Wigilia na dworcu? "Nie bardzo to widziałem, ale czterech facetów potrafi wszystko"
Dworzec PKS w Puławach od 2016 stoi pusty. PKS Puławy upadł, a teren przejęło miasto. Budynek stał i niszczał. Michał Stachyra - artysta, specjalista od sztuk wizualnych - postanowił zrobić z niego miejsce spotkań dla lokalnej społeczności, w ramach fundacji KZMRZ. Chciał, by dworzec znów tętnił życiem - stąd pomysł na warsztaty, spektakle, wystawy, ale też na wspólną Wigilię, właśnie w tym miejscu. - Mieszkańcy tęsknią za dworcem i rozmowami, które się tu toczyły. Postanowiłem przywrócić ten dialog, zmieniając to miejsce i oddając je znowu mieszkańcom - mówił Michał Stachyra w rozmowie z 'Gazetą Wyborczą' .
Lampki, choinka i domowa atmosfera
Pan Michał już dwukrotnie organizował Wigilię dla osób w kryzysie bezdomności, samotnych i ubogich. Wcześniej - w byłym domu handlowym, a w tym roku - właśnie w hali dawnego dworca autobusowego. Co prawda nie ma tu ogrzewania, ale zapewnione będą specjalne nagrzewnice. - Powiesiliśmy lampki, światełka, zasłony, żeby choć trochę było cieplej. Będzie też oczywiście choinka - zapowiada.
"Uważamy, że w tym wyjątkowym dniu każdy powinien mieć miejsce przy nakrytym stole, ze świątecznymi potrawami, w ciepłym pomieszczeniu. Na dwie pierwsze Wigilię przy ul. Centralnej 10 pojawiło się blisko 100 osób, które tego dnia były samotne i głodne" - napisali na Facebooku organizatorzy wydarzenia.
Wigilia na dworcu rozpocznie się o godz. 16. Przygotowania trwają od kilku dni. Gdy pytamy jedną z osób, która w nich pomaga, czego by sobie życzyła na święta, słyszymy: "Jestem samotny, więc pewnie kogoś bliskiego". - A drugie marzenie to śnieg. Bo święta bez śniegu to jednak nie to samo, co białe, prawdziwe Boże Narodzenie - dodaje.
- Kiedy zaczęliśmy działać na dworcu PKS, który jest obecnie siedzibą fundacji, doszliśmy do wniosku, że możemy zrobić Wigilię właśnie w tym budynku. Nie bardzo to początkowo widziałem, bo nie mamy tutaj ogrzewania, ale okazuje się, że trzech facetów - a obecnie nawet czterech - potrafi wszystko zorganizować i zaaranżować. I będzie też ciepło, bo załatwiamy ogrzewnice. Stworzymy odpowiednią atmosferę, klimat, by każdy mógł poczuć, że są święta - mówi pan Michał.
Jak dodaje, nie martwi się o jedzenie na świąteczny stół, bo przy dwóch poprzednich spotkaniach wigilijnych mieszkańcy Puław zawsze przynosili mnóstwo dań. Były śledzie, paszteciki, ciasta. - Kluczowe jest to, że nie jesteśmy sami, tylko pomagają nam różni wolontariusze - lepią pierogi, uszka, szykują inne potrawy i to się pojawi na naszej Wigilii. Poprzednie lata pokazały, że nagle tych potraw pojawia się mnóstwo, bo mieszkańcy, w tym dzieci, je nam przynoszą - opowiada nasz rozmówca.
Na świątecznym spotkaniu dla osób w kryzysie bezdomności, ale też ubogich i samotnych mieszkańców Puław, mają zagrać kolędnicy. "Każda pomoc jest dla nas ważna, a okazane wsparcie w tym wyjątkowym okresie udowodni naszym gościom, że nie są sami i mogą liczyć na drugiego człowieka w potrzebie" - wskazują organizatorzy.
Wigilie na Lubelszczyźnie
Spotkanie wigilijne w Lublinie, również dla wszystkich osób potrzebujących, organizuje Caritas Polska. 24 grudnia o godz. 10 w hali Targów Lublin spotkają się bezdomni, samotni i inni podopieczni Caritas.
Osoby potrzebujące spotkały się też już wcześniej na Wigilii organizowanej przez Bractwo Miłosierdzia im. Brata Alberta w Lublinie. Przyszło prawie 400 osób - wiele z nich na co dzień korzysta z oferowanej tu codziennie gorącej zupy. To seniorzy, osoby samotne i ubogie, mężczyźni w kryzysie bezdomności, ale też uchodźcy i uchodźczynie z Ukrainy. Było nie tylko wspólne dzielenie się opłatkiem, barszczyk z uszkami i inne dania, ale też koncert w wykonaniu młodzieży z III Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie. Uczestnicy spotkania dostali też paczki żywnościowe na wynos.