Ruszył proces Białorusina z zarzutami o szpiegostwo. Drugim oskarżonym jest Polak
Na pierwszą rozprawę w tym procesie do Sądu Okręgowego w Lublinie 53-letni Białorusin Nikolay M. został doprowadzony z aresztu, w asyście trzech policjantów. Miał na sobie czerwony więzienny strój, a jego nogi i ręce były skute kajdankami. Na wniosek sędziego policjanci rozkuli mu ręce.
Zarówno prokurator, jak i sam oskarżony, który świetnie mówi po polsku, oraz jego obrońca, wnieśli o wyłączenie jawności. Sąd - po krótkiej naradzie - przychylił się do tego wniosku. Sąd wyłączył jawność w całości. Dziennikarze nie mogli wysłuchać nawet treści aktu oskarżenia. Sąd uzasadnił to interesem państwa polskiego. Sędzia Adam Daniel wyjaśnił również, że sprawę mógłby rozpoznać sąd w składzie jednoosobowym, ale z względu na wagę tematu - orzekać będzie skład trzyosobowy (jeden sędzia zawodowy i dwóch ławników).
Proces oskarżonego o szpiegostwo Białorusina
Białorusin ma zarzuty związane ze szpiegostwem. Tak jak pisaliśmy na naszym portalu, interesowało go głównie lotnisko wojskowe w Białej Podlaskiej - dokładnie rozpoznawał ten teren, sporządzał mapy. Jak mówiła w TOK FM rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Lublinie Beata Syk-Jankowska, oskarżony ma zarzuty związane także ze zbieraniem innych danych. - Chodzi o informacje dotyczące infrastruktury kolejowej, przemieszczania sprzętu wojskowego, jak również rozpoznania obiektów i pojazdów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - wyjaśniła.
Śledczy ustalili, że mężczyzna działał od 2018 roku do lutego 2023 na Lubelszczyźnie, w szczególności w Białej Podlaskiej i okolicach, na rzecz wywiadu związanego z ze służbami Białorusi. W trakcie śledztwa przyznał się do winy, złożył wyjaśnienia potwierdzające okoliczności sprawy. Odpowie z art. 130 Kodeksu karnego, który dotyczy udziału w działalności obcego wywiadu skierowanej przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej prowadzonej na jej terytorium bez zgody właściwego organu udzielonej na podstawie odrębnych przepisów". Grozi za to do 10 lat więzienia.
Drugi oskarżony - Polak
Na ławie oskarżonych zasiada również druga osoba - Polak, który miał współpracować z Białorusinem. Emeryt wiedząc, jaką działalność może prowadzić cudzoziemiec, miał udzielić mu pomocy poprzez organizowanie mu pobytu na terenie Polski. Udostępnił mu m.in. mieszkanie. Polak przyznał się do winy i o wszystkim opowiedział. Odpowiada z wolnej stopy - do sądu przyjechał sam, w asyście obrońcy z urzędu. Prokuratura zastosowała wobec niego środek zapobiegawczy w postaci zakazu opuszczania kraju.
Znany sędzia z Poznania zapytał o neosędziów. Polska czeka na ważną decyzję TSUE