,
Obserwuj
Małopolskie

Górale z Podhala liczą dutki. "Zainteresowanie szczególnie jednym rodzajem pobytów"

tokfm.pl/pap
2 min. czytania
30.08.2025 08:50

Kończący się sezon wakacyjny w Tatrach był udany pod względem frekwencji turystycznej - ocenił Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. Mimo kapryśnej pogody większość hotelarzy odnotowała wzrosty obłożenia wobec  ubiegłego roku - podał Wagner.

turyści w Tatrach
turyści w Tatrach
fot. EAST NEWS

- Sezon wakacyjny pod Tatrami należy podsumować jako bardzo dobry, jeżeli chodzi o frekwencję turystyczną. Większość hotelarzy odnotowała nawet wzrosty obłożenia w stosunku do ubiegłego roku, ale trzeba podkreślić, że ten sezon był dosyć "szarpany", jeżeli chodzi o wypoczynek pod Tatrami, a to przez kapryśną pogodę, która "rozdawała karty" w wakacje - powiedział Wagner.

Według danych Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG) lipiec przyniósł więcej dni deszczowych i chłodnych, co przełożyło się na konieczność korekty cen - w połowie miesiąca spadki sięgały ok. 19 proc. rok do roku. W innych terminach obniżki wynosiły ok. 13–14 proc. - Mimo to sezon należy zaliczyć do bardzo udanych, bo finalnie marża pozyskiwana była absolutnie satysfakcjonująca dla hotelarzy - zaznaczył ekspert.

Sierpień okazał się znacznie korzystniejszy pogodowo i turystycznie. W czasie długiego weekendu obłożenie sięgało 100 proc., a turyści pozostawali w Tatrach dłużej. - W związku z deszczowym lipcem i nienasyceniem podróżniczym Polaków, chęć podróżowania skumulowała się właśnie w sierpniowy długi weekend - ocenił Wagner.

Jak zauważył ekspert, rośnie zainteresowanie turystów ofertami pobytowymi o wysokim standardzie, obejmującymi dodatkowe atrakcje: baseny, strefy SPA, korty tenisowe czy wypożyczalnie sprzętu sportowego i turystycznego. - Coraz więcej gości, szczególnie z pokolenia trzydziestolatków, poszukuje wysokich standardów i pakietów pobytowych. Gość oczekuje w ramach wyższych cen dużej ilości świadczeń i szerokiego wachlarza możliwości spędzenia wolnego czasu, a niekoniecznie poszukuje promocyjnych i najniższych cen - stwierdził przedstawiciel TIG.

Wagner podkreślił, że na sukces obiektów turystycznych wpłynęły także wcześniejsze inwestycje - wiele z nich zostało odnowionych i doposażonych, a aktywna polityka cenowa i marketingowa przełożyła się na wyższe przychody.

Choć lato dobiega końca, na Podhalu sezon turystyczny trwa nadal. We wrześniu region płynnie przechodzi w okres biznesowy w turystyce - hotele z salami konferencyjnymi obsłużą szkolenia, kongresy i spotkania integracyjne. W planach są także turnusy rehabilitacyjne oraz wypoczynek seniorów. - Spodziewamy się również turystów, którzy we wrześniu i październiku poszukują niższej ceny i mniejszego ruchu na szlakach - podsumował Wagner.

Nie są jeszcze znane statystyki dotyczące ilości wejść do Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) w lipcu i sierpniu br. Z danych obejmujących okres od początku roku do końca czerwca wynika jednak, że może być to rekordowy rok. Tylko przez pół roku na tatrzańskie szlaki weszło 2 mln 841 osób - wynika ze statystyk TPN. Dla porównania, w analogicznym okresie ubiegłego roku Tatry odwiedziły 1 mln 792 tys. 832 osoby.