Kto wygrał w Krakowie? Będzie druga tura. Miszalski zmierzy się Gibałą [sondaż EXIT POLL]
Z sondażu exit poll Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu wynika, że w wyborach na prezydenta Krakowa dojdzie do drugiej tury. W pierwszej najwyższy wynik osiągnął Aleksander Miszalski. Poseł PO zdobył 39,4 proc. Drugi jest Łukasz Gibała z 28,4 proc. poparcia. I ci dwaj kandydaci zmierzą się 21 kwietnia w wyborczej dogrywce.
Według tego badania kolejne miejsca zajęli: poseł PiS Łukasz Kmita (KW PiS) - 14,7 proc. głosów, wiceprezydent Andrzej Kulig (KWW Andrzeja Kuliga Kraków "Ku Przyszłości") - 8,3 proc., poseł Konfederacji Konrad Berkowicz (KWW Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcy) - 5,6 proc., poseł Polski 2050 Rafał Komarewicz (KWW Rafała Komarewicza Kraków Trzecia Droga) - 2,5 proc. oraz aktywista miejski Adam Hareńczyk (KWW Zjednoczeni dla Krakowa) 1,1 proc.
Według sondażu frekwencja w Krakowie wyniosła 50,1 proc.
Pierwsze takie wybory
W Krakowie były to pierwsze od lat wybory bez Jacka Majchrowskiego, który rządził miastem nieprzerwanie od 2002 roku. W listopadzie poinformował, że nie zamierza ubiegać się o szóstą kadencję. - Mam 77 lat. Jeżeli chciałbym wystartować, kończyłbym kadencję w wieku 82 lat - tłumaczył.
Zainteresowanie tym, by zająć miejsce Majchrowskiego, było wyjątkowo duże, a stolica Małopolski uznawana była za jedno z najciekawszych miast na wyborczej mapie Polski. O fotel prezydenta ubiegało się najpierw dziewięciu kandydatów. Finalnie było ich siedmiu. W środę przed wyborami ze startu zrezygnował Jerzy Muzyk - przedstawiciel komitetu Samorządny Kraków, a także Stanisław Mazur (bezpartyjny).
Sondaże od początku wskazywały, że najwyższym poparciem cieszy się Łukasz Gibała, choć nie dawały mu zwycięstwa w pierwszej turze. Gibała, przypomnijmy, już trzeci raz startuje w wyborach prezydenckich w Krakowie. Jako kandydat bezpartyjny próbował w 2014 i 2018 r. Z trzecim wynikiem pod względem liczby głosów nie przechodził do drugiej tury. W 2014 r. uzyskał ponad 11 proc. poparcia, w 2018 - ponad 17 proc. poparcia.
Łukasz Gibała tłumaczy się z ogromnych pożyczek. 'Spin moich konkurentów'
Gibała to były poseł, absolwent filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 2004 roku wstąpił w szeregi PO, którą opuścił po ośmiu latach na rzecz Ruchu Palikota, przekształconego później w Twój Ruch. Obecnie nie należy do żadnej partii. W 2014 roku założył stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców, z ramienia którego teraz startował.
Co z kandydatem KO?
Najpoważniejszych kontrkandydatem Gibały był poseł PO Aleksander Miszalski. To absolwent socjologii oraz turystyki i rekreacji. Jego działalność w samorządzie zaczęła się w 2011 roku od Rady Dzielnicy I Stare Miasto. W 2014 roku był radnym Miasta Kraków, a od 2019 roku jest posłem. Kandydaturę Miszalskiego w wyborach samorządowych poparła koleżanka z partii, ministra edukacji Barbara Nowacka.
Kandydatowi KO w czasie kampanii wypominane były jego powiązania z branżą hotelarską i fakt, że miał udziały w spółkach hotelowych i hostelowych, których pozbył się na rzecz brata. Miszalski tłumaczył tę sprawę m.in. na naszej antenie. - Zbyłem swoje udziały nie tylko bratu, ale i wspólnikom, którzy są w tej firmie od ponad 20 lat - mówił. Przypomniał, że był radnym obejmującym krakowskie Stare Miasto, a zatem rejon, w którym turystów jest najwięcej. - I mieszkańcy mnie jakoś wybierali. Nie przedkładałem nigdy interesów swojej firmy i branży ponad interes mieszkańców - zapewniał.
Beton tu, beton tam. To nowe słowo klucz w Krakowie [RAPORT O MIEŚCIE]
Poza Gibałą i Miszalski na urząd prezydenta Krakowa startowali: były wojewoda Łukasz Kmita z PiS, obecny wiceprezydent miasta Andrzej Kulig, a także Konrad Berkowicz z Konfederacji i Bezpartyjnych Samorządowców, Adam Hareńczyk z komitetu Zjednoczeni dla Krakowa oraz Rafał Komarewicz z Trzeciej Drogi.