Zagadkowa śmierć księdza. Co wiemy o tragedii w Tarnowie?
Ciało ks. Mariusza Kmaka znaleziono w niedzielę 7 lipca na terenie plebanii parafii Chrystusa Dobrego Pasterza w Tarnowie. Osoby, które dokonały tragicznego odkrycia, weszły do środka, ponieważ z duchownym od wielu godzin nie było kontaktu - podał w poniedziałek 'Fakt'.
Mieszkanie 37-latka poddano oględzinom śledczych. Trwa wyjaśnianie okoliczności jego śmierci. Wstępne ustalenia wykluczają udział osób trzecich.
- Nie było śladów włamania, plądrowania czy obrażeń na ciele. Mieszkanie było zamknięte od wewnątrz - powiedział dziennikarzom serwisu tarnów.net.pl prok. Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Samobójstwa księży w diecezji tarnowskiej. 'Nie są z kruszcu, ale z gliny'
Ks. Mariusz Kmak nie żyje
Ks. Mariusz Kmak był kapłanem przez 11 lat. Oprócz nauki w seminarium ukończył wydział prawa kanonicznego Uniwersytetu Nawarry w Pampelunie w Hiszpanii. Ostatnio pracował też jako m.in. notariusz i kierownik kancelarii Sądu Diecezjalnego w Tarnowie.
'Największy pedofilski skandal w polskim kościele'. Stawkę kilkanaście milionów złotych
Pogrzeb ks. Mariusza Kmaka odbył się we środę 10 lipca o godz. 11 w kościele parafialnym pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa we Florynce. Ciało zmarłego spoczęło na miejscowym cmentarzu.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>