Jędraszewski i "spiżowa gwardia". Będą dzwonić na życzenie metropolity?
"Katolicka bojówka ma bronić Dzwonu Zygmunt" - informuje krakowska "Gazeta Wyborcza". Chodzi o grupę mężczyzn - "wiernych Bogu, Kościołowi i Polsce" - którzy mają być gotowi na każde wezwanie proboszcza i abpa Marka Jędraszewskiego, by uruchomić słynny dzwon.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego powstaje "spiżowa gwardia" w sprawie Dzwonu Zygmunt?
- Kto będzie mógł należeć do gwardii?
- Co z odejściem abpa Marka Jędraszewskiego z funkcji metropolity krakowskiego?
Powstanie nowej "spiżowej gwardii" ma być pokłosiem tego, co wydarzyło się 6 sierpnia - w dniu zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta. Na Wawelu nie wybrzmiał z tej okazji Dzwon Zygmunt, choć takie było polecenie abpa Marka Jędraszewskiego.
Dlaczego nie wybrzmiał? Na miejscu pojawiło się tylko 10 dzwonników, a do bezpiecznego uruchomienia słynnego dzwonu potrzeba osób 12. "To zdarzenie bez precedensu: po raz pierwszy dzwonnicy nie odpowiedzieli na wezwanie metropolity krakowskiego i proboszcza katedry wawelskiej, który jest ich bezpośrednim zwierzchnikiem" - informowała na początku sierpnia krakowska "Gazeta Wyborcza".
Aby uniknąć podobnych sytuacji - jak pisze teraz "GW" - proboszcz katedry wawelskiej ma mieć do swojej dyspozycji "Spiżową Gwardię Rezerwy Dzwonu Zygmunta". Mężczyźni - "w sile wieku, wierni Bogu, Kościołowi i Polsce" mają być gotowi do szybkiego stawienia się na każde wezwanie proboszcza. Kuria - jak podaje "GW" - na razie nie skomentowała sprawy.
"Za pomysłem stworzenia gwardii stoi Gniewomir Rokosz-Kuczyński, bezpartyjny Kandydat Komitetu Wyborczego Konfederacji Korony Polskiej do Senatu, niegdyś członek Bractwa Kurkowego, dziś z tego gremium wykluczony (o tym za chwilę)" - podaje krakowska "Wyborcza", gdzie przeczytać można więcej informacji na ten temat.
Kiedy Marek Jędraszewski odejdzie z funkcji metropolity?
Przypomnijmy krótko, arcybiskup Marek Jędraszewski nadal kieruje archidiecezją krakowską, choć złożył rezygnację już w czerwcu 2024 roku, po osiągnięciu wieku 75 lat. Papież Franciszek ją przyjął, prosząc jednocześnie arcybiskupa o pozostanie na stanowisku do czasu mianowania jego następcy. Od roku Watykan tego następcy nie znalazł.
- To nie jest tak, że abp Jędraszewski powinien być na emeryturze. Takich sytuacji, gdy biskup w wieku emerytalnym jeszcze zarządza diecezją, jest wiele, to nie jest zarządzanie zastępcze albo tymczasowe - mówił niedawno na antenie Radia TOK FM Edward Augustyn, dziennikarz "Tygodnika Powszechnego". - Z punktu widzenia Kościoła i prawa kościelnego nie ma tu niczego dziwnego - podkreślił Augustyn, jednocześnie zwracając uwagę na "napięcie" w środowisku kościelnym dotyczące wyznaczenia nowego metropolity krakowskiego.
Kto mógłby zastąpić abpa Marka Jędraszewskiego? Na giełdzie nazwisk pojawia się papieski jałmużnik kardynał Konrad Krajewski, były krakowski biskup pomocniczy Józef Guzdek, metropolita gnieźnieński Wojciech Polak, profesor teologii ks. Robert Woźniak oraz były kanclerz krakowskiej kurii ks. Tomasz Szopa.