelski kurator oświaty wystąpił do wójta gminy Wojciechów z wnioskiem o zawieszenie pani dyrektor do czasu wyjaśnienia sprawy. Twierdzi, że pojawiają się w niej też inne kwestie, które wymagają analizy. - Wiemy, że część nauczycieli poszła na zwolnienia lekarskie ze względu na panującą w szkole atmosferę. Część dzieci nie chce chodzić na lekcje - mówi. - Jednak wójt ma inne zdanie i nie chce pani dyrektor zawiesić w pełnieniu obowiązków - dodaje.

Wysłaliśmy do wójta pytania w tej sprawie, czekamy na odpowiedź. Szabłowski zdradza jedynie, że stanowisko włodarza gminy jest takie, że skoro dyrektorka nie ma postępowania dyscyplinarnego (a wyjaśniające), to nie ma podstaw do jej zawieszenia.

Modlitwa zamiast witania wiosny? Awantura o rekolekcje w szkole. 'Od tego jest kościół'

- Z relacji, które słyszałem i które czytałem, wynika, że już dwa lata temu doszło do przekazania pewnych sygnałów od uczennic klas starszych, które pytały, gdzie można się zgłosić z tego typu problemem. Z moich ustaleń wynika, że już wtedy dyrekcja szkoły nie zachowała się odpowiednio - mówi wojewoda Komorski. I zapowiada, że na jego polecenie kuratorium uruchomi specjalny telefon zaufania właśnie do zgłaszania tego typu przypadków.

Prokuratura bada sprawę pod kątem art. 200. Kodeksu karnego, który mówi: "Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej (...) podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12".