"Zajumali mi dzisiaj 22 paczki kapsułek". Nagrodzili najlepsze pamiętniki o inflacji. Zwyciężyła kierowniczka sklepu
Do konkursu wpłynęło 120 zgłoszeń. 'Były to prace różnej długości, pisane różnymi stylami, ale wszystkie niezwykle ciekawe i zawierające fragmenty opisujące życie codzienne z inflacją' - piszą organizatorzy konkursu, publikując listę nagrodzonych (część twórców chciała zostać anonimowa).
Cel całego przedsięwzięcia był prosty - chodziło o to, by dowiedzieć się, jak bardzo inflacja wpłynęła na codzienne życie. Co się zmieniło i w jakim stopniu? Z czego trzeba było zrezygnować, a z czego zrezygnować się nie dało? Co z kredytem czy wyjazdami na wakacje? - Wszystko w tych pamiętnikach jest. Są niezwykle ciekawe i wciągające - mówi profesor Paweł Kubicki, socjolog ze Szkoły Głównej Handlowej.
Konkurs wygrała 'Wiktoria Wiewióra' (to pseudonim) za unikatowy opis inflacji z perspektywy kierowniczki sklepu spożywczego. Za zgodą autorki poniżej publikujemy fragmenty tego pamiętnika.
***
"30.11.2022 - środa. Zajumali mi dzisiaj 22 paczki kapsułek do prania. Na sklepie był kasjer i jedna osoba na ladzie. No i ja. Więcej nas nie ma na zmianie. Ze względów oszczędnościowych ochrona przychodzi na 7 godzin. Resztę dnia, czyli następne 9 godzin, to MY - załoga sklepu jesteśmy ochroniarzami. Złodzieje takie rzeczy wyczuwają z daleka (...) Sprawdziłam na monitoringu. Wyczaili moment, że przyjechała dostawa. Wyszłam, aby ją przyjąć (bo przecież brak magazyniera, kierownik przyjmuje dostawy, wydaje paczki; oszczędności, oszczędności, oszczędności…). A oni w tym czasie szabrują sklep. Sprawdziłam stany magazynowe i równiutko brakuje 22 szt."
"2.01.2023 - poniedziałek. Znów szara rzeczywistość. Od nowa zaczynamy. Klientów żadnych, ruch malutki. Ktoś jakiś papier toaletowy niesie, a ktoś inny płyn do naczyń. Cisza i spokój. Nawet złodziei dzisiaj nie widziałam. Chyba że byli, kiedy mnie nie było. Oczywiście promocje świąteczne się skończyły, więc od samego rana powitało mnie 350 cen do zmiany. Każdego dnia tych cen się tyle drukuje, że słów brak. Przecież co czwartek jest nowa promocja. Nie wystarczy wtedy zmieniać ceny? Tylko każdego dnia biegam z tymi cenami, jak kot z pęcherzem.""
***
- Autorka pamiętnika, który wygrał, pokazuje inflację - ceny, ich zmienianie się, ale też politykę oszczędnościową firmy. Opisuje między innymi, jak ludzie rzucali się - całkiem dosłownie - na niektóre towary, jaka była odpowiedź sieci na problem, jak na przykład oszczędzać na prądzie. Do tego kradzieże, które odbijały się na całym personelu, bo ograniczały możliwość przyznawania premii - opowiada prof. Kubicki, który zasiadał w jury konkursu.
***
"24.02 - piątek. Dzisiaj poszalałam. Ciągle sobie obiecuję, że to zrobię, aż w końcu przelała się czara goryczy. Jak zobaczyłam, ile na dzisiaj wydrukowało się zmian cen, to zdębiałam. 700 cenówek!! Dwie osoby przez całą zmianę wymieniały etykiety cenowe. Czy to jest normalne? A gdzie w tym czasie normalna praca, gdzie sprawdzanie dat na produktach świeżych, sprawdzenie jakości, dołożenie towaru, poprawienie wyglądu sklepu i wiele innych czynności? Spisałam tylko kilka cen, żeby mnie nikt nie widział, bo po co narobić sobie nieprzyjemności?
Zdrożały:
- śmietana 30 proc. 200g z 5,39 zł na 6,19 zł,
- twaróg półtłusty luz z 20,99 zł na 22,49 zł,
- borówka amerykańska 250g 11,49 zł na 13,69 zł,
- borówka wiaderko 500g z 19,99 zł na 24,19 zł,
chociaż pamiętam, że latem płaciłam za takie wiaderko borówek 9,99 zł!!!"
***
Drugi nagrodzony pamiętnik to historia kobiety, która znalazła się w bardzo złej sytuacji finansowej. - Wprowadza się do starszej pani, wynajmując u niej pokój. Opisuje przeżycia i rozterki życia codziennego. Cały pamiętnik jest przy tym świetnie napisany - podkreśla Kubicki.
- Kolejna nagrodzona praca to historia gospodarstwa domowego, które - w dobie inflacji - postawiło na samowystarczalność. Jest w nim dyskusja o hodowaniu kur, o wysiewaniu nasion, o tym, żeby z mięsa robić samodzielnie kiełbasy i obniżać w ten sposób koszty życia - dodaje.
Jak wskazuje profesor, temat samowystarczalności pojawił się w kilku pamiętnikach, podobnie jak instalowanie pomp ciepła czy fotowoltaiki - po to, by długofalowo szukać oszczędności. - Sporo było też opowieści klasy średniej i jeden z takich pamiętników nagrodziliśmy. Było w nim wszystko, o czym często słyszymy: kredyt na większe mieszkanie, wydatki na dzieci, Netflix, kawa z kawiarni, a przede wszystkim wyrzeczenia mówiące o tym, że przyzwyczailiśmy się do pewnego standardu życia, na który dziś za bardzo nas nie stać - opowiada członek jury.
Gość Radia TOK FM wspomina, że szczególnie zapadł mu w pamięć pamiętnik opowiadający o wstydzie, jaki towarzyszył rodzinie, której urodziło się dziecko. Starali się ukryć przed bliskimi, że wyprawkę dla dziecka kompletują prawie w 100 procentach z rzeczy używanych, bo na nowe ich nie stać. - Były też oczywiście opowieści emerytek i emerytów. Albo opowieść o pani ze sklepu sportowego, której właściciel przykręcił ogrzewanie i musiała siedzieć w zimnie - mówi Kubicki.
- Z części pamiętników przebija smutek i rozczarowanie, że w zwykłej codzienności trzeba było zrobić krok do tyłu, czyli zejść na nieco niższy poziom życia. To dotyczy głównie osób z kredytami, których raty gwałtownie wzrosły i nagle kwota środków do dyspozycji gwałtownie spadła. Trzeba więc było zrezygnować z drobnych przyjemności, na które pozwalaliśmy sobie do tej pory - choćby kawy na mieście czy wyjścia do kina - opowiada profesor.
Wspomina również pamiętniki, w których jest mowa o zwierzętach. Część osób pisze wprost, że karma dla psa czy kota tak podrożała, że nie wiadomo, co z tym zrobić. Zwłaszcza gdy zwierzę jest stare i chore, a leczenie bardzo kosztowne. Bywa, że niektórzy zastanawiają się nad oddaniem zwierzęcia. - Są też historie, w których ktoś pisze, że absolutnie nie odda swojego pupila, ale właśnie stracił ostatnie 300 złotych, które miał na życie, bo musiał pójść z psem czy kotem do weterynarza - dodaje Kubicki.
Sporo jest też w pamiętnikach ironii. - Są to między innymi memy, paragony i odwołania do wypowiedzi Adama Glapińskiego, który jest 'gwiazdą' opowieści o inflacji. Zresztą, gdyby chcieć nadać twarz inflacji, to byłaby to właśnie twarz prezesa NBP. Autorzy pamiętników postrzegają go jako osobę oderwaną od ich problemów i życia codziennego. Mają pretensje do jego dobrego humoru czy porównań - tłumaczy Kubicki.
Główna nagroda w konkursie na pamiętnik o inflacji wyniosła 5000 złotych, kolejna - 4000 złotych, a trzecie miejsce to 3000 złotych. Przyznano również kilka wyróżnień po 1500 złotych. Naukowcy mają nadzieję, że - jeśli znajdzie się finansowe wsparcie - pamiętniki uda się wydać.