,
Obserwuj
Lubelskie

Prokuratura postawiła uzupełnione zarzuty Bartłomiejowi B. To odpowiedź na ucieczkę

2 min. czytania
25.10.2024 15:10
Dwa uzupełnione zarzuty - zabójstwa ojca i samouwolnienia - zamojska prokuratura postawiła w piątek Bartłomiejowi B. 34-latek jest podejrzany o zabójstwo ojca i brata w lipcu br. w Zagumnie (Lubelskie). W nocy z 6 na 7 października uciekł ze szpitala, w którym był na obserwacji.
|
|
fot. zamosc.policja.gov.pl

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu Rafał Kawalec poinformował PAP, że 34-letni Bartłomiej B. został w piątek doprowadzony do prokuratury i przesłuchany. Następnie postawiono mu uzupełnione zarzuty: zabójstwa ojca i samouwolnienia.

- Zasadniczo przyznał się do popełnienia tych czynów, ale wyjaśnienia złożył w bardzo ograniczonym zakresie - powiedział prok. Kawalec. Przyznał, że sprawa "powoli będzie zmierzała do końca". - Większość czynności dowodowych już była przeprowadzona - uzupełnił.

Bartłomiej B. podejrzany o zabójstwo dwóch osób

W lipcu 2024 r. policja znalazła w jednym z domów w Zagumnie (gmina Biłgoraj) zwłoki 45-letniego mężczyzny i nieprzytomnego 65-latka. Obaj mieli poważne obrażenia głowy spowodowane ciosami siekierą. Zaraz po zatrzymaniu podejrzany Bartłomiej B. przyznał się do winy. Jako powód swego zachowania wskazał konflikt z pokrzywdzonymi.

Sąd zadecydował o tymczasowy aresztowaniu Bartłomieja B. Następnie 34-latek został skierowany na obserwację sądowo-psychiatryczną do szpitala w Radecznicy (Lubelskie), skąd uciekł w nocy z 6 na 7 października. Policja schwytała go po 10 dniach w pustostanie w miejscowości Żarnowa (Podkarpackie). Chciał przekroczyć granicę ze Słowacją i kontynuować ucieczkę na południe Europy. Trafił do aresztu w Radomiu.

Prokurator pierwotnie postawił Barłomiejowi B. zarzut zabójstwa brata i usiłowania zabójstwa ojca, ale po śmierci 65-latka w szpitalu i ucieczce podejrzanego musiał uzupełnić zarzuty. Podejrzanemu grozi dożywotnie więzienie.

Śledztwo w sprawie funkcjonariuszy SW. Spali podczas służby

W związku z ucieczką podejrzanego zamojska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy Służby Więziennej (SW), których zachowanie - według dotychczasowych ustaleń - było "rażąco nieprawidłowe".

Prokuratura informowała, że w czasie wykonywania swoich obowiązków służbowych funkcjonariusze SW nie przebywali w jednym pomieszczeniu z podejrzanym, nie sprawowali bezpośredniego nadzoru nad nim, co umożliwiło Bartłomiejowi B. zdjęcie kajdanek, swobodne poruszanie po szpitalu, opuszczenie placówki i spowodowało zwłokę w podjęciu akcji poszukiwawczej.

- Z ustaleń wynika, że w czasie poprzedzającym ucieczkę, jak i po niej, dwaj funkcjonariusze SW spali w czasie pełnienia służby - podał prok. Kawalec.

Funkcjonariusze SW zostali zawieszeni w czynnościach służbowych.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>