,
Obserwuj
Lubuskie

Święto wina w Zielonej Górze. "Karetki jeżdżą bez przerwy"

3 min. czytania
12.09.2024 10:52
W dniach 7-15 września w Zielonej Górze odbywa się coroczne święto winobrania. Według lokalnej policji obchody przebiegają "spokojnie bezpiecznie". Z tą opinią nie zgadza się dr Robert Górski, specjalista medycyny ratunkowej. - Mamy pięć zespołów ratownictwa medycznego, które z soboty na niedzielę jeździły do trzeciej nad ranem nieustannie - wskazał medyk w rozmowie z abcZdrowie.
|
|
fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

W dniach 7-15 września w Zielonej Górze (woj. lubuskie) trwa Winobranie - największe święto wina w Polsce. Przez dziewięć dni w mieście odbywają się koncerty, jarmarki, a przede wszystkim prezentacje i degustacja lokalnych win.

Jak przekazała w rozmowie z portalem abcZdrowie rzeczniczka policji w Zielonej Górze podinsp. Małgorzata Stanisławska, w weekend 7-8 września odnotowano 71 ujawnionych wykroczeń, 35 mandatów, 47 interwencji, a także trzy przypadki osób, które trzeba było odwieźć do domu lub izby wytrzeźwień.

Mimo to policjantka oceniła, że pierwsze dwa dni świętowania przebiegły "spokojnie i bezpiecznie, podobnie jak w ostatnich latach". Choć - jak przyznała - i wtedy nie brakowało niebezpiecznych incydentów. - Notowaliśmy próby kradzieży czy akty wandalizmu osób będących pod wpływem alkoholu - powiedziała podinsp. Stanisławska.

Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu? Polacy są w tej sprawie podzieleni [SONDAŻ]

Mniej powodów do radości mają zielonogórscy ratownicy medyczni. Jak wskazał dr Robert Górski, specjalista medycyny ratunkowej z Zielonej Góry, w ubiegły weekend zarówno on sam, jak i jego koledzy po fachu mieli ręce pełne roboty.

- Podczas obchodów winobrania zawsze jest dużo interwencji. Jeżeli do miasta przyjeżdża kilkadziesiąt tysięcy osób z zewnątrz, niekiedy z dalekich zakątków Polski, to wiadomo, że w mieście nie przebywa tylko 140 tys. codziennych mieszkańców. W szczytowym momencie w Zielonej Górze może znajdować się nawet 200 tys. osób, z których spora część wieczorami korzysta z atrakcji winobrania - mówił dr Górski w rozmowie z abcZdrowie.

 

Skutki Winobrania w Zielonej Górze. "Wcale nie było spokojnie"

 

Dlatego medyk dziwi się tym, którzy twierdzą, że "Winobranie to spokojna impreza". - Z jakiegoś powodu karetki, szczególnie wieczorami, jeżdżą w te dni bez przerwy. W Zielonej Górze mamy pięć zespołów ratownictwa medycznego, które z soboty na niedzielę jeździły do trzeciej nad ranem nieustannie - zaznaczył.

- Przekazywaliśmy pacjentów w szpitalu i od razu dostawaliśmy kolejne wezwania. Tej nocy na dziesięć wyjazdów mojego ambulansu, aż dziewięciu pacjentów spożywało wcześniej alkohol. Wcale nie było spokojnie i mogę powiedzieć, że to właśnie pogotowie ratunkowe i Szpitalny Oddział Ratunkowy były najbardziej obciążonymi służbami. I ten problem widzimy od lat - dodał ratownik.

Niebezpieczne 'małpki' prowokują inny styl picia. 'Dużo bardziej szkodliwe'

Zdaniem lekarza władze powinny zadbać o to, by w "newralgicznych dniach", czyli właśnie podczas Winobrania, do dyspozycji było więcej zespołów ratownictwa medycznego.

- Przy obecnym natężeniu wezwań do Zielonej Góry muszą być dysponowane ambulanse z ościennych miast, co wydłuża szybkie dotarcie pomocy. Myślę, że Lubuski Urząd Wojewódzki, który odpowiada za plan działania systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, powinien rozważyć wprowadzenie dodatkowych 2-3 zespołów ratownictwa medycznego podczas winobrania - podsumował Robert Górski.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>