Wójt żąda 200 tys. zł za transport dzieci. Co będzie ze szkołą w Rozkochowie?
Szkoła Podstawowa w Rozkochowie (woj. małopolska) może zostać zlikwidowana. Problemem jest finansowanie dowozu dzieci do placówki - wójt gminy Babice zażądał zwrotu 200 tys. zł kosztów za transport uczniów. Dla szkoły to zbyt wiele.
- Wójt gminy Babice żąda od szkoły w Rozkochowie zwrotu 200 tys. zł za dowóz uczniów, powołując się na opinię RIO i SKO;
- Dyrektorka szkoły uważa, że prawo dopuszcza finansowanie transportu w szkołach niesamorządowych i powołuje się na stanowisko ministerstwa;
- Dyrekcja zapowiedziała, że odwoła się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Szkoła w Rozkochowie, w której uczy się obecnie około 180 uczniów, przyjmuje dzieci z dużego obszaru, także spoza gminy. Jak twierdzi Dawid Pierzchała, zastępca wójta gminy Babice, pieniądze na dowóz dzieci nie mogą iść z dotacji, co potwierdziła Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie i Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Dlatego wójt domaga się zwrotu aż 200 tys. zł. - Jako gmina podjęliśmy działania, żeby później nikt nie zarzucił nam, że w sposób niezgodny z prawem wydatkujemy środki publiczne - tłumaczył urzędnik w rozmowie z reporterką TOK FM Katarzyną Młynarczyk.
Co innego twierdzi dyrektorka szkoły w Rozkochowie Anita Pytel, która podkreśliła, że zdaniem izb obrachunkowych w innych województwach takie działania są możliwe - tyle że w przypadku szkół publicznych, ale niesamorządowych. - Takich Szkół na terenie całej Polski jest sporo. Funkcjonują dowozy uczniów do szkoły i nikt tego nie kwestionuje - wskazała.
Dyrektorka powołuje się też na stanowisko Ministerstwa Edukacji, zgodnie z którym w ramach art. 35 ust. 1 ustawy o finansowaniu zadań oświatowych dowóz dzieci może stanowić koszt bieżący.
Co będzie z podstawówką w Rozkochowie? Dyrekcja zwróci się do WSA
Szkoła w Rozkochowie działa od 2024 roku w miejscu zlikwidowanej wcześniej placówki. Rodzice obawiają się, że bez transportu wiele dzieci nie będzie mogło kontynuować nauki. "Mama jednego z uczniów, Gabriela, mówi, że wybrała szkołę w Rozkochowie właśnie ze względu na możliwość dowozu, po doświadczeniach hejtu w poprzedniej placówce" - czytamy na łamach portalu TVP 3 Kraków.
Dyrekcja szkoły zapowiada złożenie odwołania od decyzji wójta do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Posłuchaj:
Źródło: TOK FM/TVP3 Kraków