Prof. Engelking żąda przeprosin od Czarnka. Jest odpowiedź ministra
Jak dowiedziało się Radio TOK FM badaczka Zagłady prof. Barbara Engelking oczekuje przeprosin od ministra Przemysława Czarnka za wypowiedzi na temat jej dorobku naukowego. Profesor zapowiedziała, że jeśli minister nie przeprosi do poniedziałku do godz. 12, złoży pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie.
Cała sprawa dotyczy słów Przemysława Czarnka, które padły po wywiadzie udzielonym przez badaczkę w TVN24, w programie "Kropka nad i" w kwietniu 2023 roku. Naukowczyni mówiła o dramacie Żydów w czasie niemieckiej okupacji. Padły m.in. słowa o tym, że: "Żydzi nieprawdopodobnie rozczarowali się co do Polaków w czasie wojny". To nie spodobało się władzy. Minister edukacji i nauki w kilku wywiadach dyskredytował dorobek pani profesor. Wskazywał m.in., że Engelking "w skandaliczny i bezczelny sposób szkaluje naród polski" albo że "wylewa antypolskie pomyje na temat narodu polskiego".
Profesor Engelking pozwie ministra Czarnka. 'Uznałam, że trzeba postawić granicę'
Przeprosiny miały być wygłoszone osobiście przed Pałacem Staszica, w którym mieści się Centrum Badań nad Zagładą Żydów. To instytucja, którą kieruje prof. Engelking. - W przypadku braku zadośćuczynienia temu wezwaniu, sprawa zostanie skierowana na ścieżkę postępowania sądowego - poinformowała TOK FM Patrycja Rejnowicz-Janowska z Kancelarii Jabłoński-Koźmiński, doradczyni prawna Barbary Engelking.
"Mogę wygłosić trzykrotnie jeszcze raz to samo"
- "Biedna kobieta" tym wezwaniem robi mi tylko przysługę wystawiając się na pośmiewisko. Ja przed Pałacem Staszica to mogę wygłosić trzykrotnie jeszcze raz to samo, co powiedziałem o jej absurdalnych tezach, które w sposób absolutnie skandaliczny i niezwykle krzywdzący generalizowały zachowania jakiejś drobnej mniejszości Polaków w czasie II wojny światowej i jednocześnie obrażały państwo polskie i naród polski" - oświadczył portalowi wPolityce.pl. prof. Przemysław Czarnek.
Jak zaznaczył, "antypolskie wystąpienia pani Engelking będą zawsze przeze mnie podkreślane i piętnowane, bo trzeba zwalczać działalność antypolską niektórych środowisk". - Nie trzeba być naukowcem, żeby stwierdzić, że to tezy wprost nieprawdopodobnie obrażające naród polski, bo twierdzenie, że nie zachowaliśmy neutralności w czasie II wojny światowej i w czasie Holokaustu Niemców przeciwko narodowi żydowskiemu, to jest stawianie nas po stronie Niemców - dodał szef MEiN.
- Czy naprawdę trzeba jakichś wielkich nowych odkryć naukowych, żeby stwierdzić, że tego rodzaju teza jest absurdem antypolskim? - zapytał minister Czarnek.
Jak stwierdził, "pani Engelking może pozywać jeszcze tysiąc razy, również przed międzynarodowymi trybunałami". - Nigdy jej nie przeproszę za moje prawdziwe słowa i zawsze będę potępiał jej antypolską postawę i antypolskie generalizujące hasła - zadeklarował.