,
Obserwuj
Lubelskie

Zamość odbity z rąk PiS. Nowy prezydent zacznie od przyjrzenia się podwyżkom

4 min. czytania
06.05.2024 13:07
Od audytu w urzędzie zamierza zacząć swoje rządy w Zamościu Rafał Zwolak. - W czasie kampanii wyborczej krążyły plotki, że wejdę do ratusza i będę zwalniał. Absolutnie temu zaprzeczam. Wiem, kto dobrze pracuje - mówi TOK FM nowy prezydent.
|
|
fot. Anna Gmiterek-Zabłocka/ TOK FM

Wiele samorządów w Polsce w tym tygodniu rozpoczyna nową kadencję. To nowi wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast. Tak jest m.in. w Zamościu na Lubelszczyźnie, gdzie w wyborach samorządowych - po dwóch kadencjach - władzę straciło Prawo i Sprawiedliwość. Wybory wygrał lokalny aktywista i społecznik Rafał Zwolak.

W rozmowie z TOK FM Zwolak zapowiada, że swoje działania - jako nowy prezydent - rozpocznie od audytu w urzędzie miasta. Jak mówi, chce się przyjrzeć m.in. podwyżkom dla pracowników przyznanych w ostatnim okresie urzędowania poprzedniego prezydenta Andrzeja Wnuka.

- Dowiedziałem się, że zostało podpisane zarządzenie dotyczące podwyżek praktycznie dla wszystkich pracowników. Z moich wyliczeń wynika, że w skali roku to jest ponad półtora miliona złotych. Wiem, w jak trudnej sytuacji finansowej jest nasze miasto, jak bardzo jest zadłużone. Oczywiście wszyscy pracownicy zasługują na podwyżki, ale na koniec kadencji tak być nie powinno. Urzędujący prezydent miał wiele lat na docenianie pracowników, a robi to dopiero na koniec, wiadomo z jakich względów. Nie wygląda to elegancko - uważa Rafał Zwolak. I dodaje, że zadłużenie miasta to ponad 250 milionów złotych.

Samorządowiec informuje, że zamierza też spotkać się z pracownikami poszczególnych wydziałów urzędu i z tymi, którzy pracują w spółkach miejskich. - W czasie kampanii wyborczej krążyły plotki, że wejdę do ratusza i będę zwalniał. Absolutnie temu zaprzeczam. Wiem, kto dobrze pracuje. Doświadczyłem tego jako radny, więc wejdę do ratusza i z każdym zechcę porozmawiać. Na pewno będziemy też robić audyty, również finansowe - zapowiada.

PiS traci Zamość. Andrzej Wnuk żegna się ze stanowiskiem

Kredyt zaufania

Rafał Zwolak wygrał w drugiej turze, uzyskując 64,78 proc. poparcia. Jego kontrkandydat i dotychczasowy prezydent Andrzej Wnuk zdobył 35,22 proc. głosów. Zwolak przyznaje, że otrzymał od mieszkańców Zamościa 'ogromny kredyt zaufania'.

- Dostałem ponad 13 tysięcy głosów. To jest jeden z najwyższych wyników w historii Zamościa. Ale to nie ja wygrałem - to wygrali mieszkańcy, to jest ich zwycięstwo - mówi TOK FM nowy prezydent. I dodaje, że decyzję o kandydowaniu też podjął m.in. dlatego, że namawiali go do tego sami mieszkańcy. - Miałem z różnych środowisk takie prośby. Ludzie mówili, że trzeba wreszcie coś zmienić - tłumaczy gość TOK FM. - Wiem, że mieszkańcy i przedsiębiorcy, którzy chcieliby u nas inwestować, oczekują uczciwości. I ja takie miasto im proponuję. Będzie na pewno inaczej - dodaje.

Nowy prezydent liczy na to, że Zamość otrzyma wsparcie z Krajowego Planu Odbudowy, ale - jak mówi - dostrzega też pewne problemy z tym związane. - Chodzi o wkład własny [na różne inwestycje - red.]. Będziemy musieli się dobrze zastanowić, skąd wziąć na to pieniądze, bo Zamość ich nie ma - mówi. Przyznaje, że inwestycje są potrzebne, ale najbardziej potrzebne są nowe miejsca pracy i znalezienie sposobu na to, by Zamość przestał się wyludniać.

Chce również przyciągać do miasta jeszcze więcej turystów. Stąd pomysł m.in. na zamojskie termy, ale też na wybudowanie czegoś na kształt warszawskiego Centrum Nauki Kopernik. - Myślę też o basenie otwartym. Ale przede wszystkim chcę postawić na rozwój strefy ekonomicznej, ściągać nowych inwestorów - dodaje gość TOK FM.

Wspólna rada miasta

Nowy prezydent przekonuje, że zależy mu na dialogu - również z radnymi Prawa i Sprawiedliwości. - Marzy mi się wspólna rada miasta, w której wszyscy ze sobą rozmawiają, nie ma opozycji czy koalicji, tylko razem działamy na rzecz miasta. Nie chciałbym, aby wyciągano jakieś tematy światopoglądowe i dyskutowano o rzeczach, które są niepotrzebne. Bo to jest zadanie polityków na górze, a tutaj - w samorządzie - musimy patrzeć na miasto i jego mieszkańców. Zależy mi na zgodzie, bo jeśli będzie zgoda, to inaczej będzie można rozmawiać - uważa Zwolak, który wcześniej przez 14 lat był radnym miasta.

Przyznaje, że zdaje sobie sprawę, że mimo wszystko kwestie światopoglądowe mogą się pojawiać. Gdy pytamy, co zrobi, gdy np. młodzież poprosi go o patronat nad Tęczowym Piątkiem albo wyjdzie z inicjatywą zorganizowania w Zamościu marszu równości, odpowiada, że na pewno zaprosi młodych ludzi do siebie i będzie z nimi rozmawiał. - Nie chcę dzisiaj deklarować, jaką decyzję podejmę, ale na pewno rozpocznę dialog - mówi TOK FM.

Kto jest lepszym katolikiem? W Zamościu kampania wymknęła się spod kontroli

Zwolak - oprócz tego, że był radnym - w mieście znany jest m.in. z pomagania innym - współtworzył nieformalną grupę Zamojskie Anioły, która wspiera osoby starsze, z niepełnosprawnościami czy uchodźców. W rozmowie z TOK FM zapewnia, że nie zamierza rezygnować z tej działalności. - Żona czasami mówi do mnie żartem: 'panie prezydencie'. Cała rodzina chyba się cieszy [z tej zmiany]. Czy czuję się prezydentem? Na pewno czuję odpowiedzialność za miasto i jego mieszkańców, ale wciąż jestem tym samym Rafałem Zwolakiem, którym byłem do tej pory - podsumowuje.

Rewolucja w bastionie PiS. Odchodzi burmistrz, który 'zawierzył miasto Jezusowi'