"Tu martwi uczą żywych". KUL wreszcie doczekał się prosektorium
KUL z nowym prosektorium. 'Takiego jeszcze nie widziałem'
- W swoim życiu budowałem cztery prosektoria, ale z tego jestem szczególnie dumny - powiedział prof. Ryszard Maciejewski, dziekan Wydziału Medycznego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Uczelnia wreszcie doczekała się prosektorium z prawdziwego zdarzenia. Wreszcie, bo przyszłych lekarzy kształci już od półtora roku i do tej pory studenci nie mieli szansy na zajęcia z prawdziwymi ludzkimi ciałami i prawdziwymi anatomicznymi preparatami.
Teraz władze KUL zapewniają, że ich prosektorium jest najnowocześniejsze w Polsce. - Wkraczamy w nową erę - powiedział prof. Maciej Banach, prorektor KUL. - Zajęcia w prosektorium, na prawdziwych ciałach, są niezwykle ważne. To otwiera studentowi oczy. Pokazuje, że to nie są zwykłe studia, że obcujemy na nich z człowiekiem, w tym z jego ciałem po śmierci, któremu należy się największy szacunek. Nie mam wątpliwości, że im lepiej będziemy znali anatomię, tym lepszymi lekarzami później będziemy - dodał.
Co się znajduje w nowym prosektorium KUL?
W prosektorium na KUL znajdziemy m.in. stoły prosektoryjne, kadzie formalinowe, specjalna lodówka, tzw. baseny na ciała czy komory chłodnicze. Do dyspozycji studentów i wykładowców jest także zaplecze techniczne, szatnia i łazienka. Prosektorium przygotowane jest do organizowania zajęć dla dwóch 10-osobowych grup jednocześnie.
Ciała mają być przekazane na KUL przez Uniwersytet Medyczny w Lublinie. - Mamy nadzieję, że niedługo będzie podpisana umowa w tej sprawie. A później będziemy też, jako KUL, otwierali system świadomej donacji [przekazywania ciała po śmierci na potrzeby nauki - przyp. red.]. To wszystko oczywiście wymaga czasu, to jest proces, który trwa - tłumaczył dr Sebastian Radej.
To dla uczelni wielka zmiana
Zajęcia z anatomii na KUL rozpoczynają się na pierwszym semestrze pierwszego roku i trwają przez trzy semestry. - Do tej pory mieliśmy tak naprawdę tylko stół symulacyjny - wirtualny i dużo modeli drukowanych na drukarkach 3D na podstawie tomografii komputerowej. One były bardzo realistyczne, niemniej jednak prosektorium to jest podstawa, to jest obcowanie ze śmiercią, z ciałem, a dla studenta to przede wszystkim pewien test tego, jak on będzie to wszystko odczuwał - powiedział dr n.med. Sebastian Radej, który wykłada anatomię na KUL.
Michał Michoń dziś jest na drugim roku medycyny na KUL. Właśnie kończy zajęcia z anatomii, robi powtórki, bo przed nim niebawem egzamin z tego przedmiotu. - Czy czekamy na zajęcia w prosektorium? My raczej z nich nie skorzystamy, bo jesteśmy już - można powiedzieć - na pozytywnym wykończeniu kursu z anatomii. Czeka nas trzyczęściowy egzamin. Ale cieszymy się, że nasi młodsi koledzy będą w stanie korzystać na szerszą skalę - mówi Michał. Jak dodaje, nauka anatomii do tej pory była po części teoretyczna, po części - praktyczna, głównie na modelach 3D. - Plus mieliśmy też zajęcia prosektoryjne we współpracy z Uniwersytetem Medycznym, choć było ich niewiele - wspomina.
Pierwsze zajęcia w nowym obiekcie są zaplanowane na 20 lutego. Inwestycja kosztowała prawie 5 milionów złotych.