Przeszczepiał nerki bezdomnych psów rasowym. Zaskakujący wyrok sądu. "Pionierski zabieg"
Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił weterynarza Jacka S., oskarżonego o znęcanie się nad zwierzętami po tym, jak dwukrotnie przeszczepił nerki psów ze schroniska psom z rasowych hodowli - podała "Gazeta Wyborcza". - Zabieg był pionierski i został przeprowadzony przez osobę z uprawnieniami. Oskarżony zadbał o to, żeby wykonano go z dbałością o zachowanie sztuki lekarskiej - brzmiało uzasadnienie sędzi Anny Bator-Ciesielska.
Sprawa sięga 2013 roku, kiedy lekarz opisał transplantacje w piśmie branżowym. Pies Saturn, który stracił nerkę, trafił do adopcji bez informacji o stanie zdrowia. W 2018 roku jego opiekunowie nagłośnili sprawę, a Fundacja Viva! złożyła zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa. W 2022 roku sąd pierwszej instancji uznał Jacka S. winnym i skazał na rok więzienia w zawieszeniu oraz trzyletni zakaz wykonywania zawodu.
Jacek S. uniewinniony. Prawniczka ostrzega: Handel może kwitnąć
Po apelacji sąd drugiej instancji całkowicie go uniewinnił. - Nie ból dawcy był celem oskarżonego, ale życie biorcy - mówiła sędzia, podkreślając, że brak regulacji prawnych nie może obciążać lekarza. Jednocześnie wezwała ustawodawcę do stworzenia przepisów dotyczących transplantologii weterynaryjnej.
Wyrok zadowolił Jacka S. i jego obrońców, lecz wzbudził sprzeciw mecenas Katarzyny Topczewskiej reprezentującej Fundację Viva!. - W tej chwili boję się, że ludzie będą chcieli adoptować zwierzęta po to, żeby sprzedawać ich organy. (…) Handel może kwitnąć - ostrzegła prawniczka na łamach "Gazety Wyborczej".
Orzeczenie jest prawomocne i nie podlega zaskarżeniu, choć możliwa jest kasacja w Sądzie Najwyższym.
Posłuchaj:
Źródła: Gazeta Wyborcza.pl/Katarzyna Rogowska - tokfm.pl