Kto prezydentem Krakowa? Sondaż daje prowadzenie Miszalskiemu, ale przewaga jest niewielka
Według sondażu dla TVN24 Aleksander Miszalski zdobył 51,1 proc. głosów, podczas gdy Łukasz Gibała - 48,9 proc.
- Chciałbym bardzo serdecznie podziękować mieszkańcom Krakowa, którzy w tej drugiej turze poszli i oddali głos na mnie. Dziękuję nie tylko za głosy, ale też za te dwa miesiące ciężkiej kampanii (...) i za to, że codziennie dawaliście mi gigantyczną energię i zapał do pracy - powiedział zaraz po ogłoszeniu sondażowych wyników Aleksander Miszalski.
Reporterka TOK FM Paulina Nawrocka-Olejniczak, która była w sztabie Łukasza Gibały, powiedziała, że tu też atmosfera była bardzo dobra - lepsza niż po pierwszej turze. - Można odnieść wrażenie, że to Gibała wygrał tę drugą turę. W sztabie słychać okrzyki euforii - opisywała.
Aleksander Miszalski nowym prezydentem Krakowa. To była nerwowa noc
Wybory w Krakowie. Dla kogo pierwsza tura?
Pierwszą turę wyborów na prezydenta Krakowa wygrał Aleksander Miszalski, otrzymując 37,21 proc. głosów. Było to niemałe zaskoczenie, bo wszystkie sondaże publikowane przed 7 kwietnia dawały zwycięstwo Łukaszowi Gibale. Radny okazał się jednak drugi - z wynikiem 26,79 proc. - Liczyliśmy, że wjedziemy do tej drugiej tury jako liderzy. Wjechaliśmy na drugim miejscu. Widać ewidentnie, że nastąpiła pewna demobilizacja naszego elektoratu - komentował w TOK FM Gibała.
Miszalski jest posłem Koalicji Obywatelskiej. Po raz pierwszy ubiega się o fotel prezydenta miasta. Poparła go cała KO oraz Nowa Lewica. Startował z hasłem 'Z sercem dla Krakowa'. W ankiecie dla PAP zapowiadał, że jego pierwszą decyzją - jako prezydenta - będzie audyt prawno-finansowy urzędu. Jako najważniejsze wyzwanie dla miasta wskazywał na otwarcie urzędu na dialog z mieszkańcami - pytanie ich o zdanie przed podejmowaniem kluczowych dla miasta decyzji, uczynienie mieszkańców 'współgospodarzami miasta'.
Na ostatniej prostej kampanii dostał wsparcie m.in. od prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
Kraków kontra turyści. Kandydat KO tłumaczy się z powiązań. 'Niczego nie załatwiłem'
Łukasz Gibała kandydował z własnego komitetu, miał poparcie posłanki partii Razem Darii Gosek-Popiołek. Prawo i Sprawiedliwość w Krakowie także nawoływało mieszkańców, by w drugiej turze nie głosowali na Miszalskiego. Sam radny w TOK FM przekonywał, że nie będzie prosił PiS o poparcie. Jak mówił, zależy mu na przekonaniu tych wyborców, którzy w czasie pierwszej tury zostali w domach.
Gibała startował z hasłem 'Bo Kocham Kraków'. Pytany o największe wyzwania dla miasta wskazywał rozwiązanie problemów transportowych Krakowa, czyli likwidację korków i usprawnienie komunikacji publicznej, a także 'zatrzymanie chaotycznej zabudowy'. W ankiecie PAP zapowiadał, że jego pierwszą decyzją - jako prezydenta - będzie likwidacja parkingu przed magistratem przy placu Wszystkich Świętych i utworzenie w tym miejscu ogólnodostępnego skweru dla mieszkańców.
Gibała ubiegał się o fotel prezydenta miasta trzeci raz. Wcześniej startował w 2014 i 2018 roku, nie przechodził do drugiej tury.
Wybory w Krakowie. Kto startował?
O urząd prezydenta Krakowa w I turze ubiegało się siedmiu kandydatów, choć na kartach do głosowania widniało dziewięć nazwisk. Było to efektem podjęcia przez dwie osoby decyzji o rezygnacji z kandydowania i przekazaniu poparcia innym kandydatom.
Najpierw rezygnację ogłosił dotychczasowy wiceprezydent Krakowa Jerzy Muzyk, równocześnie rekomendując innego wiceprezydenta Krakowa - Andrzeja Kuliga. Następnie swoją kandydaturę wycofał kandydat niezależny Stanisław Mazur, aby poprzeć posła PO Aleksandra Miszalskiego.
Prezydent Jacek Majchrowski, urzędujący od niemal 22 lat, nie ubiegał się o reelekcję. Decyzję tłumaczył m.in. swoim wiekiem. Ma 77 lat. Równocześnie Majchrowski rekomendował swojego zastępcę ds. polityki społecznej i komunalnej Andrzeja Kuliga.