,
Obserwuj
Lubelskie

Górnicy z Bogdanki mają dość. Przyjadą protestować. "Nie chcemy tego wszystkiego stracić"

4 min. czytania
24.03.2025 13:50
Górnicy z Bogdanki zapowiadają protest na ulicach Lublina. Nie są zadowoleni z efektów rozmów z przedstawicielami rządu i z powołania specjalnego zespołu do spraw transformacji energetycznej.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Górnicy z Bogdanki mają dość. Przyjadą protestować

O gorącej atmosferze w Kopalni Węgla Kamiennego w Bogdance pisaliśmy na naszym portalu wielokrotnie . Związkowcy domagali się spotkania m.in. z zarządem Enei, ale też przedstawicielami kilku ministerstw. Chcieli wiedzieć, na czym stoją - jakie są plany dotyczące zaprzestania wydobycia węgla, kiedy miałoby się to stać, co z miejscami pracy?

Była głodówka kilku związkowców i protest przed kopalnią, ale potem pojawiła się zapowiedź rozmów i górnicy odpuścili. Aż do teraz. Górników niepokoi przedstawiona przez większościowego udziałowca kopalni - Grupę Enea - strategia rozwoju. Wynika z niej, że już w 2030 roku w Bogdance ma znacząco spaść wydobycie, a w roku 2035 - Enea ma potrzebować z Bogdanki tylko dwa miliony ton węgla (dziś wydobycie przekracza 8 milionów ton). Boją się też, co dalej z ich miejscami pracy. Jak mówią, nikt z nimi nie rozmawia o tym, w jakim kierunku pójdzie transformacja i czy w planach są zwolnienia grupowe. Stąd zapowiedź protestu w Lublinie.

'Boimy się, że ludzie stracą pracę'

Górnicy, wspólnie z samorządowcami i posłami, rozpoczęli cykl weekendowych spotkań z mieszkańcami gmin położonych w okolicy Łęcznej i kopalni w Bogdance. Rozmawiają o tym, jaka przyszłość czeka ten rejon Lubelszczyzny i czym się może skończyć zamknięcie kopalni bez jasnych planów, co z miejscami pracy. Chodzi o ponad siedem tysięcy takich miejsc. - Boimy się, że nasi mieszkańcy stracą miejsca pracy. Bogdanka jest jednym z największych pracodawców w województwie lubelskim, a jeśli chodzi o nasz powiat - to największym. Te osoby nie mają alternatywy - mówił w styczniu, w rozmowie z TOK FM, wójt gminy Ludwin, Andrzej Chabros. - To nie wygląda tak, jak na Śląsku, że jak ktoś odejdzie z kopalni, to szybko znajdzie inne zatrudnienie. Do nas przyjeżdżają ludzie z zewnątrz, tu się osiedlają, tu wydają pieniądze, tu rodzą się ich dzieci, które chodzą do naszych szkół. Nie chcemy tego wszystkiego stracić - dodał nasz rozmówca.

Protest w Lublinie ma się odbyć 8 kwietnia pod hasłem "Stop likwidacji Bogdanki i degradacji regionu" - to hasło, które widnieje też na billboardach, które można spotkać i w Lublinie, i w okolicznych miejscowościach.

Billboard w obronie kopalni w Bogdance
Billboard w obronie kopalni w Bogdance
Fot. Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM

Górnicy zgłosili już swoje zgromadzenie w Urzędzie Miasta. Jest zaplanowane nawet na trzy tysiące uczestników. Mają się zebrać przed Urzędem Wojewódzkim, by stamtąd przejść przez centrum miasta.

Jak pisze Komisja Krajowa Związku Zawodowego Sierpień'80, do 17 lutego miał powstać specjalny zespół do spraw transformacji energetycznej Lubelskiego Zagłębia Węglowego, a do 28 lutego miało odbyć się jego pierwsze spotkanie, ale - jak wskazują związkowcy - nic takiego się nie wydarzyło. Górncy twierdzą, że ministerstwa, m.in. przemysłu, aktywów państwowych i klimatu, odbijają między sobą piłeczkę, ale to niewiele wnosi.

Ministra przemysłu, Marzena Czarnecka powiedziała TOK FM, że nie przewiduje się - jak chciała część związkowców - wpisania kopalni Bogdanka do tzw. umowy społecznej (chodzi o umowę dotyczącą planów odchodzenia od węgla - przyp. red.). - Nie przewidujemy wpisania szczegółowych, dodatkowych kwestii dotyczących kopalni Bogdanka do umowy społecznej. Co do pracowników, oni nie walczą o siebie i o zatrudnienie, ale o - szeroko rozumiane - miejsca pracy, czyli wychodzą z założenia, że jeżeli to miejsce pracy zostało stworzone kilka lat temu, to ono ma trwać tak długo, jak będzie trwała kopalnia Bogdanka. I myślę, że w tej materii jest to kwestia do dyskusji - powiedziała nam pani ministra.

Wskazała również, że powołany został zespół do rozmów na ten temat. - Jest to zespół, który ma dotyczyć transformacji regionów, w tym Lubelszczyzny, gdzie znajdują się aktywa kopalni Bogdanka. Mamy przewidziane spotkania w gminach, przy udziale dwóch ministerstw - klimatu i aktywów państwowych - podsumowała ministra Marzena Czarnecka.

Cały czas czekamy na nową strategię samej Bogdanki

To ma być dokument strategiczny, z odpowiedziami na szereg pytań zadawanych przez samych górników. - Trwają prace nad aktualizacją strategii samej Bogdanki i myślę, że tam znajdą się odpowiedzi na wszelkie wątpliwości i pytania. Jako spółka giełdowa komunikujemy się z rynkiem wyłącznie przez raporty bieżące - powiedział nam rzecznik kopalni, Marcin Kujawiak.

Dodał jednak, że spółka cały czas wierzy w zapisy umowy społecznej. - A zgodnie z nią, Bogdanka będzie jedną z trzech ostatnich kopalń w 2049 roku, która będzie tę produkcję prowadzić i w to głęboko wierzymy - dodał Kujawiak w rozmowie z TOK FM.