,
Obserwuj
Lubelskie

Asystent osobisty w Lublinie nie dla każdego. "Trzeba odmówić"

Anna Sapieha, TOK FM
5 min. czytania
12.01.2025 08:00
Lublin ma obecnie kilka źródeł finansowania usług asystenckich, ale i tak nie jest w stanie odpowiedzieć na potrzeby wszystkich, którzy wymagają wsparcia. - Bardzo frustrujące są sytuacje, gdy trzeba odmówić wsparcia osobom, o których wiemy, że naprawdę tego potrzebują - mówi TOK FM Joanna Olszewska, dyrektor Wydziału do Spraw Osób Niepełnosprawnych Urzędu Miasta Lublin.
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta

 

  • W Polsce wciąż nie ma ustawy o asystencji osobistej, mimo, że była wpisana na listę 100 konkretów, które miały być zrealizowane w pierwszych 100 dniach rządu Donalda Tuska;
  • Osoby potrzebujące wsparcia nie mogą jednak czekać aż ustawa zostanie uchwalona, dlatego o pomoc zgłaszają się m.in. do samorządów, które od lat szukają projektów, w ramach których mogą pomagać;
  • Lublin ma kilka źródeł finansowania usług asystenckich, m.in. projekt unijny, przeznaczony dla osób powyżej 65 roku życia, oraz projekt realizowany w ramach środków własnych;
  • Jak mówi Joanna Olszewska, dyrektor Wydziału do Spraw Osób Niepełnosprawnych Urzędu Miasta Lublin, otrzymano prawie trzy miliony złotych, co pozwoli na świadczenie blisko 56 tysięcy godzin usług.

 

Kilka tygodni temu projekt ustawy o asystencji osobistej został wpisany do wykazu prac legislacyjnych rządu, a pełnomocnik do spraw osób niepełnosprawnych Łukasz Krasoń właśnie rozpoczął konsultacje tego dokumentu. - Ustawa o asystencji to inwestycja. To ustawa, która jest ważna dla setek tysięcy osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin - mówi minister Krasoń.

Asystent wspiera podopiecznego m.in. w czynnościach życia codziennego - zrobieniu zakupów, wyjściu do lekarza czy do restauracji, kina i teatru, ale też w pójściu do pracy np. w przypadku osoby niewidomej, w wyjściu na spacer, do parku czy pojechaniu na urlop. Możliwości są bardzo różne - czasami może chodzić o pomoc w ubraniu się, umyciu czy skorzystaniu z toalety. Zarówno w dzień, jak i w nocy. Dzięki takiemu wsparciu, dana osoba może prowadzić niezależne życie, a często - również pracować. Minister Łukasz Krasoń też wykonuje swoje obowiązki zawodowe właśnie dzięki wsparciu asystenta.

 

Finansowanie. Projekty nie rozwiązują problemu

 

Osoby potrzebujące wsparcia nie mogą jednak czekać aż ustawa zostanie uchwalona. Dlatego samorządy i organizacje pozarządowe muszą sobie radzić w inny sposób. I robią to od lat - szukają projektów, w ramach których można byłoby sfinansować godziny asystencji osobistej dla poszczególnych osób. Wadą projektów jest to, że pomoc jest przyznawana jedynie na określony czas i w bardzo ograniczonej formie.

- Dopóki nie będziemy mieli ustawy i dopóki usługi asystenckie nie będą ujęte systemowo, dopóty są one fakultatywne i mogą być realizowane w ramach określonych projektów, a co za tym idzie - określonych środków finansowych - mówi w rozmowie z TOK FM Joanna Olszewska, dyrektor Wydziału do Spraw Osób Niepełnosprawnych Urzędu Miasta Lublin.

Lublin ma kilka źródeł finansowania usług asystenckich. Realizowany jest m.in. projekt unijny, przeznaczony dla osób powyżej 65 roku życia. - W tym roku mamy w projekcie 110 osób. Od stycznia do marca otrzymują one wsparcie godzinami asystenckimi w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Ale mamy też projekt realizowany w ramach środków własnych - miasto przeznaczyło na ten cel 350 tysięcy zł. I wreszcie, jest też projekt ministerialny, do którego właśnie rozpoczęliśmy nabór wniosków - mówi Olszewska. - Otrzymaliśmy prawie trzy miliony złotych, co pozwoli na świadczenie blisko 56 tysięcy godzin usług. To niezwykle potrzebny program. Pomoc asystenta pozwala osobom z niepełnosprawnościami na zwiększanie samodzielności w codziennych czynnościach oraz aktywne funkcjonowanie w życiu społecznym - dodaje Anna Augustyniak, zastępczyni prezydenta Lublina.

 

- Składam wniosek, bo chciałabym mieć kogoś, kto pomoże mi zrobić zakupy, pójdzie ze mną do lekarza, bo mam problemy ze wzrokiem i sama nie jestem w stanie - mówi pani Hanna, seniorka, którą spotykamy przy składaniu wniosku w Urzędzie Miasta. - Mieszkam samotnie, nie mam tu nikogo bliskiego, a jestem osobą z niepełnosprawnością i jest mi ciężko. Bardzo zależy mi na tych godzinach asystenckich, by wyjść z taką osobą na spacer, pójść na zakupy, ale też by mieć po prostu z kim porozmawiać, podyskutować, czasami może się pospierać albo pośmiać. Samotność jest bardzo ciężka - dodaje w rozmowie z nami pani Bogusława.

 

Na razie nie wiadomo jednak, kto i ile godzin wsparcia dostanie

 

Wszystko zależy od tego, ile osób złoży wnioski, a nabór dopiero ruszył. - Albo przyznamy poszczególnym osobom maksymalną, dopuszczalną liczbę godzin w programie - czyli 70 godzin miesięcznie dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności i ze sprzężeniami. Ale wtedy wsparciem obejmiemy tylko 100 osób. Druga możliwość jest taka, że - tak jak w ubiegłym roku - zmniejszymy liczbę przyznawanych poszczególnym osobom godzin, dzięki czemu więcej z nich takie wsparcie dostanie - mówi dyrektor Olszewska.

Gościni TOK FM dodaje, że możliwości finansowe miasta są ograniczone, dlatego bywają sytuacje, że nawet osoby spełniające kryteria - wsparcia nie dostają. - Tu nie ma niestety żadnych gwarancji. Bardzo marzy nam się to, aby móc przyznawać jak największą liczbę godzin, dlatego bardzo czekamy na ustawę o asystencji osobistej - mówi nasza rozmówczyni. Jak dodaje, podejmowanie decyzji, komu godziny przyznać, a komu odmówić, jest trudne. - Bardzo frustrujące są sytuacje, gdy trzeba odmówić wsparcia osobom, o których wiemy, że naprawdę tego potrzebują. By było jak najbardziej transparentnie, decyzje nie są podejmowane jednoosobowo, tylko przez specjalny zespół, który analizuje wnioski poszczególnych osób. Pochylamy się indywidualnie nad każdą sprawą - dodaje pani dyrektor.

By złożyć wniosek o asystencję, osoby z niepełnosprawnością i seniorzy są umawiani telefonicznie, na konkretne godziny, tak by nie było kolejek. Bo wiadomo, że zainteresowanie jest bardzo duże. Wnioski są przyjmowane w siedzibie wydziału przy ul. Zana 38. Dlaczego tylko osobiście? Pani dyrektor tłumaczy, że chodzi o to, by z osobą potrzebującą wsparcia móc porozmawiać i ewentualnie pokazać jej też inne możliwości pomocy. Nasza rozmówczyni zastrzega jednak, że do osób, które nie będą w stanie przyjechać, pojadą urzędnicy.

 

 

Składanie wniosku

 

Przy składaniu wniosku w Urzędzie Miasta trzeba mieć ze sobą podpisaną kartę zgłoszenia oraz kopię dokumentu potwierdzającego niepełnosprawność. Okazać do wglądu dowód osobisty lub inny dokument ze zdjęciem, a także w obecności pracownika wydziału wypełnić i podpisać oświadczenie. Wnioski przyjmowane będą do 24 stycznia. Ze wsparcia w pierwszej kolejności będą mogły skorzystać osoby z niepełnosprawnościami samotnie gospodarujące, które nie mają możliwości korzystania z pomocy bliskich, a także osoby zamieszkujące z inną osobą z niepełnosprawnością, która przez swoją niepełnosprawność nie może prowadzić gospodarstwa domowego.