,
Obserwuj
Małopolskie

To nie tak miało wyglądać. Dlaczego młodzi Polacy rzucają studia?

Paulina Nawrocka-Olejniczak
4 min. czytania
27.09.2025 07:00

Wysoki poziom trudności, rozczarowanie sposobem prowadzenia zajęć, kwestie finansowe, brak elastyczności po stronie uczelni, ale i zmiany pokoleniowe - to tylko niektóre z powodów, które skłaniają studentów do porzucenia uczelni. W Polsce 40 procent osób rezygnuje ze studiów przed zdobyciem dyplomu. Najczęściej przed końcem pierwszego roku.

Dlatego Zetki tak łatwo rzucają studia. "Łatwo poddają się przy takiej najmniejszej przeszkodzie"
Dlatego Zetki tak łatwo rzucają studia. "Łatwo poddają się przy takiej najmniejszej przeszkodzie"
fot. Jan Graczynski / East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym jest drop-out na studiach;
  • Dlaczego młodzi ludzie porzucają naukę;

Na najstarszej uczelni w Polsce, Uniwersytecie Jagiellońskim, drop-out wśród studentów pierwszego stopnia studiów wynosi aż 54 procent. Rekordowy pod tym względem był rok akademicki 2017/2018 kiedy drop-out przekroczył 66 proc.. - Od czasu, kiedy zwiększyliśmy wymagania rekrutacyjne, m.in. poprzez uznawanie wyłącznie wyników matur na poziomie rozszerzonym, obserwujemy znaczny spadek poziomu drop-outu - mówi rzecznik uczelni, Marcin Kubat. Teraz średnia uniwersytecka (dla całej uczelni, a nie tylko pierwszego roku – przyp. redakcji) wynosi 47 proc. Najwięcej studentów rezygnuje z kierunków humanistycznych. Najniższy poziom drop-outu występuje w naukach medycznych i naukach o zdrowiu. Na kierunku lekarskim tylko co piąty student pierwszego roku nie kontynuuje nauki. Z obserwacji pracowników Uniwersytetu Jagiellońskiego wynika, że drop-out jest niższy gdy ranking przyjęć jest oparty nie tylko o średnią wyników z rozszerzonych matur, ale także o wynik rozmowy kwalifikacyjnej. - Mówimy tutaj m.in. o Międzywydziałowych Indywidualnych Studiach Humanistycznych, gdzie zjawisko drop-outu nie przekracza 20 proc. – mówi Kubat. - To pokazuje, że jeśli osoby, które przychodzą na studia, są wcześniej egzaminowane czy prowadzone są z nimi rozmowy kwalifikacyjne, to są bardziej świadome swojego wyboru i bardziej im zależy na tym, żeby te studia ukończyć - dodaje Kubat. 

Redakcja poleca

Z pilotażowych badań nad drop-outem, które na użytek wewnętrzny przeprowadziła Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie płyną podobne wnioski. - Na kierunkach trudnych, gdzie wskaźnik rekrutacji jest wysoki, a chętnych sporo to zjawisko jest niższe - mówi Paweł Hanus, pełnomocnik rektora ds. jakości kształcenia w AGH. - Na kierunkach łatwiejszych, tam gdzie wydziały biorą pod uwagę przy rekrutacji przedmioty mniej ścisłe, na przykład język angielski czy geografię z zasady jest się łatwiej dostać. To niekoniecznie oznacza, że łatwiej utrzymać się na studiach. Na każdym kierunku na naszej uczelni przedmioty ścisłe są ważne. W tym przypadku poziom drop-outu rośnie. Po prostu studenci sobie nie radzą - wskazuje Hanus.

Dodaje też, że niższy wskaźnik drop-outu występuje wśród osób, które otrzymują wsparcie socjalne - mają stypendium albo tani akademik. – Na podstawie tych wyników naszych badań można by było postawić tezę, że spory wpływ na decyzję o rzuceniu studiów mają też problemy z utrzymaniem się finansowym w Krakowie - podkreśla. 

"Studia są i tak drogie"

Potwierdzają to sami studenci. Tomasz Zieliński zaczął pracę w hotelu na pierwszym roku studiowania turystyki i zdecydował o przerwaniu studiów - Studia są i tak drogie. Niezależnie od tego czy studiuje się w trybie dziennym czy zaocznym to i tak trzeba opłacić dojazdy, mieszkanie, jeśli ktoś jest z innego miasta, bez pomocy rodziców jest bardzo ciężko - opowiada. 

Uczelnie zdają sobie sprawę, że umożliwianie łączenia pracy ze studiami jest konieczne, jeśli chce się studentów zatrzymać. - Staramy się tak układać grafik studentom studiów dziennych, by na przykład mieli zajęcia tylko rano, a po południu mogli pracować, jeśli chcą. Albo na przykład mają jeden dzień cały zajęty zajęciami, a drugi dzień wolny - mówi Karolina Kalińska z Akademii Ignatianum - To się zmienia, wiele osób nie może sobie pozwolić na wyjazd na studia i utrzymywanie przez rodziców - dodaje. 

Są i przyczyny pokoleniowe. Z badań wynika, że dla obecnej młodzieży edukacja nie jest priorytetem. Zdaniem prorektor Politechniki Bydgoskiej profesor Małgorzaty Gotowskiej, na decyzję o kontynuowaniu nauki ma też wpływ to, że pokolenie Z jest delikatne. - To pokolenie nazywane jest często przez psychologów płatkami śniegu. Niestety, obserwujemy to, że łatwo poddają się przy takiej najmniejszej przeszkodzie. W związku z tym podejmują decyzję również o zaprzestaniu studiowania. Wolą iść do pracy - wyjaśnia prof. Gotowska. Pełnomocnik rektora ds. jakości kształcenia w AGH Paweł Hanus uważa za to, że Z-ki są po prostu bardziej elastyczne niż poprzednie pokolenia - Mają większą łatwość w porzucaniu pewnych rzeczy, które im nie do końca odpowiadają. Na przykład student liczył na jakieś fajne przedmioty, te go rozczarowały. Oczekiwał czegoś innego niż dostał, więc rezygnuje. Myślę, że dużo łatwiej dzisiejszemu pokoleniu te studia porzucić - podkreśla. 

Studia i wielkie rozczarowanie 

- To nie tak miało wyglądać - mówi mi Krzysztof Putlak, który ze studiowania filologii angielskiej zrezygnował niedługo po starcie - Stwierdziłem, że po pierwsze to nie dla mnie, a po drugie jak mam spędzić kolejne pięć lat, żeby ktoś mi mówił co mam robić, a nie przepadam za tym, to poradzę sobie jakoś inaczej w życiu. Bez studiów. Cały czas walczę, że będę żył z muzyki, idę w tym kierunku. Sporo moich znajomych też zrezygnowało ze studiów - opowiada Putlak. 

Nie brakuje jednak i osób, które po pewnym czasie rzucenia studiów żałują. - Widzimy to u nas, choćby na Wydziale Mechanicznym, że w pewnym momencie życia następuje powrót do edukacji wyższej, po to by zyskać kompetencje niezbędne do awansu - mówi doktor Aleksandra Pawlik z Politechniki Łódzkiej. - Ludzie zaczynają karierę zawodową, żeby szybko zarabiać pieniądze, a po 5-10 latach wracają, bo chcieliby pracować na lepszych stanowiskach, a nie tylko tych podstawowych. W przypadku wielu zawodów na stanowiskach kierowniczych i administracyjnych dyplom magistra jest często warunkiem objęcia wyższych stanowisk - wyjaśnia. 

Uczelnie szukają sposobów na drop-out. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju ogłosiło konkurs, w ramach którego szkoły wyższe mogą ubiegać się o dofinansowanie przeciwdziałających mu działań. Uniwersytet Jagielloński od 1 października będzie realizował program "Stay with UJ". Powstanie przestrzeń do spotkań uczniów i doradców zawodowych z przedstawicielami uczelni, wspierająca odpowiedzialny wybór ścieżki edukacyjnej. Uczelnia chce też rozszerzyć zakres współpracy z pracodawcami i zaoferować studentom wsparcie psychologiczne.

Posłuchaj podcastu!