,
Obserwuj
Lubelskie

Po raz kolejny ubrali wspólnie osiedlową choinkę. "My się tu wszyscy wspieramy"

3 min. czytania
12.12.2024 16:49
Osiedle im. Adama Mickiewicza w lubelskiej dzielnicy LSM. To tu - od kilkunastu już lat - starsi i młodsi mieszkańcy, w tym przedszkolaki i seniorzy, wspólnie ubierają osiedlową choinkę. W ramach solidarności i chęci bycia razem. Ubierane drzewko to jodła, która rośnie tu od kilkudziesięciu lat, obok słynnego w Lublinie placu z rakietą.
|
|
fot. Anna Gmiterek-Zabłocka/ TOK FM

LSM, czyli Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa to dzielnica z ponad 60-letnią tradycją. Przeważają tu czteropiętrowe bloki, wokół jest mnóstwo zieleni i mini ogródków. To właśnie tutaj jednym z najważniejszych wydarzeń w roku jest wspólne ubieranie choinki. Mieszkańcy ozdabiają drzewko, które ma ponad 10 metrów wysokości. By założyć ozdoby w jego górnych partiach, każdorazowo trzeba użyć wysięgnika. Tak też było i tym razem.

Anna Wójcik-Miroń jest pracownicą Domu Kultury LSM. Od kilkunastu lat, w tym jedynym dniu w roku przebiera się za Krasnala. Wjeżdża na wysięgniku na górę choinki i zakłada na nią zrobione przez dzieci bombki i ręcznie wykonane szeleszczące łańcuchy.

W tym roku krasnal przygrywał też na akordeonie. - Pomyślałam, że przy okazji ubierania choinki, mogę też zagrać kolędy pod balkonami tym mieszkańcom, którzy z przyczyn zdrowotnych nie mogą do nas dołączyć - mówi pani Ania. Bo osiedle Mickiewicza to w dużej mierze osiedle osób starszych, często schorowanych.

Skąd wziął się pomysł na wspólną choinkę?

- Pomysł narodził się w głowie koleżanki ze świetlicy w Szkole Podstawowej nr 29. Pani Monika wymyśliła, by - w ramach tworzenia wspólnoty - rokrocznie przystrajać osiedlową choinkę. Ideę podchwyciła pani Justyna z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Dołączyli pracownicy lokalnej biblioteki i domu kultury. A potem również uczestnicy Uniwersytetu Trzeciego Wieku czy Klubu Aktywnego Seniora. I tak to poszło i trwa do dziś - opowiada Anna Wójcik-Miroń.

Katarzyna Sadurska-Radko z Administracji Osiedla Mickiewicza w Lublinie dodaje, że przedszkola, szkoły i kluby seniora już na kilka tygodni przed ubieraniem choinki pytają, jak mogą się włączyć. - Jest wspólne kolędowanie, składanie sobie życzeń, w pełni świąteczna atmosfera. Nie może też oczywiście zabraknąć Mikołaja - dodaje pani Kasia. - To jest niezwykłe wydarzenie, które co roku łączy pokolenia - mówi Mikołaj w rozmowie z TOK FM. - Dzieci przede wszystkim chcą mieć ze mną zdjęcia, czekają na prezenty - dodaje.

- Jak się tu mieszka, to to jest nasze miejsce. Tak jak dba się na co dzień o swój dom, tak samo o ten plac i naszą choinkę - mówi pani Teresa, która mieszka na osiedlu od kilkudziesięciu lat. Co roku przychodzi na wspólne ubieranie świątecznego drzewka. Obecnie jest członkinią Klubu Aktywnego Seniora. Razem z koleżankami przygotowały część ozdób na osiedlową choinkę. - Wiem, że dziś, gdy wszyscy pędzą, mieszkając w bloku, nie ma czasu choćby na rozmowę z sąsiadem. Ale nie u nas - my się tu wszyscy znamy, rozmawiamy, wspieramy - opowiada.

'Mężczyźni wiedzą o byłych partnerkach więcej niż powinni'. Zjawisko przybiera na sile

Pani Teodozja na osiedlu Mickiewicza mieszka od 1965 roku. - Przyjechałam do Lublina bezpośrednio po maturze, pokochałam Lublin i już tu zostałam. Co roku czekam na to wspólne ubieranie choinki, włączamy się w to bezpośrednio, wymyślamy, jakie ozdoby przygotować - opowiada.

Osiedlowe wydarzenie przyciąga dzieci i młodzież, seniorów, ale też wielu innych mieszkańców. Włączają się m.in. okoliczne lokale. Jedna z kawiarni przygotowała gorące napoje i pierniczki, inna z restauracji - zadbała o barszczyk dla wszystkich, były też paszteciki z grzybami czy makowiec.

W wydawaniu poczęstunku pomagały pracownice Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. - Panie Mikołaju, przyjechał pan do nas z Laponii? - pytało jedno z dzieci. Wszystkie przedszkolaki dostały symboliczne, świąteczne prezenty. Dzieci, tak jak dorośli, mogli już teraz, na kilkanaście dni przed Bożym Narodzeniem, poczuć atmosferę świąt.